Trwa ładowanie...
d2362cl

Małe dziecko znalezione w polu pod Wrocławiem, miało zostać porzucone za karę. Znamy tłumaczenie rodziców

Ojciec miał za karę porzucić 4-latka aż 17 km od domu. Dziecko znalazł kierowca tuż przy polu kukurydzy niedaleko wsi Kuklice i odwiózł je do dziadków. - Rodzice podali zupełnie inną wersję wydarzeń - powiedział Wirtualnej Polsce st. sierż. Dariusz Rajski z Komendy Miejskiej we Wrocławiu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Policja prowadzi postępowanie ws. znalezionego dziecka
Policja prowadzi postępowanie ws. znalezionego dziecka (WP.PL)
d2362cl

Pod Wrocławiem ojciec miał za karę zostawić dziecko w polu kukrydzy. Szukając pomocy 4-latek stał przy drodze krajowej nr 8 w pobliżu wsi Kuklice. Natrafił na nie pan Robert, który przejeżdżał trasą. Zatrzymał się i zaopiekował. Po krótkiej rozmowie dziecko uspokoiło się i zostało odwiezione do dziadków.

Pierwsze wersje mówiły o tym, że dziecko miało zostać w ten sposób ukarane przez ojca. W tym czasie matka chłopca była w kościele. Rodzice złożyli już wyjaśnienia w tej sprawie. Tłumaczenia, różnią się od pierwotnej wersji wydarzeń.

Ojciec miał wyjść z dzieckiem z kościoła. Chłopiec "oddalił się"

d2362cl

- Chłopiec był z ojcem i mamą w pobliskim kościele. Ale ponieważ dziecko wierciło się i nie chciało uczestniczyć we mszy, ojciec wyszedł z nim na pobliskie pole kukurydzy. 4-latek chciał się po prostu pobawić. W pewnym momencie chłopiec zniknął, oddalił się od ojca - powiedział WP st. sierż. Dariusz Rajski z Komendy Miejskiej we Wrocławiu. Zaznaczył, że jest to wersja rodziców.

Archiwum prywatne
Podziel się

Nie wiadomo w tej chwili, czy ojciec poinformował policję o zaginięciu dziecka, ani czy szukał chłopca. Wiadomo, że 4-latek zabłądził i znalazł się na poboczu drogi krajowej nr 8. Tam znalazł je pan Robert. Mężczyzna złożył już wyjaśnienia w tej sprawie.

Krzysztof Dymkowski dla WP: ojciec naraził chłopca na utratę zdrowia i życia

d2362cl

Policja we Wrocławiu bada okoliczności zdarzenia. Jak ustaliła WP, sprawa trafi jeszcze dzisiaj do prokuratury. Śledczy będą prowadzić dalsze czynności i podejmą decyzję, czy należy postawić zarzuty rodzicom.

Sprawę odnalezienia dziecka nagłośnił "łowca pedofilów" Krzysztof Dymkowski. - Całą noc byłem w kontakcie z policją we Wrocławiu - powiedział Wirtualnej Polsce. Według jego wiedzy, to ojciec naraził chłopca na utratę zdrowia i życia. - Musi odpowiedzieć za to, co zrobił - zaznaczył Dymkowski.

Zauważył, że dziecko musiało przejść kilkanaście kilometrów same. - Chłopczyk będzie badany przez biegłych psychologów sądowych, bo takie są procedury - wyjaśnił. Dodał, że jego zdaniem "rodzice dziecka kłamią".

d2362cl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Jej dziadek kolegował się z Einsteinem. Teraz ujawniła listy, które do siebie wysyłali

Podziel się opinią

Share

Bądź z nami na bieżąco

tick Lubię to

na Facebooku


d2362cl

d2362cl
d2362cl
Bądź na bieżąco:
Więcej tematów