Trwa ładowanie...
ycipk-3ndq0k

Łódź. Szarpała i rzucała 3-latkiem. Szokujące nagranie z przedszkola

Skandal w jednym z łódzkich przedszkoli. Ojciec 3-latka zauważył u syna dziwne zachowanie. Jego podejrzenia okazały się prawdziwe, gdy przyłapał opiekunkę syna na gorącym uczynku. Całą sytuację nagrał i udostępnił wideo w sieci. Tłumaczył się brakiem reakcji ze strony dyrekcji placówki oraz służb. Kobieta ostatecznie straciła pracę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Przedszkole nr 22 w Łodzi. Na nagraniu widać, jak kobieta siłą każe dziecku zająć miejsce przy stole
Przedszkole nr 22 w Łodzi. Na nagraniu widać, jak kobieta siłą każe dziecku zająć miejsce przy stole (Facebook.com, Fot: Damian Zynger)
ycipk-3ndq0k

30-sekundowy film został opublikowany w mediach społecznościowych w czwartek wieczorem, 28 listopada. Jego autorem jest ojciec 3-letniego chłopca, Damian Zynger. Na nagraniu z Przedszkola Miejskiego nr 22 w Łodzi widać, jak jedna z kobiet próbuje wymóc siłą na dziecku posłuszeństwo.

Prowadząc do stolika jednocześnie trzyma go za ręce. Po chwili dziecko wstaje z krzesełka i próbuje uciec do innej sali. Wtedy przedszkolna opiekunka traci panowanie nad sobą i "wrzuca" chłopca z powrotem do głównego pomieszczenia. Obserwujący ten incydent z ukrycia ojciec przerwał w tym momencie nagrywanie i pobiegł synowi na ratunek.

Jak tłumaczył całe zajście pan Damian "Dziennikowi Łódzkiemu", już wcześniej zauważył niepokojące oznaki i dziwne zachowanie u synka. Chłopiec od pewnego czasu bronił się przed pójściem do przedszkola, zaczął też się moczyć w nocy. - Dzień wcześniej widziałem podejście tej pani. Płacz dziecka spotkał się z uwagą "ciekawe, który to tak wyje". Wiedziałem, że coś jest nie tak - relacjonował gazecie ojciec.

ycipk-3ndq0k

Aby sprawdzić, co tak naprawdę dzieje się wewnątrz placówki, pewnego dnia odprowadził 3-latka razem z żoną. Do środka weszła tylko ona z dzieckiem, natomiast pan Damian ukrył się z telefonem. - W pewnym momencie zobaczyłem, jak próbuje nim rzucić. Nie wytrzymałem i pobiegłem ratować syna. Dlatego nagranie jest urwane - wyjaśnia mężczyzna.

Ojciec w rozmowie z lokalnymi mediami twierdził, że pomimo próśb o interwencję w tej sprawie, zarówno dyrektorka przedszkola, kuratorium, a nawet policja nie podjęły stanowczych działań. Doczekał się reakcji dopiero po decyzji o upublicznieniu nagrania w internecie.

ycipk-3ndq0k

Łódź. Skandaliczne zachowanie opiekunki w przedszkolu wobec 3-latka

"Tak traktują dzieci w przedszkolu numer 22 na ulicy Rybnej. Twierdzą, że to jest stanowcza postawa i nikt nie chce zrobić z tym porządku" - brzmi opis udostępnionego już ponad 21 tys. razy wideo. Matka dziecka, pani Karolina, napisała w komentarzu: "Pani dyrektor przedszkola, ani panie z filmiku, nie widzą w takim zachowaniu nic złego. Wręcz pani dyrektor powiedziała, że nie widzi żadnych przeciwwskazań, żeby dziecko nadal uczęszczało do przedszkola. Nie zostały podjęte żadne kroki wobec tych kobiet, dlatego upubliczniamy zaistniałą sytuację" - czytamy.

W sali, gdzie doszło do incydentu z udziałem 3-latka, oprócz innych dzieci była też druga kobieta. Siedząc przy biurku, nie zareagowała. Okazało się, że to nauczycielka zajmująca się grupą przedszkolaków, natomiast szarpiącą dziecko opiekunką jest osoba będąca jej pomocą.

ycipk-3ndq0k

Monika Pawlak z biura prasowego łódzkiego magistratu przyznała, że faktycznie to zdarzenie miało miejsce, jednak nieprawdziwe jest stwierdzenie, że nie podjęto stosownych działań po ujawnieniu tej sytuacji. Konsekwencje miały zostać wyciągnięte wobec obu widocznych na nagraniu kobiet.

Jak udało się dowiedzieć "Dziennikowi Łódzkiemu", agresywna kobieta została zwolniona, natomiast bierna nauczycielka będzie musiała stanąć przed komisją dyscyplinarną. Dyrekcja przedszkola zapewniła o specjalnym spotkaniu, które wyjaśni trzylatkom całą sytuację. Przedstawicielka miejskiego magistratu zapewniła natomiast, że nigdy nie powinno dojść do tego zajścia przeprosiła rodziców. Monika Pawlak zapewniła też, że "jakakolwiek przemoc czy niestosowne zachowanie wobec dzieci są niedopuszczalne i nie będą tolerowane".

W rozmowie z portalem gazeta.pl dyrektorka placówki Magdalena Jędrzejczak poinformowała, że zwolniona przedszkolanka pracowała tam kilkanaście lat i nigdy wcześniej nie było na nią skarg. - Sama też zaglądam do grupy trzylatków i nic nie zauważyłam - przyznała.

Źródło: Dziennik Łódzki, Gazeta.pl

ycipk-3ndq0k

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz też: Dziecko Polki z Wielkiej Brytanii ma być adoptowane przez parę homoseksualną. Jest reakcja

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-3ndq0k

ycipk-3ndq0k
ycipk-3ndq0k