Trwa ładowanie...
d2no2u2
Leszek Miller zwrócił uwagę na konkretny fragment wywiadu Jarosława Kaczyńskiego

Leszek Miller zwrócił uwagę na konkretny fragment wywiadu Jarosława Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu "Gazecie Polskiej" i nie wykluczył, że może dojść do przedterminowych wyborów. - Nie wiadomo, czy sama koalicja się rozpadnie. Prezes PiS w tej samej rozmowie mówi, że "kilka głosów w Sejmie zawsze się znajdzie" dla poparcia jakiejś ustawy zgłaszanej przez PiS. Może się skończyć tak, że wprawdzie - trzymając się hipotetycznie głosowania ws. Funduszu Odbudowy - Solidarna Polska nie zagłosuje, ale przynajmniej część opozycji go poprze i ratyfikacja przejdzie. Wtedy Kaczyński powie "nic takiego się nie stało, przecież program przeszedł" - prognozuje w programie "Newsroom" WP Leszek Miller. Były premier wyklucza, że Zbigniew Ziobro zostanie usunięty z rządu. - Prezes może sobie różne rzeczy publicznie opowiadać, ale przyspieszonych wyborów nie będzie - dodał były szef SLD.

Załóżmy ten scenariusz taki, w któRozwiń

Transkrypcja:

Załóżmy ten scenariusz taki, w którym, bo Solidarna Polska podtrzymuje, zresztą Kaczyński w tym wywiadzie też mówi: wiem, że Ziobro jest nieprzekonany w tym zakresie i prawdopodobnie zagłosuje przeciwko, kiedy będziemy ratyfikowali to w polskim paramencie. Jest to dla opozycji jakaś szansa? Jak można byłoby to wykorzystać? Panie premierze, pan jest fantastycznym politycznym strategiem, proszę podpowiedzieć opozycji, która z całą pewnością z uwagą śledzi teraz naszą rozmowę, co mogliby zrobić na kanwie tego głosowania, które potoczy się tak, a nie inaczej, możemy się spodziewać jak. Panie redaktorze, ja jeszcze raz powtarzam. Każda odpowiedzialna siła proeuropejska nie może głosować inaczej niż tylko za Europejskim Programem Odbudowy. Tutaj zwykle myli się dwie rzeczy. Po pierwsze tenże program odbudowy, który jakby zgłasza Unia Europejska, z Krajowym Planem Odbudowy. Ale ten Krajowy Plan Odbudowy, który filmuje rząd polski, on nie musi być w ogóle rozpatrywany w sejmie. Bo jedyne zobowiązanie, które ciąży na premierze Morawieckim, to takie, że do 30 kwietnia on ten program musi przedstawić Komisji Europejskiej. Jeżeli zostanie zatwierdzony, to gdzieś w trzecim kwartale tego roku zaczną płynąć pierwsze pieniądze. Natomiast jeżeli mówimy o Europejskim Programie Odbudowy, to jeszcze raz powtórzę. Sprzeciw chociażby jednego parlamentu z 27 krajów unijnych powoduje, że ten program pada. No dobrze, panie premierze. Ale ja bym chciał jednak wykorzystać to pańskie fantastyczne wieloletnie doświadczenie i tę polityczną intuicję do tego, co się może w Polsce wydarzyć w najbliższych miesiącach. No bo Solidarna Polska zagłosuje przeciwko. Kaczyński w wywiadzie mówi "jeśli zagłosuje przeciwko, koalicja się rozpada". No gdyby zadzwonił Borys Budka do premiera Leszka Millera i powiedział: panie premierze, no co my możemy zrobić w takiej sytuacji, jakby pan radził mi, nam, opozycji wykorzystać tę sytuację sprzyjającą, po raz pierwszy tak sprzyjającą opozycji od wielu, wielu miesięcy, od kilkudziesięciu miesięcy, to co by pan powiedział, polecił? Koalicja się rozpada, Solidarna Polska głosuje przeciwko, Kaczyński mówi: nie mamy koalicji. Z jaką ofensywą mogłaby wyjść opozycja? Po pierwsze nie wiadomo czy koalicja się rzeczywiście rozpadnie, bo w tym samym wywiadzie, o którym pan mówi, Kaczyński w pewnym momencie mówi, że kilka głosów w sejmie zawsze się znajdzie. Tak, to prawda. Dla poparcia jakiejś ustawy, którą on będzie zgłaszał. Więc może to się skończyć tak, że w prawdzie, trzymając się hipotetycznie jeszcze raz tego głosowania o Europejskim Planie Odbudowy, że Solidarna Polska nie zagłosuje, ale przynajmniej część opozycji zagłosuje i ratyfikacja przejdzie, a wtedy Kaczyński powie: no nic się takiego nie stało, no przecież program przeszedł, więc o co chodzi, nie ma problemu. Ale wyrzuci Ziobrę z rządu jak rozumiem? A skąd. Nie? A skąd. Tak mówi, obiecuj. Publicznie stawia taką tezę. Proszę pana, niech sobie mówi. Różne rzeczy pan Kaczyński opowiada. Ja po pierwsze uważam, że żadnych przyspieszonych wyborów nie będzie, dlatego że pan Kaczyński wiele lat temu zaryzykował - oczywiście w polityce ryzyko jest potrzebne, ale zawsze jest pytanie o skalę tego ryzyka. Wtedy Kaczyński zaryzykował, przegrał i przegrał wybory. I na kilka lat stracił władzę. On tego błędu nie powtórzy. Ja panu zwracam uwagę jeszcze raz, jeżeli mogę, na znamienne zdanie w tym samym wywiadzie, o którym mówimy. Prezes niczego nie wyklucza. Ale jednocześnie mówi, że zawsze kilka głosów się znajdzie. No i znajdzie się.
d2no2u2
d2no2u2
Więcej tematów