W Sejmie odbędzie się w środę debata na temat polskiej polityki zagranicznej. Lider lewicy podkreślił, że naszą pozycję w rokowaniach akcesyjnych osłabia pogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju. Gość Polskiego Radia dodał, że źle jest odbierany przez zagranicznych partnerów rząd, wewnątrz którego funkcjonuje faktyczna opozycja.
Leszek Miller uchylił się od odpowiedzi na pytanie, w którym roku, według niego, Polska zostanie przyjęta do Unii. Nie odpowiedział też jednoznacznie na pytanie, czy w razie wygrania wyborów nowy rząd SLD pozostawi na stanowiskach obecnych negocjatorów, czy ich zmieni.
Miller powiedział tylko, że jego partia zawsze opowiadała się za zachowaniem ciągłości w rokowaniach z Unią Europejską, ale negocjatorzy będą oceniani na podstawie skutków ich działań. (and)