Trwa ładowanie...
d34ok1t

Kraje UE przyjmą wspólnie 60 tysięcy uchodźców, ale dobrowolnie

Kraje UE uzgodniły w nocy z czwartku na piątek, że przyjmą w sumie 60 tysięcy uchodźców. Będzie to jednak oparte o dobrowolne decyzje poszczególnych państw, ilu imigrantów przyjmą - poinformowała kanclerz Niemiec Angela Merkel.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Angela Merkel, Martin Schulz i Francois Hollande
Angela Merkel, Martin Schulz i Francois Hollande (PAP/EPA, Fot: Julien Warnand)
d34ok1t

Według uzgodnień kraje unijne przejmą w ciągu dwóch lat od Włoch i Grecji 40 tysięcy imigrantów, którzy docierają do tych państw przez Morze Śródziemne. Poza tym przesiedlą również 20 tysięcy uchodźców, przebywających obecnie w obozach poza Unią Europejską.

- Wszystkie państwa UE wezmą udział w tych działaniach, ale będą one oparte na dobrowolności - poinformowała Angela Merkel po pierwszym dniu szczytu unijnego. Szczegóły planu ustalą do końca lipca ministrowie spraw wewnętrznych państw UE.

Spór o imigrantów

d34ok1t

W nocy z czwartku na piątek podczas obrad przywódców w Brukseli doszło do sporu o plan mieszczenia imigrantów. Komisja Europejska popierana przede wszystkim przez Włochy proponowała, by ustalić z góry, ilu uchodźców mają przyjąć poszczególne kraje. Na Polskę przypadłoby np. ponad 2600 osób przejętych od Włoch i Grecji oraz 962 uchodźców przesiedlonych z obozów poza UE.

Wschodnioeuropejskie kraje UE, w tym Polska, sprzeciwiły się narzuconym kwotom proponowanym przez KE. Stąd decyzja, by szczegóły, jak podzieleni zostaną uchodźcy pomiędzy państwa unijne, ustalą szefowie resortów spraw wewnętrznych poszczególnych krajów do końca lipca.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk przyznał, że "dyskusja była twarda" co do tego, czy szczegóły planu rozmieszczenia uchodźców mają być dobrowolne, czy uregulowane. Ale nie było sporu, co do intencji, aby przyjąć dobrowolnie grupę uchodźców, by razem dało to 60 tysięcy. - Dyskusja dotyczyła metod i zasad, a nie celu, jakim jest pomoc tym 60 tysiącom ludzi - powiedział Tusk.

Dodał, że wyjątkiem są Węgry i Bułgaria, które też odczuwają dużą presję migracyjną. - O nich będziemy myśleli jako o pewnych specyficznych przypadkach, gdy będziemy dzielili się obowiązkami - poinformował.

d34ok1t

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker powiedział po obradach, że to, czy program będzie dobrowolny, czy obowiązkowy jest "sprawą drugorzędną". - Ważne, że zgodzono się na przyjęcie 60 tysięcy uchodźców - powiedział. Zdaniem Junckera przyjęcie 60 tys. uchodźców to to "niewielki wysiłek" dla UE. Pytany, czy wynik rozmów go rozczarowuje, Juncker odpowiedział, że "nie traci złudzeń, bo ich nie ma".

Tusk: nie jesteśmy samobójcami

Zarówno szef KE, jak i Tusk zaprzeczyli doniesieniom o kłótni czy konflikcie między nimi podczas szczytu. - Konflikt to abstrakcja. Nie jesteśmy samobójcami - powiedział Tusk. Z kolei Junkcer przestrzegł, by nie ufać takim przeciekom w trakcie spotkań.

Plan rozmieszczenia 40 tysięcy imigrantów z Syrii i Erytrei, którzy od połowy kwietnia docierają do Włoch i Grecji, oraz przesiedlenia z obozów poza Unią 20 tysięcy uchodźców to element odpowiedzi UE na dramatyczną sytuację na Morzu Śródziemnym oraz apele krajów południa UE o solidarność w rozwiązywaniu problemu imigracji. Włosi i Grecy od dawna apelują o solidarność pozostałych państw i wsparcie w rozwiązywaniu problemów imigracji.

d34ok1t

Premier Włoch Matteo Renzi poinformował tymczasem, że w oficjalnym dokumencie z obrad szczytu, który zostanie opublikowany dopiero w piątek przed południem, nie znalazł się wprost zapis o "dobrowolności" relokacji uchodźców.

- Cieszę się, że tego zwrotu w oficjalnym dokumencie nie ma, gdyż to oznacza, że w przyszłym miesiącu z Komisją i szefostwem Rady zadecydujemy o relokacji - powiedział premier Włoch. Jego zdaniem 40 tys. imigrantów, którzy mają zostać przejęci przez pozostałe państwa Unii od Włoch i Grecji, to "mała liczba, ale to jest pierwszy krok". - Oczywiście, to nie jest rozwiązanie naszych problemów - zaznaczył.

W czwartek wieczorem tematem obrad były też brytyjskie plany referendum w sprawie dalszego członkostwa tego kraju w UE. Premier David Cameron przedstawił pozostałym przywódcom swoje zamierzenia związane z przeprowadzeniem referendum w tej sprawie oraz negocjacji w sprawie reformy UE.

Według Tuska Cameron nie przedstawił na razie szczegółowych propozycji. Ustalono, że rozpocznie się proces konsultacji i rozmów w tej sprawie. W grudniu br. szef Rady Europejskiej przedstawi wstępne wnioski z dyskusji. Cameron uznał szczyt za początek negocjacji w ramach UE o jej reformie i warunkach członkostwa jego kraju.

d34ok1t

Podziel się opinią

Share
d34ok1t
d34ok1t