Trwa ładowanie...
d3dlusj

Koronawirus w Polsce. Ile potrwa epidemia? “Nawet kilkanaście miesięcy”

Liczba przypadków zakażenia koronawirusem będzie rosnąć. Wszyscy są tego pewni. Trudno jednak przewidzieć, w jakim tempie. Ale eksperci mówią nam, że epidemia może trwać nawet kilkanaście miesięcy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zachorować na koronawirusa może kilkanaście tysięcy osób
Zachorować na koronawirusa może kilkanaście tysięcy osób (East News, Fot: Marek Maliszewski)
d3dlusj

Codziennie Ministerstwo Zdrowia informuje o kolejnych zakażeniach koronawirusem. Za każdym razem liczba ta zwiększa się o kilka, czasami kilkanaście osób. Jednak resort w dalej idących prognozach jest ostrożny.

Łukasz Szumowski mówił o modelach, które pokazują, że za kilka dni liczba zakażeń będzie czterocyfrowa, a za dwa tygodnie może to być nawet dziesięć tysięcy osób. Niemcy taką liczbę przekroczyły już znacznie, tak samo Francja, Hiszpania i Włochy.

Najpierw duże miasta, potem wsie

Doktor Franciszek Rakowski z ICM UW wyjaśnia, że opracowane przez instytut modele pokazują, jak przebiegają epidemie bez interwencji ze strony władz, a tym razem interwencje są daleko idące. - Ale przewiduję, że i tak będzie dość podobnie - mówi nam ekspert.

d3dlusj

Czyli pierwsza fala epidemii będzie w miastach, a potem przeniesie się na prowincje. Jak mówi Rakowski, do pewnego stopnia można przebiegiem epidemii sterować. - Albo będzie ona gwałtowna, o bardzo wysokim stopniu zakażenia społeczeństwa, albo będziemy próbowali ją spłaszczyć, czekając na szczepionkę, żeby w ten sposób uodpornić społeczeństwo.

Czytaj też: Żona i córka ministra Michała Wosia zarażone. Szef resortu był w szpitalu

Jak opowiada ekspert, pierwszy scenariusz, jest scenariuszem tragicznym, w którym liczba osób wymagających hospitalizacji znacznie przekracza możliwości systemu opieki zdrowotnej. Dlatego to druga możliwość jest bardziej właściwa.

- Jednak pociąga ona za sobą ogromne koszta ekonomiczne i gospodarcze - zauważa. - Trzeba działać tak, aby wytrzymała gospodarka, ale też trzymać epidemię pod butem. To nie jest łatwe, co widać po włoskim przykładzie.

d3dlusj

Do kiedy więc może potrwać epidemia? - Do momentu wprowadzenia szczepionki, czyli od 18 do 20 miesięcy - stwierdza. - Kresem epidemii jest moment, kiedy całe społeczeństwo zostanie uodpornione. To może się stać poprzez przechorowanie, albo poprzez szczepionkę.

Koronawirus? Prognozy na kilka dni do przodu

Maciej Jasiński jest doktorem fizyki. W swoich analizach stara się przewidzieć, jak wzrastać będzie liczba zakażonych. - Ale trudno to przewidzieć, ponieważ liczy się też dynamika sytuacji - podkreśla. - Nie wiadomo, na ile kwarantanna działa, czy kiedy zaczniemy wykonywać więcej testów, to wyniki poszybują w górę.

Tworzy wykresy, w których bazuje na danych resortu zdrowia. Do nich dopasowuje funkcję matematyczną. - To pozwala prognozować na kilka dni do przodu. Dzień, może dwa, jeśli ten wzrost wykładniczy się utrzyma - zaznacza. - Prognozy na za tydzień, albo dwa, to są potencjalne scenariusze, jak to się może potoczyć. To trochę wróżenie z fusów.

www.fizykwyjasnia.pl
Podziel się

Jak zauważa, również szacunki ministerstwa nie wykraczają daleko w przyszłość. Są ostrożne, ogólne, a sam minister Szumowski nie podaje konkretnych liczb. Ministerstwo nie podaje również, przy pomocy jakich modeli prowadzi przewidywania. - Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Prognozy trzeba traktować z dużą ostrożnością - podkreśla.

d3dlusj

Tłumaczy, że aktualny trend rozwoju sytuacji, zgodnie z modelem wykładniczym, wskazuje na to, że przekroczenie tysiąca zachorowań może nastąpić około 24 marca, czyli w najbliższy poniedziałek lub wtorek.

Kilkanaście tysięcy zakażonych

Minister zdrowia Łukasz Szumowski w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział, że nie da się przewidzieć, ilu Polaków będzie zmagać się z koronawirusem, ale liczba ta może wzrosnąć do kilkunastu tysięcy. W najbliższych dniach możemy odnotować półtora tysiąca zakażeń.

Czytaj też: Koronawirus w Polsce. Mężczyzna uciekł ze szpitala przed wykonaniem testów

- Liczymy jednak, że za tydzień, może dwa tygodnie efekt przyniosą nasze działania prewencyjne, jak zamknięcie szkół, przedszkoli czy galerii handlowych i liczba nowych zakażeń wyhamuje. Podkreślam tu słowo "wyhamuje". Nam chodzi teraz o wyhamowanie liczby zachorowań - oświadczył.

d3dlusj

Podziel się opinią

Share

d3dlusj

d3dlusj
Więcej tematów