Wczoraj prezydent Taja wystąpił z krótkim przemówieniem do narodu transmitowanym z pałacu prezydenckiego. Podziękował żołnierzom, którzy pozostali mu wierni.
Według wcześniejszych informacji oficerowie-puczyści zdołali przejął kontrolę nad dywizją zmechanizowaną stacjonującą na południowych obrzeżach stolicy. Władze zapewniają, że jednostka jest ponownie w ich rękach, ale nie podają, ile ofiar pochłonęły starcia. Co najmniej dwunastu oficerów trafiło do aresztu.
Rebelia oficerów była prawdopodobnie skutkiem niedawnej rozprawy władz z islamskimi fundamentalistami. Jednak obecny rząd położonej na zachodniej Saharze i biednej Mauretanii znany jest także z represji wobec opozycjonistów czy mediów. Płk Taja doszedł do władzy po wojskowym przewrocie w roku 1984.