Klasa próżniacza

Niemieccy menedżerowie niczym gwiazdy Hollywood zarabiają miliony euro. Tylko ich firmy pogrążają się w długach i skandalach - pisze Filip Gańczak w "Newsweeku".

Wyrok w gospodarczym procesie stulecia zapadnie za kilka dni. Ale niemieckie gazety, m.in. "Handelsblatt" i "Financial Times Deutschland", nie czekając na ostateczną decyzję, już przewidują: menedżerowie firmy Mannesmann zostaną uniewinnieni. A jeżeli nie, to kary będą symboliczne.

Ten prawdziwy "thriller sądowy" - jak określił proces dziennik "Neue Züricher Zeitung" - ciągnie się od 21 stycznia tego roku. Na ławie oskarżonych zasiadło sześciu menedżerów z firmy Mannesmann, z prezesem Klausem Esserem na czele. Prokuratura oskarżyła ich o działania na szkodę spółki. Cała rzecz rozegrała się w 2000 roku. Wtedy to członkowie zarządu Mannesmanna zostali zmuszeni do odejścia z firmy w związku z przejęciem jej przez Vodafone'a - brytyjskiego giganta telefonii bezprzewodowej. Ale zanim panowie opuścili gabinety, przyznali sobie odprawy, przyprawiające o zawrót głowy. Największą wziął Esser - aż 30 mln euro. W sumie wypłacono menedżerom 60 milionów euro.

Wydarzenia te, opisywane przez największe media, "Frankfurter Allgemeine Zeitung" czy "Die Welt", poważnie nadszarpnęły i tak już kiepski wizerunek niemieckiego menedżera. Z sondażu przeprowadzonego przez brukselską grupę badawczą GfK Ad Hoc Research wynika, że przedsiębiorcy z Berlina czy Monachium cieszą się zaufaniem zaledwie 18 proc. rodaków. Jak zauważył branżowy "Manager Magazin", żadna inna grupa zawodowa w Niemczech nie zanotowała w ostatnich latach równie dotkliwego spadku prestiżu. Menedżerom ufa dziś mniej rodaków niż adwokatom i dziennikarzom, do których zaufanie od lat pozostaje na niskim poziomie. Wszystkiemu mają być winne wygórowane pensje i odprawy, niezrozumiałe w kontekście skandali giełdowych, głośnych upadków firm i masowych zwolnień - konkluduje autor.

Wybrane dla Ciebie
Zalane posesje i drogi. Pełne ręce roboty strażaków, mnóstwo interwencji
Zalane posesje i drogi. Pełne ręce roboty strażaków, mnóstwo interwencji
Więcej pesymistów. Luty przyniósł wyraźne pogorszenie nastrojów
Więcej pesymistów. Luty przyniósł wyraźne pogorszenie nastrojów
61-latek podejrzany o pedofilię zatrzymany. Znał dobrze swoje ofiary
61-latek podejrzany o pedofilię zatrzymany. Znał dobrze swoje ofiary
Niemowlę zmarło na pokładzie samolotu. Leciało na leczenie
Niemowlę zmarło na pokładzie samolotu. Leciało na leczenie
Opiekunka stosowała przemoc w przedszkolu? Dyrektorka "w szoku"
Opiekunka stosowała przemoc w przedszkolu? Dyrektorka "w szoku"
Ostre słowa Orbana. Napisał list do Costy
Ostre słowa Orbana. Napisał list do Costy
Zderzyli się z wypełnioną ciężarówką. Tragedia na Podlasiu, jest ofiara
Zderzyli się z wypełnioną ciężarówką. Tragedia na Podlasiu, jest ofiara
Karetka z noworodkiem zderzyła się z Fiatem. Dwie osoby w szpitalu
Karetka z noworodkiem zderzyła się z Fiatem. Dwie osoby w szpitalu
Brak kworum w SN. Głosowanie nad kandydatami na I prezesa przełożone
Brak kworum w SN. Głosowanie nad kandydatami na I prezesa przełożone
5-latek ruszył za nieznajomym. Miał szczęście. Pomogły mu dwie kobiety
5-latek ruszył za nieznajomym. Miał szczęście. Pomogły mu dwie kobiety
"Chylę czoła". Czarzasty wystąpił przed ukraińskimi deputowanymi
"Chylę czoła". Czarzasty wystąpił przed ukraińskimi deputowanymi
Pilne ostrzeżenia III stopnia. Przekroczono stan alarmowy
Pilne ostrzeżenia III stopnia. Przekroczono stan alarmowy