Kaczyński - prawie jak Putin

Instrumentalne traktowanie prawa, autorytarny styl, lekceważenie woli wyborców, gra na nacjonalistycznej strunie - podobieństwa między rządzącymi Polską i Rosją są niepokojąco liczne - pisze Aleksander Kaczorowski w "Newsweeku".

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP

Rządy Jarosława Kaczyńskiego coraz bardziej przypominają styl polityki uprawianej przez prezydenta Federacji Rosyjskiej - tę diagnozę już kilka miesięcy temu sformułował na łamach centroprawicowej czeskiej gazety "Lidove Noviny" znany publicysta, a zarazem szef jej działu zagranicznego Lubosz Palata. W Czechach nikogo to specjalnie nie obchodziło, a w Polsce do niewielu osób te słowa dotarły. A nawet jeśli dotarły, to wydawały się tak absurdalne, że nikt nawet nie próbował polemizować. Jednak dziś trzeba zadać pytanie, czy Palata nie miał aby racji.

Podobny był już punkt wyjścia, z jakiego startowali obaj ci politycy., choć wówczas nikt nie zwrócił na to uwagi. Do władzy wyniosły ich społeczne nadzieje na wyplenienie patologii, z jakimi wyborcy kojarzyli rządy ich poprzedników. I Polacy, i Rosjanie mieli dość wszechobecnej korupcji i wszechwładzy oligarchów.

Jednak zaraz po wygranych wyborach zaczęły się schody: obaj liderzy skupili się na działaniach służących wyłącznie umocnieniu i zachowaniu zdobytej władzy. W zgodnej opinii ekspertów skala politycznej korupcji w Rosji jest dziś większa niż w latach 90., a walka z oligarchami sprowadziła się do zastąpienia Chodorkowskiego i Bierezowskiego Romanem Abramowiczem i potentatami z Gazpromu. O skali polskiej korupcji politycznej świadczyły sławetne taśmy Beger - tak zakończyła się sanacja polskiego państwa w wykonaniu koalicji PiS, LPR i Samoobrony.

Zdumiewa, jak ogromne znaczenie przypisują i Putin, i Kaczyński tajnym służbom. Różnica polega na tym, że Putin opiera swą władzę na ludziach wywodzących się z KGB, podczas gdy Kaczyński tropi ich, gdzie tylko się da, począwszy od WSI.

Pomagają mu w tym pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej. Stoi za tym przekonanie, że motorem dziejów nie jest wola obywateli, lecz decyzje podejmowane poza demokratyczną kontrolą maluczkich.

Obydwaj politycy w sposób instrumentalny posługują się prawem. Raz je łamią, innym razem rygorystycznie go przestrzegają, jak im wygodnie. Odwołania Gronkiewicz-Waltz domagają się ci sami politycy, którzy zaledwie kilka miesięcy wcześniej przeforsowali w Sejmie zmiany umożliwiające przesunięcie terminu wyborów samorządowych i utrzymanie posady przez komisarza rządzącego stolicą z nadania PiS. Ci sami, którzy tuż przed wyborami samorządowymi zmienili ordynację, bo wydawało im się, że to zwiększy ich szanse.

Aleksander Kaczorowski

Źródło artykułu: Newsweek
Wybrane dla Ciebie
Poparcie dla Putina spada. Jest najniższe od wybuchu wojny
Poparcie dla Putina spada. Jest najniższe od wybuchu wojny
Śmiertelnie potrącił posła. Kierowca doprowadzony do prokuratury
Śmiertelnie potrącił posła. Kierowca doprowadzony do prokuratury
Lewica odwołuje świętowanie 1 maja. Wszystko przez śmierć Litewki
Lewica odwołuje świętowanie 1 maja. Wszystko przez śmierć Litewki
"Sprawdzam". Oficjalnie wzywa wszystkich sędziów TK do Sejmu
"Sprawdzam". Oficjalnie wzywa wszystkich sędziów TK do Sejmu
Pięć miesięcy po zabójstwie 11-letniej Danusi. Odkrycie rodziców
Pięć miesięcy po zabójstwie 11-letniej Danusi. Odkrycie rodziców
To już oficjalne. Zastąpi Cenckiewicza
To już oficjalne. Zastąpi Cenckiewicza
Polska i kraje bałtyckie jednoczą siły. Chcą więcej unijnych funduszy
Polska i kraje bałtyckie jednoczą siły. Chcą więcej unijnych funduszy
Ludzkie szczątki przy stawie. Są ustalenia prokuratury
Ludzkie szczątki przy stawie. Są ustalenia prokuratury
"Nie ma zgody". Lewica wściekła po deklaracji DIOZ ws. Litewki
"Nie ma zgody". Lewica wściekła po deklaracji DIOZ ws. Litewki
Cimoszewicz mógł uniknąć wypadku. Biegli o ekstremalnym hamowaniu
Cimoszewicz mógł uniknąć wypadku. Biegli o ekstremalnym hamowaniu
USA chcą "ukarać" Hiszpanię? Jest reakcja premiera Sancheza
USA chcą "ukarać" Hiszpanię? Jest reakcja premiera Sancheza
Polacy zabrali głos. Ocenili Tuska i jego rząd
Polacy zabrali głos. Ocenili Tuska i jego rząd