Do strzelaniny doszło po upływie 48-godzinnego ultimatum postawionego porywaczom.
Według źródeł jemeńskich, zbombardowana została także miejscowość, w której mieszkali przestępcy. Świadkowie zeznali, że zniszczonych zostało 5 domów we wsi. Zakładnika i porywaczy jednak tam nie było.
Niemiecki biznesmen, Karl Lienert został porwany w środę.
W Jemenie od 1990 roku miało miejsce ponad 145 porwań cudzoziemców. Porywacze próbują wymusić na rządzie ustępstwa na rzecz funduszy dotyczących rozwoju, miedzy innymi budowy dróg i miejsc pracy. (an)