Trwa ładowanie...
d2uje6w

Jego losami żyła cała Polska. Ruszył proces ws. skatowanego psa Fijo

W Toruniu ruszył proces Bartosza D., który miał pobić ze szczególnym okrucieństwem psa Fijo. Oskarżony nie przyznaje się do winy. Stwierdził, że w tej sprawie został potraktowany gorzej niż wielu morderców.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pies Fijo jest trwale niepełnosprawny
Pies Fijo jest trwale niepełnosprawny (Facebook.com)
d2uje6w

Piesek Fijo miał zmiażdżony kręgosłup, połamane żebra, stłuczoną szczękę i wybite zęby. Psa znalazła żona mężczyzny i zawiadomiła policję.

Do okrutnego pobicia Fijo doszło 27 stycznia tego roku w Chełmży (województwo kujawsko-pomorskie). Katem okazał się jego właściciel, który najpierw miał twierdzić, że psa potrącił samochód, potem, że się na niego przewrócił. Zanim Bartosz D. został zatrzymany, prokuratura wydała za nim list gończy, a policja ścigała go przez ponad 2 miesiące.

W środę rano ruszył jego proces. "Spojrzymy w oczy Bartoszowi.D i usłyszymy jego ''tłumaczenia". Rozprawa będzie długa bo do 15.30. Sąd chce przesłuchać wszystkich powołanych świadków. Nie będziemy sami, będzie z nami mecenas Katarzyna Topczewska oraz pan Artur, tata Szyszuni z pełnomocnikiem" - pisze Fundacja dla Szczeniąt Judyta.

d2uje6w

Oprawca nie przyznał się do winy. Jednak śledczy nie mają wątpliwości, że to właśnie Bartosz D. skatował zwierzę. W czerwcu D. usłyszał zarzut znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem.

Źródło: East News
d2uje6w

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Ciało bez krwi. Makabryczne rozwiązanie zagadki.

d2uje6w

Podziel się opinią

Share
d2uje6w
d2uje6w
Więcej tematów