Trwa ładowanie...
pies fijo

Opinia biegłych ws. skatowanego psa Fijo. Bartosz D. nie mógł upaść na szczeniaka, jest akt oskarżenia

Bartosz D. oskarżony o znęcanie się nad zwierzęciem. Biegli stwierdzili, że pies Fijo został skatowany, był bity tępym narzędziem lub pięścią. Szczeniak do końca życia nie będzie w stanie trzymać moczu ani kału, prawdopodobnie będzie korzystał ze specjalnego wózka.
Share
Stan Fijo nadal nie jest dobry, będzie kaleką
Stan Fijo nadal nie jest dobry, będzie kalekąŹródło: Facebook.com
d3z08sc

Sprawa skatowanego psa Fijo poruszyła cała Polskę. Bartosz D. z Chełmży był przez chwilę najbardziej poszukiwanym człowiekiem w kraju. Jest podejrzany o skatowanie swojego psa i zostawienie go w kałuży krwi. Fijo miał powybijane zęby, złamaną szczękę oraz dotkliwy uraz kręgosłupa, który doprowadził do paraliżu tylnych łap, a także złamanie kości udowej.

Internauci szybko odnaleźli sprawcę, zaatakowali nawet jego rodzinę. Bartosz D. został zatrzymany 9 marca. - Jestem niewinny, udowodnię to. Pozdrawiam rodzinę - powiedział Bartosz D., tuż przed wejściem do prokuratury. To skandaliczny komentarz, bo to właśnie żona mężczyzny znalazła psa i zawiadomiła policję.

Fijo na zawsze będzie kaleką. Bartoszowi D. grozi 3 lata więzienia

Biegli orzekli, że Bartosz D. nie mógł upaść na szczeniaka. - Konkluzja opinii biegłych z Collegium Medicum Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego jest jasna. Obrażenia u psa nie mogły powstać wskutek upadku, jak to przedstawia podejrzany. Liczba obrażeń, ich charakter i lokalizacja wskazują jednoznacznie, że powstały w następstwie uderzeń tępym narzędziem o niewielkiej powierzchni, np. pięścią, stopą, ewentualnie kolanem - wyjaśnił prokurator Andrzej Kukawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

d3z08sc

W procesie w roli oskarżyciela posiłkowego wystąpi Fundacja dla Szczeniąt "Judyta", która nadal opiekuje się szczeniakiem z Chełmży. Fijo od kwietnia przebywa na rehabilitacji w portugalskiej lecznicy. Poturbowanym szczeniakiem zajmuje się Angela Martins z Hospital Veterinario da Arrabida. Określana jest mianem "mercedesa wśród lekarzy".

Niestety, nie należy oczekiwać cudu. Pod koniec lipca piesek wróci do kraju. - Są delikatne postępy, ale to żmudna praca. Wiemy już, że zostanie on psiakiem nietrzymającym moczu i kału oraz prawdopodobnie na wózku - czytamy w oświadczeniu na Facebooku

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: "To mogła być prowokacja". Rybacy odpierają zarzuty mordowania fok

d3z08sc

Podziel się opinią

Share
d3z08sc
d3z08sc
Więcej tematów