Jeden dzień prezydenta. Trumpizm w pigułce [OPINIA]

Przemocowiec i narcyz zawsze pozostaje sobą. To, że jest prezydentem wielkiego mocarstwa, nie może tego zmienić. I świetnie widać to we wtorkowych wystąpieniach, słowach i działaniach Donalda Trumpa, które ujawniają - nie po raz pierwszy - realne oblicze tego polityka - pisze dla Wirtualnej Polski Tomasz Terlikowski.

WASHINGTON, DC - NOVEMBER 18: U.S. President Donald Trump speaks during a bilateral meeting with Crown Prince and Prime Minister Mohammed bin Salman of Saudi Arabia in the Oval Office of the White House on November 18, 2025 in Washington, DC. Trump is hosting the crown prince for meetings aimed at strengthening economic and defense ties, including the U.S. sale of F-35 fighter jets to Saudi Arabia. (Photo by Win McNamee/Getty Images)Prezydent USA Donald Trump
Źródło zdjęć: © GETTY | Win McNamee
Tomasz P. Terlikowski

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Donald Trump, trzeba to nieodmiennie przypominać, nie jest ani człowiekiem prawicy, ani reprezentantem chrześcijańskiego, czy choćby konserwatywnego myślenia. Nie jest też tak, wbrew temu, co nieodmiennie powtarzają jego zwolennicy (ale i przeciwnicy), że realizuje on prawicową czy chrześcijańską agendę. Jedynym przedmiotem wiary i zainteresowania Trumpa jest on sam, a jego poglądy - te realne, a nie te deklarowane na potrzeby chwili, nie mają nic wspólnego z Ewangelią czy choćby najłagodniej zarysowaną konserwatywną wizją.

I wystarczy przyjrzeć się wydarzeniom dnia ostatniego, by to zobaczyć.

Ekspert nie ma złudzeń. "Rosja jest z nami w stanie wojny"

We wtorek zobaczyliśmy prezydenta USA, który używa przemocowego języka wobec kobiet, normalizuje mordy polityczne i wreszcie stara się tuszować jeden z największych skandali pedofilskich w USA.

Oczywiście dla nikogo, kto zna biografię prezydent USA i jego wcześniejsze zachowania, nie powinno to być zaskoczeniem. Jednak skupienie wszystkich tych wydarzeń i słów w odległości kilkudziesięciu godzin sprawia, że po raz kolejny - jak w soczewce - zobaczyliśmy, kim naprawdę jest Trump.

Zacznijmy od słów, które doskonale pokazują, jaki jest stosunek Trumpa do innych, w tym do kobiet. Gdy dziennikarka Catherine Lucey z Bloomberga zaczęła dopytywać, czy w mailach Epsteina jest coś obciążającego dla Trumpa, odpowiedź prezydenta była błyskawiczna.

- Cicho. Cicho, świnko - powiedział kobiecie.

Słowa te nie mogą być oczywiście skomentowane inaczej, niż zrobili to amerykańscy dziennikarze.

"To obrzydliwe i całkowicie niedopuszczalne" - napisał w serwisie X prezenter CNN Jake Tapper, a była była prezenterka Fox News Gretchen Carlson uznała słowa prezydenta Trumpa za "obrzydliwe i poniżające".

I choć, jak podkreślam, trudno się nie zgodzić z tymi ocenami, to niestety słowa Trumpa w ogóle nie zaskakują. Prezydent USA jest znany z tego, że do kobiet odnosi się z wyższością, upupia je i w istocie brakuje mu choćby podstawowego szacunku dla nich.

Warto przypomnieć, że jeszcze przed pierwszą kadencją swoich rządów Trump mierzył się z własnymi słowami dotyczącymi kobiet. W ujawnionym w 2016 r. nagraniu opowiadał o tym, jak podrywał zamężną, niewymienioną z imienia i z nazwiska kobietę, chwaląc się, że mocno się do niej dobierał (co określił angielskim słowem, zaczynającym się na literę f), a potem dodawał, że bardzo się rozczarował, gdy zrozumiał, że obiekt przemocowych zachowań ma wielkie, sztuczne piersi. A na koniec swojej wypowiedzi powiedział "Jeśli jesteś gwiazdą, one pozwalają ci na wszystko. Mogę położyć rękę na jej c... i ona się na to zgodzi".

Późniejsza afera z gwiazdą filmów dla dorosłych, której Trump płacił za milczenie w kwestii ich relacji, tylko wzmacnia obraz realnego, uprzedmiatawiającego stosunku prezydenta USA do innych.

Słowa skierowane do dziennikarski Bloomberga tylko przypominają, że Trump się nie zmienił, że jest tym samym, obleśnym i nieumiejącym się zachować w odniesieniu do kobiet typem. Nic więcej i nic mniej.

Jeśli ktoś jednak ma nadzieję, że przemocowe myślenie Trumpa ogranicza się do kobiet, to jest w błędzie. Inne wypowiedzi prezydenta z ostatnich godzin pokazują, że Trump jest przekonany nie tylko, że wybrańcy mogą molestować seksualnie kobiety, ale także, że nie ma w istocie nic skandalicznego w tym, że możni tego świata mogą zabijać dziennikarzy, którzy im przeszkadzają.

Niestety nie jest to przesada. Gdy dziennikarka telewizji ABC zapytała spotykającego się z Trumpem saudyjskiego księcia Muhammada ibn Salmana o zabójstwo dziennikarza "Washington Post" Dżamala Chaszukdżiego, prezydent zaczął ją atakować i zapewniać, że książę nic nie wie o sprawie. Zakończył stwierdzeniem, że nic nie wiedział o zabójstwie dziennikarza w konsulacie Arabii Saudyjskiej w tureckim Stambule.

- Jeśli chodzi o tego dżentelmena tutaj, on wykonuje fenomenalną robotę. Wspomniałaś o kimś, kto był skrajnie kontrowersyjny. Wielu ludzi nie lubiło człowieka, o którym mówisz. I czy go lubicie, czy nie, czasami zdarzają się takie rzeczy. Muhammad ibn Salman nic o tym nie wiedział i skończmy na tym. Nie musisz zawstydzać naszego gościa takimi pytaniami - podkreślił prezydent USA.

Te słowa to zaś w istocie próba normalizacji mordów politycznych, a także odrzucenie fundamentu soft power USA, jakim było niezmiennie egzekwowanie praw człowieka. Trump jednak odmawia nawet zadawania pytań o te kwestie, jeśli tylko utrudniają mu one robienie biznesu.

Ale w ostatnich godzinach, dniach i tygodniach zobaczyliśmy także, jak Trump traktuje swoje własne słowa i obietnice. Mowa oczywiście o sprawie Epsteina. Warto przypomnieć, że afera, w którą zamieszanych jest wiele kluczowych postaci z przestrzeni polityki, ale i popkultury, była jednym z kluczowych elementów w prowadzonej przez Trumpa kampanii wyborczej. Pedofilia zaś - a konkretniej kilka związanych z nią teorii spiskowych - budowała i wzmacniała ruch MAGA. Mogło się więc wydawać, że przynajmniej w tej sprawie prezydent USA zachowa konsekwencje.

Tyle że okazało się, iż w mailach i listach występuje także on. I choć nie ma w nich - a przynajmniej w tym, co zostało ujawnione, jawnych dowodów winy Trumpa w tej sprawie, to… prezydent USA zadziałał jak typowy narcyz, czyli zaczął blokować debatę i ujawnianie informacji w tej sprawie. Ostatecznie - co nie jest częste - musiał ustąpić i pełna dokumentacja zostanie ostatecznie ujawniona. Nie jest to zdecydowanie zasługa Trumpa, a on sam pokazał, że w sprawach, w których zajmował jednoznaczne stanowisko, jest w stanie radykalnie zmienić zdanie, jeśli tylko przestają mu one służyć.

Jeśli coś ma dla Trumpa znaczenie, to nie dzieci, nie tradycyjne wartości, nie pokój, ale on sam i jego biznesy. A tym, co kieruje jego myśleniem jest… - żeby nie być wulgarnym, napiszę, że ego.

I to całkowicie jednoznacznie pokazuje, że trumpizm nie ma nic wspólnego z tradycyjnie rozumianym konserwatyzmem, o chrześcijaństwie nie wspominając. Wystarczy prześledzić 24 godziny z życia Trumpa, żeby to zobaczyć.

Dla Wirtualnej Polski Tomasz Terlikowski

Tomasz P. Terlikowski jest doktorem filozofii religii, pisarzem, publicystą RMF FM i RMF 24. Ostatnio opublikował "Wygasanie. Zmierzch mojego Kościoła", a wcześniej m.in. "Czy konserwatyzm ma przyszłość?", "Koniec Kościoła, jaki znacie" i "Jasna Góra. Biografia".

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
NASK ostrzega przed propagandą. Rosyjska narracja trafia do graczy?
NASK ostrzega przed propagandą. Rosyjska narracja trafia do graczy?
Historyczna podróż papieża. Uda się w nią śmigłowcem
Historyczna podróż papieża. Uda się w nią śmigłowcem
Niezręczna rozmowa Trumpa na żywo. Zaczął komplementować dziennikarkę
Niezręczna rozmowa Trumpa na żywo. Zaczął komplementować dziennikarkę
Polacy o polexicie. Wyniki sondażu mogą zaskoczyć
Polacy o polexicie. Wyniki sondażu mogą zaskoczyć
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Cezary Tomczyk
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Cezary Tomczyk
Kuba w kryzysie. Pomoc z Chin dotarła do Hawany
Kuba w kryzysie. Pomoc z Chin dotarła do Hawany
Kanada rozważa wsparcie cieśniny Ormuz. Postawili jeden warunek
Kanada rozważa wsparcie cieśniny Ormuz. Postawili jeden warunek
Łukaszenka z wizytą w USA? Biały Dom zabrał głos
Łukaszenka z wizytą w USA? Biały Dom zabrał głos
Gruźlica w krakowskim liceum. 104 osoby skierowane na badania
Gruźlica w krakowskim liceum. 104 osoby skierowane na badania
"Obrzydliwy kraj". Trump się nie hamował
"Obrzydliwy kraj". Trump się nie hamował
Skandal w niemieckiej armii. Żołnierz przekazywał plany zbrojeniowe
Skandal w niemieckiej armii. Żołnierz przekazywał plany zbrojeniowe
Działo się w nocy. Napięta sytuacja ws. Iranu, tajemnicze wpisy Białego Domu
Działo się w nocy. Napięta sytuacja ws. Iranu, tajemnicze wpisy Białego Domu