Trwa ładowanie...
dkd6t1e

Jaki: nie ma zgody na UE dwóch prędkości i równych i równiejszych

Jestem zdeterminowany w walce o przywrócenie Europy chrześcijańskich wartości, musimy w niej dbać o interesy naszej Ojczyzny; nie ma zgody na UE „dwóch prędkości” i „równych i równiejszych” – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Patryk Jaki, kandydat Zjednoczonej Prawicy do PE.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Patryk Jaki, kandydat Zjednoczonej Prawicy do Parlamentu Europejskiego
Patryk Jaki, kandydat Zjednoczonej Prawicy do Parlamentu Europejskiego (Instagram.com, Fot: Patryk Jaki)
dkd6t1e

Krzysztof Mirończuk: Opatów, Bukowina Tatrzańska, Nowy Targ – zaczął Pan kampanię w tych miejscowościach. Odbiór był dość sceptyczny, głównie dlatego, że nie jest Pan związany z tym regionem. Jak Pan zamierza przekonać ludzi tam mieszkających, żeby na Pana głosowali, skoro znają Pana tylko z telewizji?

Patryk Jaki*: Mam inne wrażenie! Pragnę podziękować za każde ciepłe przyjęcie i słowo wsparcia. Odbyłem już dziesiątki spotkań w tej kampanii, odwiedziłem kilkadziesiąt miejscowości.

Przywiązanie do tradycji i wiary, wartości tak mi bliskich, jest w tym regionie bardzo duże.
Prawie na każdym spotkaniu rozmawiamy o przyszłości Europy (UE-red.), która - niestety - odchodzi od idei jej ojców założycieli. Po to organizuję setki spotkań w terenie, by każdy mógł mnie poznać, przekonać się na żywo, że jestem politykiem, który wierzy w to, co mówi i jest zdeterminowany w walce o zachowanie, jeśli nie wręcz przywrócenie - Europy chrześcijańskich wartości.

Jak chce Pan przekonać np. pracownika firmy odlewniczej ze Starachowic, żeby 26 maja wstał, wyszedł z domu i zagłosował w wyborach do Parlamentu Europejskiego? Jaki on będzie miał konkretny interes w tym, żeby oddać głos?

Nadchodzące wybory są ważne z kilku powodów. Zacznę od tego, że te wybory rozstrzygną, w jakim kierunku pójdzie Europa.
Drogi są dwie: powrót do idei ojców założycieli i Europa oparta na chrześcijańskim systemie wartości, gdzie siłą są nasze rodziny lub Europa pozbawiona wartości, której funkcjonowanie polega na dominacji kilku silnych krajów kosztem innych.

Niestety, i to nie tylko moja obserwacja - jeżeli kurs polityczny w UE nie zostanie zmieniony, przyszłość naszej wspólnoty wydaje się bardzo niepokojąca.

dkd6t1e

Walka o interesy polskich przedsiębiorców to jeden z priorytetów naszych polityków w PE. Proszę zwrócić uwagę na to, jak o swoich przedsiębiorców dbają np. Niemcy. A u nas? Politycy PO przyzwyczaili silniejszych w UE do ich statusu, a nas samych przymusili do uległości wobec wpływowych grup interesów. Europa w żadnym przypadku tak funkcjonować nie może. Musimy dbać o nasz narodowy interes i nie zgadzać się na Europę „dwóch prędkości” i „równych i równiejszych”.

Nie chce Pan wrócić do Solidarnej Polski. Podczas wyborów bardzo ważne są pieniądze na jej prowadzenie – jak Pan finansuje kampanię, skoro jest Pan bezpartyjny?

A kto powiedział, że nie chcę? Zawsze było i jest mi najbliżej do ministra sprawiedliwości, szefa Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro. Bardzo wiele mu zawdzięczam.

Zasady prowadzenia kampanii wyborczej określa ustawa i działam w jej ramach. Niezależnie od tego, czy jestem członkiem partii czy nie, kampanię wyborczą mogą wspomagać osoby, którzy mnie popierają. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy zdecydowali się mnie wspomóc w tych działaniach.

dkd6t1e

Jeśli dostanie się Pan do europarlamentu, będzie Pan musiał odejść z warszawskiej Komisji ds. reprywatyzacji. Zostawi Pan swoje dzieło „w pół drogi”? Jak Pan widzi dalsze prace komisji bez Pana i bez Sebastiana Kalety, który miał być Pana następcą, ale też wybiera się do Strasburga?

Panie Redaktorze, z prac Komisji weryfikacyjnej zostanie stworzony raport. Nic nie zginie, żadna praca uczyniona na rzecz wyjaśnienia skandalicznego procederu, który miał miejsce w stolicy, się nie zmarnuje.

Wspólnie ze współpracownikami stworzyłem od podstaw nową instytucję, która przełamała niemoc państwa w obszarze reprywatyzacji i wpisała się już w system prawny.

Powstał świetny zespół ludzi, decyzje Komisji są respektowane przez sądy, przywracamy sprawiedliwość i wiarę w jej wymiar.
Jeśli wyborcy powierzą mi mandat europosła, opuszczę Komisję ze świadomością, że będzie ona dalej funkcjonowała do momentu, gdy rozpatrzy wszystkie sprawy, które do niej trafią. W Komisji, jak i całym obozie Zjednoczonej Prawicy, na pewno znajdą się osoby zdeterminowane do dalszych kroków w wyjaśnianiu afery reprywatyzacyjnej.

Jest tam jeszcze co robić, a ostatnie wydarzenia, czyli konieczność podjęcia działań na rzecz przełamania oporu zdominowanego przez PO ratusza w wypłacaniu lokatorom należnych odszkodowań mogą być tego najlepszym przykładem.

dkd6t1e

Jak Pan - jako europarlamentarzysta - chciałby działać? Przede wszystkim, jaką tematyką się zająć szczególnie, co zmienić, co proponować, gdzie szukać swojego miejsca? W Strasburgu czy również w Brukseli?

Uważam, że polskiej reprezentacji w Parlamencie Europejskim przyda się wzmocnienie. Zamierzam w swojej pracy skupić się na przeciwdziałaniu nielegalnej migracji, tworzeniu regulacji wymierzonych przeciwko zorganizowanej przestępczości, w tym gospodarczej oraz ochronie rodziny.

Będę także przeciwdziałał postępującej lewicowej ideologizacji PE.

„Siła, Charakter, Zasady” – te trzy słowa widnieją na Pana plakatach. Mówi Pan o bronieniu zasad. Widać, że ma Pan silny charakter, ale czy ma Pan jeszcze siłę polityczną? Przeciwnicy mówią, że trzecie miejsce na liście małopolsko-świętokrzyskiej to początek „politycznej zsyłki”. Przegrał Pan w wyborach samorządowych Warszawie i to ludzie pamiętają – liczy Pan, że przełamie złą passę?

Większość naszego prawa co do zasady tworzona jest w Parlamencie Europejskim i określenie zajęcia miejsca reprezentanta Ojczyzny w tym ważnym dla kraju i rodaków miejscu jako „zsyłka” jest – delikatnie mówiąc – mało trafne.

dkd6t1e

Należy mieć na względzie, że Parlament Europejski staje się areną wielkiego politycznego sporu, w którym ze szczególnym impetem występują środowiska polityków atakujących Kościół, chrześcijaństwo, tradycyjny model rodziny i naszą tożsamość narodową. Wolą moich wyborców i moją oczywiście również jest zahamować to zagrożenie i przywrócić UE idee, które przyświecały jej ojcom założycielom.

Pytał mnie Pan o siłę polityczną? Jestem zdeterminowany w walce z przestępczością, co świadczy chyba wyraźnie także o tym, po której stronie stoję i w obronie jakże ważnych, podstawowych wartości staję. O wszystkim 26 maja zdecydują wyborcy. Przyjmę ich decyzję z pokorą.
Pokora – muszę zaznaczyć – towarzyszy mi od dawna. To dobra cecha, wiele uczy, pozwala też bardziej „usłyszeć” drugiego człowieka.

Niestety, nie wszyscy politycy, w tym kandydaci do PE, o czym państwo sami wiecie, mają prawo się z tą cechą identyfikować. Ja, dzięki Bogu, mam takie prawo.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

  • Patryk Jaki (ur. 1985 r.) - kandydat do PE z listy Zjednoczonej Prawicy w okręgu małopolsko-świętokrzyskim. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, ukończył także: program dla menagerów IESE Business School w Barcelonie i szkolenie w Sam Houston State University. Przewodniczący Polskiej Rady Polityki Penitencjarnej i twórca reformy systemu Służby Więziennej. Przeprowadził przez Sejm pierwszą po 1989 r. ustawę modernizacyjną Służby Więziennej. Twórca Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Autor ustawy zwiększającej ochronę zwierząt. Inicjator tzw. Rejestru Pedofilów i programu rządowego „Praca dla więźniów”, który o 50 proc. zwiększył zatrudnienie skazanych. Autor nowelizacji zakazującej odbierania dzieci rodzicom wyłącznie ze względu na złe warunki ekonomiczne i bytowe rodziny. Twórca reformy komorniczej, która weszła w życie w br. i wprowadziła m.in nowe zasady nadzoru oraz mniejsze opłaty. Wykładowca na Uniwersytecie Opolskim. Prowadzi zajęcia z przedmiotu “Bezpieczeństwo państwa”.
dkd6t1e

Podziel się opinią

Share

dkd6t1e

dkd6t1e
Więcej tematów