Qaqwqwrqw

Internauci chwalą psy, które zagryzły człowieka. "To skandal", mówią politycy

W Nowej Soli doszło do tragedii. Istnieje podejrzenie, że 4 psy biegające po terenie lokalnej firmy zagryzły człowieka. Sprawę bada prokuratura, ale internauci biją brawo psom, chwaląc je, że być może "wyeliminowały" złodzieja. Politycy PiS i Kukiz'15 nie zostawiają na reakcji internautów suchej nitki.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Istnieje podejrzenie, że 4 psy w Nowej Soli zagryzły mężczyznę. (zdjęcie ilustracyjne)
Istnieje podejrzenie, że 4 psy w Nowej Soli zagryzły mężczyznę. (zdjęcie ilustracyjne) (East News, Fot: Johan De Meester)
Qaqwqwrqw

"Młody mężczyzna wszedł przez płot na cudzą własność. Stróżujące psy zaatakowały intruza, czyli wywiązały się ze swojego obowiązku". "Po co tam wlazł? Psy zareagowały właściwie!!!!!". "Szkoda, że ja nie mam takich psów. Być może tak samo by potraktowały złodzieja, który okradł mi mieszkanie. Chętnie bym takie pieski przygarnął". "I bardzo dobrze. W końcu jest jakaś ochrona przed bandziorstwem i złodziejami".

To tylko wybrane komentarze internautów, które znalazły się pod opublikowanym w niedzielę tekstem o mężczyźnie najprawdopodobniej zagryzionym przez 4 psy. Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę, na terenie firmy przemysłowej w Nowej Soli.

Poseł Tomasz Rzymkowski z Kukiz'15 kompletnie nie zgadza się z treścią komentarzy. Uważa, że śmierć człowieka jest kompletnie niewspółmierną karą w stosunku do domniemanej winy mężczyzny. - Broniąc jednego dobra, nie możemy naruszać drugiego, jakim jest życie - mówi w rozmowie z WP Rzymkowski. - Te komentarze są skandaliczne. Rzymianie przewidywali tak okrutną karę śmierci za ojcobójstwo. Wsadzano człowieka do związanego worka i rzucano dzikim zwierzętom, żeby go rozszarpały. W Nowej Soli doszło być może do wielkiej tragedii i podejrzewam, że jeśli te 4 psy zagryzły mężczyznę, musiały być do tego specjalnie szkolone.

Qaqwqwrqw

Jak pomagać cierpiącym zwierzętom?

Czy rzeczywiście musiały być szkolone do obrony, o to zapytaliśmy trenerkę psów. - Nie musiały być szkolone i choć nie zabrzmi to dobrze, psy zachowywały się prawidłowo - mówi kobieta. - Psy były na zamkniętym terenie, którego pilnowały. Do tego, była to sfora psów, więc wystarczyło, że jeden z nich, lider stada, był agresywny, żeby pociągnąć za sobą resztę. Każda obca osoba, która znalazłaby się na tym terenie, skończyłaby tak samo.

To szczególnie bulwersuje posła PiS Marka Asta. - Każdy właściciel powinien odpowiadać za swoje zwierzę i nie może być tak, że psy samopas biegają po terenie posesji, stanowiąc zagrożenie dla ludzi - komentuje. - Mamy prawo bronić swojej własności, ale absolutnie potępiam wypowiedzi internautów chwalące to, co się być może stało w Nowej Soli. Nie można zachęcać do tego rodzaju praktyk, a pies na posesji powinien być na uwięzi, żeby, w przypadku, gdy na teren wejdzie nieświadome zagrożenia i bezbronne dziecko, nie doszło do tragedii.

Qaqwqwrqw

Sprawę pogryzienia w Nowej Soli bada zielonogórska prokuratura. Jak poinformowała, psy nie zaliczały się do żadnego z gatunków agresywnych. Nie miały też możliwości wyjścia poza teren obiektu. Płot był zbyt wysoki, żeby zwierzęta mogły go przeskoczyć i miał głęboką podmurówkę, uniemożliwiającą podkopanie się. Przebywający w nocy na terenie obiektu stróż został już przesłuchany. Zeznał, że nie słyszał żadnych hałasów. Prokuratura sprawdza nagrania z monitoringu.

Polub WP Wiadomości
Qaqwqwrqw
Qaqwqwrqw