Trwa ładowanie...
d2s6cgg

Hillary Clinton po raz drugi startuje w wyborach prezydenckich

Była sekretarz stanu USA Hillary Clinton ogłosiła, że po raz drugi startuje w wyborach prezydenckich. - Każdego dnia Amerykanie potrzebują przywódcy i chcę być tym przywódcą - oświadczyła w nagraniu wideo na stronie internetowej swej kampanii.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Hilary Clinton
Hilary Clinton (AFP, Fot: NICHOLAS KAMM)
d2s6cgg

67-letnia Clinton, żona Billa Clintona, prezydenta USA w latach 1993-2001, po raz drugi podejmie walkę, by zostać pierwszą kobietą prezydentem Stanów Zjednoczonych. W 2008 roku przegrała batalię o nominację Partii Demokratycznej z Barackiem Obamą.

- Amerykanom udało się pokonać ciężkie gospodarczo czasy, ale karty są wciąż ułożone na korzyść tych, którzy są na górze. Każdego dnia Amerykanie potrzebują przywódcy i ja chcę nim być - powiedziała Clinton, apelując o głosy wyborców w nagraniu umieszczonym na stronie swej nowej kampanii. Materiał wideo, zaadresowany do szerokiego grona odbiorców, zwłaszcza z klasy średniej, ilustrowały zdjęcia z życia rodzin, przedsiębiorców, młodych matek wychowujących dzieci, czy imigrantów podejmujących pracę.

d2s6cgg

Clinton już we wtorek ma udać się do Iowa, a następnie New Hampshire, gdzie odbędą się w przyszłym roku pierwsze prawybory, by rozmawiać z wyborcami m.in. w barach, ośrodkach opieki, a nawet w domach prywatnych domach.

Ogłoszenie startu w wyborach nie było niespodzianką. Wierni zwolennicy Clinton już dwa lata temu założyli komitet wsparcia "Ready for Clinton" zbierający fundusze na jej przyszłą kampanię. Przewiduje się, że mogą zgromadzić nawet 1 mld USD.

Z sondaży wynika, że Clinton ma niemal zapewnioną nominację Partii Demokratycznej i wielkie szanse na wygraną w ostatecznym starciu z kandydatem Republikanów. Aż 86 proc. wyborców głosujących w prawyborach Partii Demokratycznej potwierdziło w sondażu "Wall Street Journal" i "NBC News", przeprowadzonym w marcu, że może sobie wyobrazić, iż poprze Clinton, a tylko 13 proc. że nie zrobi tego.

Komentatorzy przypominają co prawda, że na początku 2008 roku Clinton też miała 20-punktową przewagę nad innymi kandydatami Partii Demokratycznej, a ostatecznie przegrała z młodym senatorem Barackiem Obamą. Jednak teraz nie pojawił się żaden kandydat, który byłby w stanie podjąć z nią prawdziwą walkę. Lewicowy elektorat, który uważa, że Clinton ma zbyt silne związki z Wall Street, cały czas ma nadzieję, że wystartuje charyzmatyczna propagatorka regulacji rynków finansowych, senator z Massachusetts Elizabeth Warren; ta jednak konsekwentnie odmawia udziału w wyborach.

d2s6cgg

Inni potencjalni kandydaci Partii Demokratycznej, o których mówi się, że może spróbują podjąć walkę to były gubernator stanu Rhode Island Lincoln Chafee, były gubernator stanu Maryland Martin O'Malley, były senator z Wirginii Jim Webb, a nawet wiceprezydent Joe Biden - są w sondażach daleko w tyle za Clinton.

Zwolennicy Clinton jako jej atuty wskazują kompetencje i doświadczenie, zwłaszcza w polityce zagranicznej. Zanim została szefem amerykańskiej dyplomacji za pierwszej kadencji prezydenta Obamy, przez osiem lata była senatorem USA, reprezentując stan Nowy Jork, a wcześniej Pierwszą Damą w latach 1993-2001. Uważa się, że byłaby twardsza od Obamy, aktywniej angażując USA w rozwiązywanie światowych konfliktów. W opublikowanych w czerwcu 2014 roku wspomnieniach "Hard Choices", Clinton ujawniła, że różniła się z Obamą m.in. w sprawie konfliktu w Syrii; chciała, by USA zbroiły umiarkowaną opozycję, ale prezydent się sprzeciwił.

Powszechnie uważa się też, że jako prezydent lepiej od Obamy radziłaby sobie w relacjach z Kongresem, który jak się oczekuje nawet po wyborach w 2016 roku pozostanie zdominowany przez Republikanów.

d2s6cgg

Clinton zarzuca się przede wszystkim, że tak naprawdę nie wiadomo, jakie ma poglądy; dotychczas nie przedstawiła jasnej wizji, jak chciałaby zmienić Amerykę. "Jak na kogoś, kto jest w polityce przez ćwierć wieku, jej przekonania są niezwykle trudne do określenia" - napisał w artykule redakcyjnym tygodnik "Economist". - Pani Clinton jest najbardziej nieprzejrzystą osobą, jaką kiedykolwiek spotkasz w życiu - przyznał nawet jej były kolega z Kongresu, demokratyczny senator Charles Schumer.

Ten tajemniczy wizerunek Clinton jeszcze się umocnił, gdy w ubiegłym miesiącu ujawniono, że jako sekretarz stanu używała prywatnego konta e-mailowego zamiast posługiwać się adresem rządowym. Do archiwów rządowych przekazała później tylko te maile, które w jej ocenie miały charakter służbowy, a resztę wykasowała. Republikanie natychmiast oskarżyli ją, że złamała prawo oraz zasady przejrzystości, jakie obowiązują urzędników.

- Clintonowie wiele razy w przeszłości pokazywali, że czują, iż stoją ponad prawem - powiedział republikański senator Rand Paul, który sam też niedawno ogłosił, że będzie ubiegać się o fotel prezydenta.

d2s6cgg

Jeśli Clinton wygra wybory będzie drugim, po Ronaldzie Reaganie, najstarszym prezydentem USA, mając w styczniu 2017 roku 69 lat. Niektórzy wskazują to jako wadę, przypominając że w 2012 roku Clinton miała zakrzep krwi, będący rezultatem wstrząsu mózgu.

Prezydenckim szansom Clinton sprzyja mnogość republikańskich pretendentów do fotela prezydenta USA. Na razie trudno w ogóle przewidzieć, z kim przyjdzie się zmierzyć Demokratom. Według obecnych sondaży faworytem jest bardzo konserwatywny gubernator Wisconsin Scott Walker, nieznacznie wyprzedzając byłego gubernatora Florydy Jeba Busha.

d2s6cgg

Podziel się opinią

Share
d2s6cgg
d2s6cgg
Więcej tematów