Trwa ładowanie...
d1mn13d

Groził śmiercią Tuskowi i Kopacz oraz wysadzeniem PE. Kara w zawieszeniu

Sąd skazał Michała S., który groził wysadzeniem Parlamentu Europejskiego i śmiercią ówczesnemu szefowi instytucji Martinowi Schulzowi, na trzy lata więzienia w zawieszeniu. Mężczyzna śmiertelne groźby kierował też w stosunku do Donalda Tuska, Ewy Kopacz czy Grzegorza Schetyny i europosłów PO.
Share
Sad skazał Michała S. na trzy lata więzienia w zawieszeniu
Sad skazał Michała S. na trzy lata więzienia w zawieszeniuŹródło: Lukasz Dejnarowicz / Forum
d1mn13d

Zakończył się proces 39-letniego Michała S., którego prokuratura oskarżyła m.in. o to, że w 2016 roku wykonał telefon do biura Martina Schulza w Strasburgu. O sprawie informuje polsatnews.pl. Podczas rozmowy zagroził pozbawieniem życia przewodniczącego PE oraz wysadzeniem budynku europarlamentu w wypadku niezaprzestania przez Shulza "ingerowania w wewnętrzne sprawy Polski".

Groził śmiercią m.in. Tuskowi czy Kopacz

Kolejny zarzut to groźby w stosunku do polityków Platformy Obywatelskiej. Mail z groźbami pozbawienia życia w wypadku poparcia nieustalonej rezolucji Parlamentu Europejskiego dotyczył grupy europarlamentarzystów PO, w tym m.in.: Janusza Lewandowskiego, Jarosława Wałęsy, Jerzego Buzka, Róży Thun, Danuty Huebner, Dariusza Rosatiego, Julii Pitery oraz Michała Boniego. Drogą elektroniczną mężczyzna groził też Donaldowi Tuskowie, Ewie Kopacz i Grzegorzowi Schetynie.

d1mn13d

Sąd Rejonowy w Pabianicach uznał oskarżonego winnym zarzucanych mu czynów. I wymierzył karę jednego roku więzienia, która została warunkowo zawieszona na trzy lata. Dodatkowo mężczyzna musi zapłacić 6 tys. zł grzywny. Wyrok jest nieprawomocny.

"To czyny karygodne"

Jak uzasadniła sędzia Magdalena Gałkowska, oskarżony działał umyślnie, "z zamiarem bezpośrednim na szkodę funkcjonariuszy publicznych, którym groził odebraniem najwyższego dobra, jakim jest życie". - Są to czyny karygodne. (...) Oskarżony dysponował możliwością oceny swojego zachowania pod względem faktycznym i prawnym, w chwili ich dokonania miał wolną wolę i mógł zachować się zgodnie z normami prawnymi - mówiła Gałkowska.

Dodała, że okolicznością łagodzącą jest m.in. złożenie przez mężczyznę wyjaśnień, w których przyznał się do tego, że zadzwonił do biura Parlamentu Europejskiego oraz wysłał maila do biura Platformy Obywatelskiej. - Uregulowana sytuacja zawodowa pozwala założyć, iż przestępstwo było incydentem w życiu oskarżonego - tłumaczyła sędzia.

d1mn13d

Zobacz też: Jarosław Kaczyński zniknął?

Czytaj też: <a href="https://wiadomosci.wp.pl/zamieszki-w-usa-rasizm-to-nie-jedyny-problem-z-jakim-walczy-ameryka-wywiad-6518176976664705a">Koronawirus. Raport z frontu, dzień piąty. Po omacku</a>

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz news, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1mn13d

Podziel się opinią

Share
d1mn13d
d1mn13d
Więcej tematów