Gorąco przed wyborami. Kandydat śledzony przez detektywa

Radny miejski z Lubartowa (woj. lubelskie) wynajął detektywa do śledzenia lidera konkurencyjnego komitetu. Wszystko po to, żeby udowodnić, że nie mieszka on na terenie miasta. A to przeszkoda do tego, żeby startować w wyborach.

.Raport detektywa zawiera m.in. zdjęcia samochodu radnego Jacka Tomasiaka. Zdjęcia nadesłał WP sam śledzony radny, który posiada kopię raportu na swój temat
Źródło zdjęć: © Nadesłane
Paweł Buczkowski

- Zleciłem agencji detektywistycznej dostarczenie twardych dowodów, gdzie w rzeczywistości mieszka na stałe Jacek Tomasiak. To jest podstawa do tego, żeby mieć bierne prawo wyborcze i kandydować w wyborach do rady miasta - przyznaje w rozmowie z WP lubartowski radny Grzegorz Gregorowicz.

Przekonuje, że w mieście wszyscy od lat wiedzą, że Tomasiak nie mieszka w mieście. -Ale on jest tutaj uważany za demiurga - wyjaśnia Gregorowicz.

Chodzi o to, że radny Jacek Tomasiak jest równocześnie prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie. Jak mówi radny Gregorowicz, w niewielkim miasteczku dzięki temu jest sporym pracodawcą. Spółdzielnia prowadzi też lokalną telewizję kablową, a to znaczy, że prezes-radny Tomasiak ma istotny wpływ na przekazywane przez nią wiadomości.

Wynajęty przez Gregorowicza detektyw jeździł przez kilka dni za Jackiem Tomasiakiem i robił mu zdjęcia. Raport dostarczył radnemu Gregorowiczowi.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wandal wpadł w szał i zniszczył auto. Wszystko się nagrało

Można w nim przeczytać minuta po minucie co danego dnia robił Jacek Tomasiak. Przykład: "Godz. 16:22. Ujawniono jak Figurant udał się do pobliskiego sklepu Kaufland ulica Lubelska Lubartów. Mężczyzna zrobił drobne zakupy. Mężczyzna wsiada do pojazdu i odjeżdża" (pisownia oryginalna).

- Z tych obserwacji wynika, że codziennie wieczorem wracał do tego samego miejsca - mówi WP Grzegorz Gregorowicz.

To Lisów pod Lubartowem. Sam Jacek Tomasiak zresztą przyznaje, że znajdujący się tam dom jest jego własnością. Ale w rozmowie z WP stanowczo zaprzecza, że tam zamieszkuje.

- Mam dom w Lisowie, w którym mieszka moja matka. Mam prawo jeździć do własnego domu i odwiedzać matkę. Ale zamieszkuję na stałe w bloku w Lubartowie - przekonuje Jacek Tomasiak.

On również przedstawił burmistrzowi dokumenty mające świadczyć na jego korzyść. To między innymi zdjęcia z monitoringu spółdzielni. - I to z kilkudziesięciu dni, a nie trzech. Przedłożyłem też rachunki ze sklepu, w którym robię zakupy - dodaje.

Redakcji WP również wysłał wspomniane rachunki. Ale jego dowody nie przekonały burmistrza Krzysztofa Paśnika (kandyduje na burmistrza z tego samego komitetu co Grzegorz Gregorowicz). Burmistrz powołał komisję, która potwierdziła informacje od detektywa. Na tej podstawie w środę Paśnik podjął decyzję o skreśleniu Jacka Tomasiaka z rejestru wyborców. Taka osoba nie może zaś startować w wyborach.

Jacek Tomasiak: To atak polityczny

Ale radny Tomasiak nie składa broni i zapowiada walkę w sądzie.

- Jako świadków będę musiał powołać sklepowe, które sprzedawały mi towar, gdy robiłem tam zakupy. Doszło do takich absurdów - nie kryje oburzenia Jacek Tomasiak.

Dowody przedstawione przez detektywa zaś bagatelizuje. - To tak jak ja bym oskarżał pana, że pan zdradza swoją żonę, bo pański samochód stał pod domem jakiejś kobiety trzy razy. Gdzie nie ma żadnego zdjęcia potwierdzającego, że ja do tego domu wchodzę lub wychodzę - dodaje.

Przekonuje, że cała sprawa ma wyłącznie polityczne tło. - Jesteśmy najsilniejszym komitetem wyborczym. Wręcz uważam to za nękanie mnie przez pana Gregorowicza -mówi Tomasiak.

Na razie na stronie Państwowej Komisji Wyborczej Jacek Tomasiak wciąż jest kandydatem na radnego w jednym z okręgów w Lubartowie. Decyzja sądu ma jednak zapaść szybko, z pewnością przed wyborami.

Radny Grzegorz Gregorowicz w rozmowie z WP zaznacza, że wynajęta przez niego agencja detektywistyczna ma licencję i działała zgodnie z prawem. Na pytanie - ile zapłacił za usługi detektywa - odmówił odpowiedzi.

Paweł Buczkowski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Czytaj także:

Wybrane dla Ciebie
Rozmowy USA-Ukraina zakończone. Rubio: Wciąż wiele do zrobienia
Rozmowy USA-Ukraina zakończone. Rubio: Wciąż wiele do zrobienia
Interwencja USA ws. Ziobry? Jaki: nie zdziwiłbym się
Interwencja USA ws. Ziobry? Jaki: nie zdziwiłbym się
Kłopoty z władzą biskupią [OPINIA]
Kłopoty z władzą biskupią [OPINIA]
Zimowa pogoda paraliżuje drogi. Karambol w USA
Zimowa pogoda paraliżuje drogi. Karambol w USA
"To była ignorancja i pycha". Polityk CDU o  podejściu do Polski
"To była ignorancja i pycha". Polityk CDU o podejściu do Polski
Axios: USA i Ukraina chcą dopiąć sporne kwestie terytorium i gwarancji
Axios: USA i Ukraina chcą dopiąć sporne kwestie terytorium i gwarancji
"Zabijali ludzi jak muchy". Wstrząsająca relacja z Sudanu
"Zabijali ludzi jak muchy". Wstrząsająca relacja z Sudanu
Nawrocki odwołuje spotkanie z Orbanem, Tusk przedłuża alarmy [SKRÓT DNIA]
Nawrocki odwołuje spotkanie z Orbanem, Tusk przedłuża alarmy [SKRÓT DNIA]
Pleśń, grzyb i przeciekający dach. Fatalne warunki, zaczęli akcję
Pleśń, grzyb i przeciekający dach. Fatalne warunki, zaczęli akcję
Kazachstan odgraża się Ukrainie. Zaatakowali kluczowy terminal
Kazachstan odgraża się Ukrainie. Zaatakowali kluczowy terminal
Katastrofalne powodzie na Sumatrze. Liczba ofiar rośnie
Katastrofalne powodzie na Sumatrze. Liczba ofiar rośnie
Mówi, kto może objąć władzę po Trumpie. "Będzie gorzej"
Mówi, kto może objąć władzę po Trumpie. "Będzie gorzej"