"Zabijali ludzi jak muchy". Wstrząsająca relacja z Sudanu
Ocalali z El Fasher w Sudanie relacjonują brutalne działania Sił Szybkiego Reagowania. Przemoc wobec cywilów, egzekucje i gwałty to tylko część okrutnych praktyk, które miały miejsce podczas zajmowania miasta. Amnesty International domaga się międzynarodowych działań.
Ocalali z El Fasher w północnym Darfurze opisują, jak bojownicy Sił Szybkiego Reagowania (RSF) dopuszczali się brutalnych zbrodni. W relacjach świadków opublikowanych przez Amnesty International dominują opowieści o egzekucjach, przemoc seksualna wobec kobiet i dziewcząt oraz zabieranie zakładników. Amnesty International przeprowadziło wywiady z 28 osobami, które uciekły przed okrucieństwami. Ahmed, jeden z ocalałych, stracił żonę w wyniku eksplozji i musiał uciekać z El Fasher.
Wielu mieszkańców próbowało opuścić miasto, poszukując schronienia. Ahmed, podróżując z bratem i dwiema małymi dziewczynkami, został zaatakowany przez bojowników RSF. Wspomniał, że jego brat oraz trzej inni mężczyźni zostali rozstrzelani na miejscu, podczas gdy jemu udało się przeżyć. Ahmed dotarł do miasta Tawila po trzydniowej, niebezpiecznej podróży.
Poruszający moment na pogrzebie. Setki balonów wypuszczone w niebo
"Cieszyli się tym, śmiali się"
Khalil, inny świadek, ujawnił, że RSF strzelało do uciekających, zabijając większość z nich. - RSF zabijało ludzi jak muchy. To była masakra. Żadna z zabitych osób, które widziałem, nie była uzbrojonym żołnierzem - mówił Khalil, ocalały z El Fasher.
Badr, 26-latek, był świadkiem poczynań bojowników, którzy domagali się okupu od jego rodziny. Wspomina o egzekucji filmowanej przez RSF jako środku nacisku na krewnych.
Czytaj też: Pleśń, grzyb i przeciekający dach. Fatalne warunki, zaczęli akcję
Kazachstan odgraża się Ukrainie. Zaatakowali kluczowy terminal
- Widzieli, że ci ludzie są w podeszłym wieku, że trzeba ich podnieść i wsadzić do pickupa (…) Uznali, że to marnowanie czasu (…) Jeden z nich, który miał automatyczny karabin maszynowy, wysiadł [z ciężarówki] i (…) otworzył ogień. Zabił ich, a potem zabił osły (…) Cieszyli się tym, śmiali się - czytamy w jego relacji.
Amnesty International apeluje do ONZ i innych organizacji międzynarodowych o nałożenie sankcji na RSF oraz zapewnienie ochrony ludności cywilnej.
Sudan stoi w obliczu kryzysu humanitarnego, a ofiary przemocy potrzebują pilnej pomocy..Amnesty International nawołuje do zwiększenia pomocy humanitarnej i nałożenia embarga na dostawy broni do Sudanu.
Źródło: amnesty.org.pl