Trwa ładowanie...
d4b3pim
Głośne zdjęcia Ewy Kopacz z Rosji. Płk Severski ma podejrzenia

Głośne zdjęcia Ewy Kopacz z Rosji. Płk Severski ma podejrzenia

Zdjęcia Ewy Kopacz zrobione po katastrofie Smoleńskiej podczas jej wyjazdu do Rosji wzbudziły w Polsce ogromne kontrowersje. Wielu komentatorów zwracało uwagę, że ich publikacja może być na rękę rosyjskim władzom, które mogły w ten sposób osiągnąć swoje cele wywiadowcze. Gość programu "Newsroom" WP płk Vincent Severski powiedział, że taki scenariusz jest możliwy. - Tego typu sprawy wkomponowują się w działalność dezinformacyjną, czyli taki proces, który polega na tym, by wprowadzić opinię publiczną, dziennikarzy czy polityków w błąd, co do określonego faktu, który następnie będzie miał określone znaczenie dla polityki tego kraju - powiedział. - Zdjęcie pani premier Kopacz może być takim drobnym przykładem jak można to wykorzystać - dodał płk Severski.

A jak w ogóle, na razie tak teoretRozwiń

Transkrypcja:

A jak w ogóle, na razie tak teoretycznie bym chciał pana zapytać, rosyjski wywiad wpływa na politykę innych krajów? Pytam o narzędzia, jakich narzędzi używa się w takich sytuacjach, realizując takie cele? Żeby tak uściślić, wywiad nie wpływa na politykę, tylko rządy. Jasne, ale wywiad dostarcza informacji, by ten rząd potem skutecznie wpływał, prawda. Tak, tak. Zadaniem wywiadu jest zdobywanie informacji, przekazywanie ich własnemu rządowi, który na tej podstawie podejmuje określone decyzje polityczne w stosunku do kraju, z którego ta informacja pochodzi, i bardzo często zwrotnie zleca temu wywiadowi działania dezinformacyjne i inspiracyjne. W związku z tym ta maszyna, że tak powiem, działa na okrągło w obie strony i w ten sposób różne kraje, bo przecież tylko Rosja to robi, kraje próbują wpływać na politykę i zachowania i na decyzje polityczne krajów, które są dla nich ważne. Rozumiem, że jednym z takich narzędzi może być na przykład agent takiego wywiadu, nie mylić z oficerem. Taki oficer może prowadzić takiego agenta i takim agentem na przykład postawiony polityk w jednym lub drugim rządzie, prawda? Więc generalnie wywiady nie werbują taksówkarzy ani sprzedawców w sklepach, tylko raczej werbują w środowisku, w którym ludzie mają określone możliwości wywiadowcze, a więc albo są posiadaczami, mają dostęp do tajnych informacji albo mają możliwość wpływania na pewne decyzje polityczne. Więc oczywiście, werbowanie agentury - o czym słusznie pan to rozróżnił, oficerów wywiadu od agentów, bo to często jest mylone - więc rzeczywiście takie werbunki, werbowanie takiej agentury to jest podstawowa forma działalności wywiadowczej każdego wywiadu na świecie. To jest tak zwany Humid, czyli wywiad agenturalny. No bo jeszcze są oczywiście inne formy dodatkowe, które współgrają razem z tą. Ale ten przysłowiowy agent do czasów biblijnych jest najważniejszą częścią tego najstarszego, jednego z najstarszych zawodów świata. No więc pytam o te różne narzędzia używane współcześnie przez wywiad, pytam człowieka, który doskonale się orientuje, jak to działa i pięknie o tym pisze i opowiada. I na przykład zastanawiam się, pani Vincencie, czy takie zdjęcia Ewy Kopacz ze Smoleńska - one niedawno wypłynęły, wiemy - to byłby dobry przykład na takie działanie rosyjskiego wywiadu, by podgrzać temperaturę w Polsce? Oczywiście, to się wkomponowuje, tego typu działania wkomponowują się w działalność dezinformacyjną. Czyli mówiąc krótko, w taki proces, który polega na tym, aby wprowadzić polityków, opinię publiczną czy dziennikarzy w błąd co do określonego faktu, który następnie będzie miał określone znaczenie, będzie miał określone znaczenie dla polityki tego kraju. W związku z tym tego typu rzeczy oczywiście się robi, różne fałszywki, różne tego typu działania specjalne, operacyjne. Akurat zdjęcie pani premier Kopacz może być takim drobnym przykładem, jak można to wykorzystać. Ale oczywiście tego typu działania robi się na dużo większą skalę, dotyczące nie raz często ważnych wydarzeń politycznych, które są odpowiednio wykorzystywane, interpretowane, przekłamywane. Rosjanie mają ogromne doświadczenie w tym, choćby wspomnę Protokoły Mędrców Syjonu, które napisała carska Ochrana już grubo ponad 100 lat temu. A do dzisiaj miliony ludzi, miliardy wręcz bym powiedział, wierzą, że to jest prawda.
d4b3pim
d4b3pim
Więcej tematów