"FT": Rośnie apetyt Busha

Kilkudniowa wizyta prezydenta George'a Busha w Europie pokazuje, jak duże są jego ambicje, szczególnie widoczne w drugim etapie jego rządów, odnośnie do samodzielnego kierowania dyplomacją USA - komentuje spotkanie prezydenta USA z najważniejszymi europejskimi przywódcami "Financial Times".

Podczas prezydenckich wyborów w USA w 2004 roku, konkurent Busha do najwyższego urzędu, senator John Kerry, podkreślał wielokrotnie, że jeśli wygra, to jako prezydent będzie "własnym sekretarzem stanu". Przegrał, ale jego postulat pomału staje się rzeczywistością.

Bush, co widoczne było w czasie zakończonego w połowie tego tygodnia szczytu UE-USA, nie tylko podkreślił swoją ogromną rolę w prowadzeniu amerykańskiej polityki zagranicznej, ale także przejawił rosnący apetyt na bardzo samodzielne sprawowanie pieczy nad dyplomatycznymi stosunkami z zagranicą.

Skutecznie przejął odpowiedzialność za stosunki z Rosją i w ponadgodzinnej rozmowie w cztery oczy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, do której nie dopuszczono nawet najbardziej zaufanego doradcy Busha, wyraził swoje zaniepokojenie stanem rosyjskiej demokracji.

Sekretarz stanu USA Condoleezza Rice nie uczestniczyła w rozmowie, podczas której przywódcy dwóch największych potęg światowych poruszyli najbardziej delikatne kwestie. Rozmawiali o Czeczenii, o wolności prasy, centralizacji władzy w Rosji, sprzedaży broni do Syrii. Ponadto dyskutowali o ambicjach Korei Północnej oraz Iranu, dotyczących posiadania broni atomowej.

Dodatkowo Bush zajął się bezpośrednio negocjacjami z Europą w sprawie Iranu, a w rozmowie z kanclerzem Niemiec podkreślił swoją otwartość na współpracę z Niemcami, Francją oraz Wielką Brytanią, by przeciwdziałać dążeniom Teheranu do posiadania broni jądrowej.

Po zmianach personalnych w administracji Busha zrodziło się pytanie, czy Rice zatriumfuje nad "starymi jastrzębiami" - wiceprezydentem USA Dickiem Cheneyem i sekretarzem obrony Donaldem Rumsfeldem.

Jak podkreśla "FT", prezydent USA nie pozostawił jednak cienia wątpliwości, że to właśnie on jest osobą decydującą o priorytetach amerykańskiej polityki zagranicznej.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Badania pokazały prawdę. To wspomaga wątrobę
Badania pokazały prawdę. To wspomaga wątrobę
Sławomir Cenckiewicz odszedł z BBN. Tyle zarabiał
Sławomir Cenckiewicz odszedł z BBN. Tyle zarabiał
Pierwszy towar przywozili w plecakach. Perfumeria znika po 30 latach
Pierwszy towar przywozili w plecakach. Perfumeria znika po 30 latach
Morawiecki o sporach w PiS. Czarnek "wprowadzony w błąd"
Morawiecki o sporach w PiS. Czarnek "wprowadzony w błąd"
Bracia zginęli w ten sam sposób. Policja bada tragedię
Bracia zginęli w ten sam sposób. Policja bada tragedię
Jest pierwszy upał w prognozach. Mamy pogodę na 10 dni
Jest pierwszy upał w prognozach. Mamy pogodę na 10 dni
Działo się w nocy. Iran odrzuca rozmowy z USA, Waszyngton dopuszcza rozstrzeliwania
Działo się w nocy. Iran odrzuca rozmowy z USA, Waszyngton dopuszcza rozstrzeliwania
Żywioł szalał w USA. Zniszczenia i seria awarii
Żywioł szalał w USA. Zniszczenia i seria awarii
USA dopuszczą rozstrzelania. Rozważane są też komory gazowe
USA dopuszczą rozstrzelania. Rozważane są też komory gazowe
18 martwych wilków. Włoskie władze podejrzewają otrucie
18 martwych wilków. Włoskie władze podejrzewają otrucie
Rosja zapowiada wsparcie dla Kuby. "Odrzucamy szantaż i groźby USA"
Rosja zapowiada wsparcie dla Kuby. "Odrzucamy szantaż i groźby USA"
"To jest szaleństwo". Piesiewicz pozwie Rutnickiego
"To jest szaleństwo". Piesiewicz pozwie Rutnickiego