Eurosekretarki, do konkursu!

1643 osoby z Polski, według Europejskiego Biura Selekcji Kadr, miało ubiegać się o stanowiska sekretarskie w instytucjach Unii Europejskiej. Konkursy odbyły się w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i Gdańsku. Wśród kandydatów nie dopisała frekwencja.

Zdecydowana większość zdających to kobiety. Egzamin składał się z pięciu części. Najpierw sprawdzano wiedzę o UE, umiejętności sekretarskie oraz zdolność logicznego myślenia. W kolejnym etapie kandydaci musieli wykazać się umiejętnością wypowiadania się na piśmie i analizy tekstu w języku obcym (jednym z 11 oficjalnych języków UE) na temat związany z pracą sekretarską. Ostatnia część egzaminu sprawdzała umiejętność wypowiadania się na piśmie w języku rodzimym.

Niektórym kandydatom kłopoty sprawiła pierwsza część egzaminu związana z pracą sekretarską, np. obsługą komputera. "Miałam z tym problemy, gdyż nie mam w domu komputera. Ale za to pytania z wiedzy o Unii Europejskiej nie były trudne" - przyznała Magdalena Jaworska, nauczycielka z Kolegium Kształcenia Nauczycieli w Gdańsku.

Dagmara Pacholska z Krakowa była zadowolona z tego etapu egzaminu. "Pierwsza część sprawdzała głównie inteligencję. Dla mnie pytania były dość proste" - powiedziała. Dodała, że testy były zdecydowanie łatwiejsze w porównaniu ze zdawanymi wcześniej egzaminami w jednej z międzynarodowych firm konsultingowych.

"Test z wiedzy o Unii był prosty, a najwięcej problemów sprawiła mi obsługa komputera, którego oprogramowanie było po angielsku"- powiedziała jedna z kandydatek zdająca w Poznaniu.

"Odczucia mam bardzo dobre, chociaż pierwsza część testu była trudniejsza od drugiej" - oceniła zdająca w Krakowie Wiktoria Poloczek z Katowic. - "Zdziwiła mnie niska frekwencja, chyba kandydaci przestraszyli się wiadomości z poprzedniego dnia. Uważam jednak, że warto zaryzykować, bo przecież nic to nie kosztuje" - dodała.

Zdaniem organizatorów konkursu, frekwencja wśród kandydatów nie dopisała. W Krakowie do testów przystąpiła około połowa z 412 zgłoszonych osób. Podobnie było w Warszawie, gdzie zdawać miało 751 osób. W Gdańsku do hali Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu przyjechało ok. 60-70 osób z zapisanych wcześniej 150.

W Poznaniu do konkursu stanęła mniej niż połowa chętnych. "Planowaliśmy konkurs dla 330 osób, tymczasem na sali jest niespełna 140 kandydatów do pracy w Brukseli. Nie wiem, czym to jest podyktowane" - powiedziała Irena Pastuszka nadzorująca poznański konkurs z ramienia Komisji Europejskiej.

Kandydatki do zajęć sekretarskich w UE miały różne motywacje przystępując do kwalifikacji.

Jedna ze zdających w Warszawie, studentka SGH i sekretarka Magdalena Zagórska z Elbląga, chciałaby znaleźć w Brukseli nowe możliwości rozwoju zawodowego. "Sześć lat mieszkałam za granicą, w Niemczech, i trudno mi odnaleźć się w Polsce" - przyznała.

Studentka Ewa Januszewska z Warszawy uważa, że praca w unijnych instytucjach daje "pewność zawodową". Jeżeli już przejdzie się konkurs - mówi - to pracę ma się niemal pewną i to na długo. Nie bez znaczenia są też wyższe niż w Polsce zarobki oraz różne przywileje dla eurokratów.

Jedna z kandydatek, mieszkanka Warszawy, chce - jak przyznała - jedynie spróbować swych sił w konkursie - nie ma nic do stracenia, a przecież może się udać. Praca eurosekretarki oznaczałaby dla niej nowe wyzwania i możliwość zdobycia nowych umiejętności oraz podszkolenia języków obcych.

"Czysta ciekawość i chęć sprawdzenia się. Mam teraz dobrą pracę związaną z handlem zagranicznym" - wyjaśniła Alicja z Lęborka. Gdańszczanka Anna Silicka, z wykształcenia ekonomistka przyznała wprost, że szuka pracy za granicą. "Mam kiepską sytuację życiową, słabe zarobki, chcę to zmienić" - powiedziała z kolei chcąca zachować anonimowość mieszkanka Gdańska.

Sekretarz lub sekretarka w Brukseli może zarobić 2,3 tys. euro miesięcznie.

Ubiegający się o stanowiska sekretarskie w unijnych instytucjach mają największe szanse na zatrudnienie. Po tegorocznych konkursach na listę rezerwową, z której dobierany będzie europersonel, trafi aż 460 kandydatów na sekretarzy z Polski. Dla tłumaczy będzie 135 miejsc na liście, a dla ekspertów - 305. W ciągu pierwszych pięciu lat sama Komisja Europejska chce zatrudnić 1341 Polaków i 2100 urzędników z pozostałych nowych państw.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Trzęsienie ziemi w Norwegii. Epicentrum w okolicy Oslo
Trzęsienie ziemi w Norwegii. Epicentrum w okolicy Oslo
Banda złodziei i hipokrytów. Sikorski uderza po alarmie Magyara
Banda złodziei i hipokrytów. Sikorski uderza po alarmie Magyara
"Zamordowani". Mocne słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego
"Zamordowani". Mocne słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego
Tusk skomentował próbę zamachu na Trumpa
Tusk skomentował próbę zamachu na Trumpa
To on strzelał na gali. Kim jest Cole Tomas Allen?
To on strzelał na gali. Kim jest Cole Tomas Allen?
Trump wstał i komentuje. Tak odniósł się do próby zamachu
Trump wstał i komentuje. Tak odniósł się do próby zamachu
Światowi liderzy reagują po strzelaninie. Kolejne komentarze
Światowi liderzy reagują po strzelaninie. Kolejne komentarze
Netanjahu o ataku na Donalda Trumpa. Taki napisał post
Netanjahu o ataku na Donalda Trumpa. Taki napisał post
Kraj NATO pod presją obcych wywiadów. Wojskowy ostrzega
Kraj NATO pod presją obcych wywiadów. Wojskowy ostrzega
Relacja dziennikarza TVN. "Parędziesiąt metrów ode mnie"
Relacja dziennikarza TVN. "Parędziesiąt metrów ode mnie"
Nowe informacje ws. ataku na przyjęciu z Trumpem. Prokurator zabrał głos
Nowe informacje ws. ataku na przyjęciu z Trumpem. Prokurator zabrał głos
Radiowóz dachował pod Kielcami. Winna sarna
Radiowóz dachował pod Kielcami. Winna sarna