Eksplozje na statkach. Płynęły do Rosji
Na Morzu Czarnym doszło do eksplozji na tankowcach 'Kairos' i 'Virat'. Oba statki są powiązane z rosyjską tzw. flotą cieni, a ich celem był port w Noworosyjsku. Wskazuje się na możliwość wpłynięcia na miny.
Najważniejsze informacje:
- Dwa tankowce powiązane z Rosją nie dotarły do celu.
- Na oba nałożone statki są sankcje po wybuchu wojny w Ukrainie.
- Nikt z obecnych na statkach nie ucierpiał.
Skandal korupcyjny w Ukrainie. Najbliższe otoczenie Zełenskiego pod lupą służb
Do eksplozji na tankowcu 'Kairos' doszło na Morzu Czarnym - poinformowała agencja Reuters. Statek należący do rosyjskiej tzw. floty cieni płynął do portu w Noworosyjsku. Wybuch spowodował pożar w maszynowni.
Agencja wskazała na możliwość zewnętrznego uderzenia, a kolejne doniesienia sugerują, że "'Kairos' mógł wpłynąć na minę". W wyniku eksplozji na pokładzie wybuchł pożar, jednak załoga zdołała się ewakuować.
Statek 'Kairos', pomimo powiązania z rosyjską flotą, pływał pod banderą Gambii i był pusty w momencie eksplozji. Znajdował się około 51 kilometrów od tureckiego wybrzeża. Władze tureckie poinformowały, że stan zdrowia załogi jest dobry. Na pokładzie znajdowało się 25 osób, które zdołały znaleźć schronienie na pobliskim statku.
Druga eksplozja, do której doszło na tankowcu 'Virat', miała miejsce dalej na wschód od lokalizacji 'Kairosa'. Oba tankowce są objęte sankcjami nałożonymi po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Choć szczegóły dotyczące 'Virata' są mniej znane, wiadomo, że incydenty mogą być powiązane z potencjalnym zagrożeniem militarnym na morzu.
Źródło: Reuters