Trwa ładowanie...

Ekspert: Sytuacja na Ukrainie i stosunki z Rosją wpłyną na wrześniowy szczyt NATO

Ostatnie wydarzenia na Ukrainie pozwalają przewidywać, że stosunki NATO z Rosją zdominują wrześniowy szczyt NATO - ocenia wiceprzewodniczący Rady Wykonawczej Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego, były ambasador Polski przy NATO Jerzy Maria Nowak.

Share
Ekspert: Sytuacja na Ukrainie i stosunki z Rosją wpłyną na wrześniowy szczyt NATO
Źródło: AFP, Fot: Yana Lapikova
d1o3bf9

Jeszcze na początku roku spodziewano się, że obrady przywódców państw sojuszu zdominują sprawy przyszłości NATO po zakończeniu operacji ISAF w Afganistanie i zaangażowanie sojuszu w przyszłą misję doradczą.

- Fundamentalne zmiany sytuacji międzynarodowej mogą wpłynąć na wcześniej ustalony porządek dnia szczytu. Są one spowodowane niebezpiecznym kursem polityki prezydenta Putina - aneksją Krymu oraz ingerencją w wewnętrzne sprawy Ukrainy, a nawet agresją wobec tego kraju - powiedział Nowak. Dodał, że "stosunki z Rosją na pewno będą jednym z najważniejszych, jeśli nie kluczowym tematem szczytu w Walii".

d1o3bf9

Nowak podkreślił, że "większość sojuszników interpretuje kurs Rosji jako naruszenie podstaw istniejącego ładu międzynarodowego, opartego na Karcie Narodów Zjednoczonych, helsińskim Akcie Końcowym KBWE oraz porozumieniach dotyczących redukcji sił zbrojnych i zbrojeń konwencjonalnych w Europie".

- Te wydarzenia powinny być uwzględnione w nowym podejściu do sposobów realizacji koncepcji strategicznej NATO z Lizbony - ocenił ambasador. Uznała ona NATO za zasadnicze źródło stabilności; zawierała też zapowiedź budowy sojuszniczego systemu obrony przeciwrakietowej i gotowość do współpracy w tej dziedzinie z Rosją.

Zwrócił uwagę na opinię - wyrażoną w wystąpieniach premiera i ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii - że trzeba dokonać rewizji strategicznych porozumień z Rosją, opartych na porozumieniu rzymskim z 2002 r., które reguluje relacje NATO-Rosja.

Jednym z istotnych elementów tego porozumienia było przyrzeczenie, że nowe państwa członkowskie sojuszu nie będą na swoim terytorium rozmieszczać "znaczących" sił zbrojnych i instalacji wojskowych ani broni nuklearnej. Według Nowaka zapewnienie to "powinno być przedmiotem rozważań i ewentualnych decyzji".

d1o3bf9

Jak dodał, stosunki NATO-Rosja "będą bez wątpienia rozpatrywane w kontekście potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa państwom brzegowym sojuszu, nie tylko państwom bałtyckim, ale także np. Rumunii i innym krajom".

- Nie ma co prawda zgody co do stopnia zagrożenia, ale zarysowuje się zrozumienie, że sprawy bezpieczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej trzeba poważnie przedyskutować - zauważył.

- Co to konkretnie oznacza dla Polski? Jeżeli chodzi o stronę praktyczną, Polska uważa, że trzeba podjąć bardziej zdecydowane kroki wobec agresywnych działań Federacji Rosyjskiej. Aby polityka wobec Rosji nie sprowadzała się do przekonania - formułowanego przez kanclerz Merkel - że nie ma alternatywy dla dialogu z Putinem. Uważam, że alternatywa polega na tym, by prowadzić wobec Rosji politykę dwutorową: zdecydowanie przeciwstawiać się agresywnym zamiarom Moskwy i skłaniać Rosję do stosowania się do ogólnie obowiązujących norm międzynarodowych przy jednoczesnym dialogu tam, gdzie jest to możliwe i potrzebne - powiedział wiceszef SEA.

Polska formułuje postulat zwiększenia obecności wojskowej sojuszu na obszarze Polski i krajów bałtyckich. Chodzi o niekoniecznie znaczne siły, ale o stałą obecność. Kolejny postulat dotyczy zwiększenia ilości ćwiczeń przygotowujących do reakcji na zagrożenia o charakterze terytorialnym i konwencjonalnym. - To nie znaczy, że jesteśmy gotowi zrezygnować z ekspedycyjnych form działania, ważnych dla niektórych sojuszników, zaangażowanych np. w operacje przeciw terrorystom i nielegalnym przerzutom ludzi na Morzu Śródziemnym - podkreślił Nowak.

d1o3bf9

- Wreszcie, powinniśmy zadbać, aby nasze plany działań na wypadek zagrożenia, 'ewentualnościowe', były żywymi, stale aktualizowanymi dokumentami - dodał.

Jego zdaniem sojusz musi się też zastanowić nad konsekwencjami tzw. wojny podprogowej - poniżej progu regularnego konfliktu zbrojnego - odmiennej od wojny konwencjonalnej, prowadzonej przez dywersję, ataki cybernetyczne, nasyłanie najemników, przerzucanie broni - "tak jak to ma w tej chwili miejsce przeciw Ukrainie".

- Trzeba będzie się też zastanowić, na czym powinno polegać odstraszanie wojskowe, gdyby doszło do kontynuacji tej polityki, którą obecnie prowadzi Rosja - ocenił Nowak.

Przypomniał, że Polska opowiada się za zasadą rebus sic stantibus - oznacza to, że "pewne zobowiązania wobec Rosji przestają obowiązywać wobec zasadniczej zmiany warunków, choć nie wszyscy sojusznicy podzielają to zdanie".

d1o3bf9

Jak powiedział Nowak, nie zgadzają się przede wszystkim Niemcy, choć i tam widać dwugłos - różnią się stanowiska kanclerz Angeli Merkel i szefa MSZ Franka Waltera Steinmeiera.

Wpływ kryzysu ukraińskiego na bezpieczeństwo w Europie i szczyt NATO w Newport były tematami spotkania szefa BBN Stanisława Kozieja z ekspertami państw Trójkąta Weimarskiego, które odbyło się na początku lipca. Przedstawiciele Niemiec i Francji wyrazili wtedy pogląd, że wzmacnianie wschodniej flanki NATO już się dokonuje przez ćwiczenia i zwiększenie sił zaangażowanych w misję nadzoru nad przestrzenią powietrzną państw bałtyckich. Prezes Federalnej Akademii Polityki Bezpieczeństwa (BAKS) Hans-Dieter Heumann zastrzegał, że rozważając stałe rozmieszczenie sił sojuszu na jego wschodnich obrzeżach, trzeba uwzględniać porozumienia NATO-Rosja w tej sprawie. Szef BBN wskazał natomiast, że Rosja sama naruszyła zapisy tego aktu, anektując część Ukrainy i siłą zmieniając granice w Europie.

Zdaniem Nowaka za wcześnie na spekulacje, czy zestrzelenie samolotu pasażerskiego nad Ukrainą będzie głównym tematem rozmów, bowiem do rozpoczęcia szczytu, zaplanowanego na 4-5 września, mogą się pojawić nowe ustalenia dotyczące katastrofy. - Na pewno jednak będą rozmowy na temat skutków zestrzelenia samolotu dla bezpieczeństwa sojuszu i Europy - uważa Nowak.

Według szefa BBN zestrzelenie malezyjskiego samolotu będzie bodźcem, który zmieni podejście zachodnich sojuszników do konfliktu na Ukrainie; będzie także argumentem za staraniami Polski o wzmocnienie wschodnich rubieży sojuszu.

d1o3bf9

Podziel się opinią

Share
d1o3bf9
d1o3bf9
Więcej tematów