ycipk-s86rh2

Dziewczynki zginęły w escape-roomie. Prokuratura zwraca się do sądu

"Jest decyzja o złożeniu wniosku o przedłużenie tymczasowego aresztu podejrzanemu Miłoszowi S. o kolejne trzy miesiące" - informuje Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. Według śledczych, 28-latek prowadził koszaliński escape-room w którym zginęło pięć 15-latek.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zdjęcie jednego z pokoi
Zdjęcie jednego z pokoi (East News, Fot: DOMIN)
ycipk-s86rh2

Sąd ma otrzymać dokumenty w poniedziałek. Miłosz S. jest podejrzewany o umyślne spowodowanie śmierci dziewczynek. Śledczy poinformowali także, że 28-latek odmawia składania zeznań.

Feralna zabawa

ycipk-s86rh2

5 gimnazjalistek, Julia, Amelia, Gosia, Karolina i Wiktoria, na początku stycznia poszły pobawić się do koszalińskiego escape-roomu. Jedna z nich świętowała swoje urodziny. Nastolatki wybrały jeden z pokoi, którego nie można było otworzyć. Jedno z ostatnich zadań polegało na odnalezieniu klamki. Tak jednak się nie stało. Wybuchł pożar.

Według wstępnych ustaleń prokuratury, ogień pojawił się w poczekalni obok pokoju w którym były nastolatki. Prawdopodobną przyczyną było rozszczelnienie butli gazowej, która ogrzewała cały budynek. Dziewczynkom na ratunek rzucił się jeden z pracowników. 25-latek został poparzony, nie udało mu się otworzyć zamkniętych drzwi. Dziewczęta nadal pozostawały uwięzione. Zmarły w skutek zatrucia się tlenkiem węgla.

Śledztwo

ycipk-s86rh2

6 stycznia, dwa dni po śmiertelnym wypadku, policja zatrzymała Miłosza S. Pomogły w tym zeznania poparzonego 25-latka, którego przesłuchano w szpitalu. Zeznał wtedy, że 28-latek go zatrudnił oraz krótko opowiedział co będzie należeć do jego obowiązków i jakiego rodzaju pokoje zagadek są w obiekcie

Według ustaleń prokuratury Miłosz S., który mieszkał w Poznaniu, był faktycznym organizatorem zabaw w koszalińskim escape-roomie. Działalność gospodarcza była zarejestrowana na jego babcię. Mężczyzna zawodowo zajmował się obsługą takich pokoi zagadek. 28-latek usłyszał zarzuty spowodowania śmierci i został aresztowany na 3 miesiące.

Obrońcy Miłosza S. informowała wtedy, że zależy im, aby postępowanie zakończyć "w możliwie jak najszybszym terminie". Mec. Wiesław Berliński tłumaczył także, że 28-latek nie może złożyć zeznań ze względu na jego stan psychiczny. "Wszycy płaczemy. Nasz klient nie daje sobie rady z tym wszystkim, co się wydarzyło" - mówił adwokat.

Prokuratura nadal czeka na opinię biegłego z zakresu pożarnictwa. Śledczy poszukują także dodatkowych świadków, którzy korzystali z usług koszalińskiego escape-roomu. Zależy im na osobach, które mogą wiedzieć jakie były scenariusze gry oraz jak wyglądało wyposażenie pomieszczeń. Prokuratura liczy także na klientów, którzy mogli uwiecznić zabawę na zdjęciach.

ycipk-s86rh2

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: RMF FM

Zobacz także: Jaki odpowiada Biedroniowi. Padają mocne słowa

ycipk-s86rh2
ycipk-s86rh2
ycipk-s86rh2