Trwa ładowanie...
d2idi0w
IARZamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Dwie siostry z Podlasia skazane za handel ludźmi

Dwie siostry - Barbara M. i Sylwia M. zostały nieprawomocnie skazane za handel ludźmi i zmuszanie kobiet do prostytucji. Białostocki sąd wymierzył im kary 6,5 i 4,5 roku więzienia oraz grzywny. Wcześniej za podobne przestępstwa odpowiadały również matka oraz kuzynka oskarżonych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Dwie siostry z Podlasia skazane za handel ludźmi
(WP.PL, Fot: Marcin Gadomski)
d2idi0w

Kobiety organizowały wytypowanym kobietom (wśród głównych kryteriów był młody wiek i uroda) wyjazd do Londynu, obiecując zatrudnienie związane z opieką nad dzieckiem lub sprzątaniem mieszkań. W rzeczywistości celem zwabienia ich tam była prostytucja.

Pokrzywdzonymi był bezrobotne dziewczyny z niewielkich, podlaskich miejscowości. Niektóre z nich się rozmyśliły i nie skorzystały z "oferty" sióstr. Te, które wyjechały, przeżyły koszmar.

Jednej z pokrzywdzonych po jej przylocie do Londynu kobiety zabrały paszport i przemocą nakłoniły do uprawiania prostytucji.

d2idi0w

W czasie poniedziałkowej rozprawy sędzia tłumaczył, że kary muszą być surowe, by odstraszyć innych od popełniania tego typu przestępstw. Sąd uwzględnił fakt, że oskarżone kobiety mają dzieci, ale też to, że nie okazały żadnej skruchy.

Wszystko wyszło na jaw, gdy jednej z poszkodowanych udało się skontaktować z rodziną. Dlatego, jak mówi Katarzyna Gromadzka z wydziału prewencji podlaskiej policji, zawsze należy powiadomić bliskich o swoim wyjeździe. Warto też zrobić ksero najważniejszych dokumentów. Poza tym - koniecznie trzeba również jak najdokładniej sprawdzić firmę, oferującą pracę za granicą.

d2idi0w

Podziel się opinią

Share

d2idi0w

d2idi0w
Więcej tematów