Trwa ładowanie...
d316qsw

Donald Tusk szczerze o ojcu. "Bił mnie częściej i mocniej"

Donald Tusk przyznaje, że niewiele wie o dziadku, który służył w Wermachcie. W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" przyznaje też, że miał ciężkie dzieciństwo z powodu ojca. – Bałem się go, lał mnie – mówi polityk.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Donald Tusk promuje swoją książkę "Szczerze"
Donald Tusk promuje swoją książkę "Szczerze" (PAP/EPA)
d316qsw

Donald Tusk zapytany o najtrudniejszy moment w życiu odparł, że było kilka takich momentów. - Wiadomo, czym jest np. śmierć matki. Moja zmarła w 2009 r., miała 75 lat. Mama – Ewa – od dziecka kojarzyła mi się ze słońcem, moje pierwsze wspomnienie to mama w okularach przeciwsłonecznych. Uśmiechnięta, bardzo dobra, no i blondynka. Kochałem ją bez pamięci. Ojca się bałem, lał mnie – przyznaje polityk.

I dodaje: - Standardowe to nie było. Nie powiem, że z dobrym efektem, bo przemoc nigdy nie daje dobrych efektów. Wszyscy moi koledzy dostawali, ale mój ojciec może bił trochę częściej i mocniej. Jedyny dzień, kiedy starał się być łagodniejszy, to Wigilia, ale i tak mu nie wychodziło.

Donald Tusk w wywiadzie dla WP o wzruszającej rozmowie z córką - zobacz więcej

d316qsw

Dziennikarka "Gazety Wyborczej" zapytała także byłego premiera o to, ile jego dziadek był w Wermachcie. - Do dzisiaj nie znam szczegółów. W 1939 r. trafił wpierw na gestapo i do Stutthofu, a później do kacetu Neuengamme, chyba w ’43 został wypuszczony i jesienią czy późnym latem ’44 trafił do Wehrmachtu, ale nie wiem na ile. Umarł już po moim ślubie. Wciąż łapię się na tym, dla ilu ludzi jestem niewiarygodny w tłumaczeniu, że nie znam historii dziadka, chociaż wielu ludzi nie zna historii swoich dziadków, szczególnie kiedy oni nie chcą o niej opowiadać – mówi Donald Tusk.

Były premier przyznaje, że polityka jest nudna. - Ale poszedłbym do piekła, gdybym narzekał, że zostałem politykiem, bo raczej jestem człowiekiem, któremu się udało – mówi Donald Tusk. Zapytany, czy pójdzie do piekła czy do nieba, odpowiada: - Oczywiście, że do nieba. (…) Tak sądzi moja córka. Syn – nie wiem, bo czasem się spieramy.

Donald Tusk przytacza też dzień, kiedy został wybrany na szefa Rady Europejskiej. – Wszyscy mi gratulowali. Jarosław Kaczyński podszedł do mnie i nie przeszło mu przez gardło: "Ja ciebie w sumie lubię" czy coś w tym stylu, tylko powiedział: "Ja ciebie nie nienawidzę" – przyznaje były premier.

O prezesie PiS mówi: – Uważam, że ma w sobie dużo zła, jest nieszczęściem dla Polski – co nie oznacza, że czuję nienawiść. Osobiste relacje z Kaczyńskim nie mają dla mnie znaczenia. Mam swoje emocje, jednak w polityce udaje mi się nad nimi panować. Ale skłamałbym, gdybym powiedział, że przed snem modlę się za jego powodzenie.

d316qsw

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Joanna Mucha zgadza się z Donaldem Tuskiem. Deklaruje: "Chcę być premierem"

d316qsw

Podziel się opinią

Share

d316qsw

d316qsw
Więcej tematów