Jednocześnie minister spraw zagranicznych zaznaczył, że nie należy przywiązywać do tej wypowiedzi znaczenia oficjalnej propozycji gdyż "jest rzeczą oczywistą, że w stosunkach politycznych, dyplomatycznych ważne są wcześniejsze rozmowy w innym trybie".
W poniedziałek przebywający w Waszyngtonie minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński powiedział, że rozważany jest udział wojsk niemieckich i duńskich w polskim sektorze stabilizacyjnym w Iraku, którego dowództwo sprawowałby najpierw Polak, a potem, na zasadzie rotacji, oficerowie z Danii i Niemiec.
Niemiecki minister obrony Peter Struck sceptycznie ocenił polską propozycję.
Cimoszewicz odnosząc się do udziału Polski w siłach stabilizacyjnych w Iraku powiedział, że Polska ma wyjątkowe doświadczenia transformacyjne, które może okazać się przydatne w tworzeniu nowego rządu w Iraku.
_ "Nasze doświadczenia związane z transformacją gospodarki są również do wykorzystania. Tak jak są lepsi od nas znawcy polityk sektorowych, w obszarze powiedzmy przemysłowo-naftowym, tak mam wrażenie, że ani tu w Stanach, ani w Europie Zachodniej nie ma lepszych od nas specjalistów gdy chodzi o transformacje systemu gospodarczego i samorządu lokalnego"_ - dodał minister.