Dlaczego Polacy stali się katolikami?

Dotychczas zwyczajowo uznawano, że zbitka "Polak-katolik" ukształtowała się podczas zaborów w kontekście oporu wobec protestanckich Niemiec i prawosławnej Rosji. Michał Łuczewski proponuje inne podejście do tematu. "Polak-katolik" miał się uformować w wyniku wewnętrznych tarć między Polakami, a nie w wyniku walki z agresorem zewnętrznym - pisze Mateusz Staroń w artykule dla WP.

Aresztowany polski ksiądz wśród cywilów czekających na egzekucję w Bydgoszczy, wrzesień 1939 r.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Polacy "zawsze byli katolikami, ponieważ nie pojawił się żaden podmiot, który mógłby zakwestionować siłę Kościoła [katolickiego]. W krajach Zachodu za taki podmiot uznawano przede wszystkim państwo, jednak w Polsce państwo przez stulecia pozostawało na tyle słabe (nawet państwo zaborcze), że nie potrafiło osłabić roli katolicyzmu. W konsekwencji wszystkie ideologie narodowe musiały brać pod uwagę polską religijność, a ostatecznie - dostosowywać się do niej". Tę rewolucyjną w gruncie rzeczy tezę, postawił Michał Łuczewski, autor książki "Odwieczny naród" (2012). Wywołała ona burzę w polskiej humanistyce. Autor podszedł do tematu "Polak-katolik" z perspektywy zwykłego chłopa. Wziął na warsztat wieś Żmiąca w Beskidzie Wyspowym, która jest najdłużej badaną miejscowością w naukach społecznych. Wykorzystał dostępne narzędzia badawcze takich dyscyplin jak socjologia, antropologia, psychologia i oczywiście historia. Zbadał rzeczywistość z perspektywy mikro, a nie makro jak robi to większość badaczy, a przecież z
takich "małych" historii składa się "wielka" historia Polski. Wynik jest wyjątkowo interesujący.

Bastion Zachodu

W temacie "Polak-katolik" ukazała się ogromna ilość publikacji. Wpisując w wyszukiwarkę słowa "Polak-katolik", czytelnikowi wyskoczy nieskończona ilość linków do artykułów. Większość z nich jest używana do celów bieżącej polityki. Jedni zaciekle walcząc z Kościołem katolickim chcą udowodnić, że jest to jedynie szkodliwy mit, niemający nic wspólnego z rzeczywistością, natomiast drudzy wiernie go bronią, jako fundamentu polskiej tożsamości narodowej. Tymczasem temat jest skomplikowany i do dzisiaj historycy i badacze innych dyscyplin naukowych, zastanawiają się co spowodowało, że Polacy stali się katolikami.

Utożsamienie polskości z katolicyzmem ma bardzo długi rodowód historyczny i sięga początków polskiej państwowości. Granice Europy we wczesnym średniowieczu wyznaczały najpierw granice wspólnot religijnych (chrześcijaństwa i islamu), później granice zakreślone przez władzę monarchów, a dopiero później poszczególnych narodów. Polska pojawiła się na mapie Europy w X wieku, przyjęła kulturę zachodnią (katolicką) i stała się wschodnim bastionem tej kultury. Z kolei wschodni sąsiad przyjął kulturę bizantyjską - konkurencyjną wobec katolicyzmu. Wszelkie "przenikanie" Polski na wschód nosiło zawsze znamiona kolonizacji katolickiej. Polonizowanie się, np. szlachty ruskiej, polegało na przechodzeniu z prawosławia na katolicyzm. Z biegiem czasu utrwalało się utożsamienie katolicyzmu z polskością, choć jeszcze nie wyrażanego werbalnie za pomocą stwierdzenia "Polak-katolik". Po nieudanym eksperymencie reformacji w Polsce w XVI w., na północy i zachodzie granicę wyznaczył protestantyzm. Katolicyzm umacniał również
monarcha, który musiał być katolikiem. Sasowie, żeby zasiąść na polskim tronie musieli przejść z protestantyzmu na katolicyzm.

Obrona tożsamości

Do czasu zaborów polskość należała wyłącznie do szlachty. W XIX wieku rozpoczął się proces unarodowienia również chłopów, którzy już wcześniej zostali katolikami. Powstała zatem wielka grupa społeczna, którą można było mobilizować do walki politycznej. Używano do tego hasła "Polak-katolik", które rozpoczęto już werbalizować. W czasie zaborów taka zbitka pojęciowa stała się po prostu swoistym narzędziem walki z zaborcami; pomagała uświadomić obcość wszystkiego, co w jakikolwiek sposób wiązało się z zaborcą - pisze historyk Zygmunt Zieliński.

Utożsamienie polskości z katolicyzmem miało utwierdzać przekonanie o prześladowaniu ze strony prawosławnej Rosji oraz protestanckich Niemiec. Oba zaborcze państwa dyskryminowały Kościół katolicki i polską narodowość. Dotychczasowe badania mocno akcentowały czynnik zewnętrzny w kształtowaniu zbitki "Polaka-katolika". Ale argument ten traci swoją dosadność, kiedy patrzymy na sytuację w trzecim zaborze, w Galicji. Tam państwo było ultrakatolickie, więc nie prześladowało Kościoła Katolickiego, a pomimo tego stwierdzenie "Polak-katolik" funkcjonowało podobnie jak w pozostałych zaborach. Ten fenomen badacze tłumaczyli czynnikiem "obcym" w postaci galicyjskich "Ukraińców-grekokatolików", którzy mieli mobilizować "Polaków-rzymskich katolików" do obrony.

Po 1945 r. kolejnym agresorem, któremu przeciwstawiał się "Polak-katolik", byli komuniści. Po raz kolejny katolicyzm miał być remedium na zagrożenie, tym razem przeciwko obcej, komunistycznej ideologii. Widać to szczególnie w kazaniach prymasa Wyszyńskiego, który "wartości katolickie widział jako główną siłę zdolną dopomóc narodowi w zachowaniu jego tożsamości" - twierdzi Zygmunt Zieliński. Do dziś hasło "Polak-katolik" funkcjonuje w walce politycznej o "rząd dusz".

Odwieczny spór

Spojrzenie na temat "Polaka-katolika" z perspektywy mikro, tzn. chłopa ze Żmiącej wywraca nam do góry nogami pogląd makro o kształtowaniu tego stereotypu przez zewnętrznego agresora, którym w przypadku Galicji mieli być "Ukraińcy-grekokatolicy". W 1895 r. w Żmiącej miało mieszkać 799 rzymskich katolików i sześciu żydów, natomiast w powiecie limanowskim, do którego należała Żmiąca: 65 617 katolików rzymskich, 8 grekokatolików, 51 osób wyznania ewangelickiego, 2019 mojżeszowego. Jaki więc mógł być wpływ zewnętrznego "agresora" na kształtowanie postawy "Polaka-katolika", skoro był on tutaj w zdecydowanej większości, a katolicyzm był religią panującą?

Michał Łuczewski twierdzi, że Żmiącanie od zawsze byli katolikami, ponieważ nikt nie mógł podważyć siły Kościoła katolickiego. Wszystkie ideologie, które ze sobą konkurowały o "rząd dusz", musiały liczyć się z instytucją, która niejako stała z boku i dyktowała warunki gry. Polskiego narodu o katolickim obliczu nie kształtował zatem zewnętrzny agresor, ale "spór między różnymi ideologiami narodowymi, między Polakami-katolikami a Polakami-antykatolikami czy między komunistami a antykomunistami" - twierdzi Łuczewski. Czy nie przypomina nam to czegoś, co dzisiaj media promują pod pejoratywnym hasłem "wojny polsko-polskiej"? Można mieć wątpliwości przed zastosowaniem uogólnień Łuczewskiego na wszystkie zabory, ale badania Żmiącej poszerzają naszą perspektywę w poznawaniu fenomenu powstania polskiego narodu.

Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby przebadać wszystkie wsie w Polsce. Przecież właśnie z takich "małych" historii składa się "wielka" historia Polski. Jest to oczywiście nierealne, ale mogłoby zrewolucjonizować nasz "tradycyjny" pogląd o historii Polski.

Mateusz Staroń dla Wirtualnej Polski

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Nagłe wycofanie lotniskowca USA z Bliskiego Wschodu
Nagłe wycofanie lotniskowca USA z Bliskiego Wschodu
Rekordowa zbiórka Łatwoganga. Wiadomo, na co przeznaczono pierwsze pieniądze
Rekordowa zbiórka Łatwoganga. Wiadomo, na co przeznaczono pierwsze pieniądze
Zadziwiający komentarz Trumpa o uszach szefa NASA
Zadziwiający komentarz Trumpa o uszach szefa NASA
Akcja Izraela na Morzu Śródziemnym. Przejmują kontrolę nad statkami
Akcja Izraela na Morzu Śródziemnym. Przejmują kontrolę nad statkami
Trump pomylił Ukrainę z Iranem? "Militarnie jest pokonana"
Trump pomylił Ukrainę z Iranem? "Militarnie jest pokonana"
PSL dogadane z PiS ws. następcy Nawrockiego w IPN. Czarnek triumfuje
PSL dogadane z PiS ws. następcy Nawrockiego w IPN. Czarnek triumfuje
Media: Plan "krótkiej i silnej" fali uderzeń na Iran
Media: Plan "krótkiej i silnej" fali uderzeń na Iran
Czarnek aż westchnął po pytaniu o panele. "Nie zdejmę"
Czarnek aż westchnął po pytaniu o panele. "Nie zdejmę"
Krótko po rozmowie z Putinem deklaracja Trumpa ws. wojsk w Niemczech
Krótko po rozmowie z Putinem deklaracja Trumpa ws. wojsk w Niemczech
"Wiecie co to jest 86?" Trump uważa, że były szef FBI chciał go zabić
"Wiecie co to jest 86?" Trump uważa, że były szef FBI chciał go zabić
Ujawniają nagrania Mindicza. Kim jest Andrij i Wowa?
Ujawniają nagrania Mindicza. Kim jest Andrij i Wowa?
Wyniki Lotto 29.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 29.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto