Trwa ładowanie...

Chińczycy wściekli po wizycie Bidena w Japonii. "Wywołują wilka z lasu"

Chiny gwałtownie protestują przeciwko "negatywnym i błędnym" komentarzom Japonii, jakie padły w trakcie pobytu Joe Bidena w Azji. Według Chińskiej Partii Komunistycznej, Japonia naraża pokojową stabilność regionu.

Prezydent Joe Biden złożył wizytę w Azji. Słowa, jakie padły podczas jego rozmów z azjatyckimi przywódcami, rozwścieczyły Chiny Prezydent Joe Biden złożył wizytę w Azji. Słowa, jakie padły podczas jego rozmów z azjatyckimi przywódcami, rozwścieczyły Chiny Źródło: PAP, fot: PAP/EPA/Oliver Contreras / POOL
d2jt5jt

Niezadowolenie wywołały w Chinach oficjalne rozmowy, jakie toczyły się podczas trasy Bidena po Azji. W Tokio prezydent USA spotkał się z premierem Fumio Kishidą. Przedstawiciele dwóch mocarstw potwierdzili swoje zaangażowanie we współpracę w szerokim zakresie, między innymi w sprawie Tajwanu, mórz wschodnio- i południowochińskich oraz współpracy wojskowej Chin z Rosją.

Pekin został w odpowiedzi zaatakowany za próby tworzenia "azjatyckiej wersji NATO".

W środę w chińskich mediach pojawiły się głosy pełne oburzenia. "Zhong Sheng" ("Głos Chin") opublikował komentarz, który jasno precyzuje oskarżenie - "Japonia ma obsesję" na punkcie działania jako "strategiczny wasal" USA i chce sprowokować konfrontację, narażając na szwank pokój i stabilność w regionie. "To wywoływanie wilka z lasu" - przekonuje gazeta.

d2jt5jt

Chińczycy wściekli po wizycie Bidena w Japonii

Jak podaje "South China Morning Post", Liu Jingsong, dyrektor generalny departamentu spraw azjatyckich chińskiego MSZ, wezwał w trybie pilnym Fumio Shimizu - przedstawiciela japońskiej ambasady w Pekinie, na rozmowę w sprawie komentarzy wygłoszonych podczas wizyty prezydenta USA w Tokio.

"Robiąc kłopoty w kwestii Tajwanu, Japonia postawi się tylko po przeciwnej stronie ponad 1,4 miliarda Chińczyków. Bez względu na to, co powiedzą lub zrobią Japonia i USA, nie zmieni to faktu, że Wyspy Diaoyu należą do Chin. Nie zmienią suwerenności terytorialnej Chin oraz praw i interesów morskich na Morzu Południowochińskim" - można przeczytać w oświadczeniu Komunistycznej Partii Chin, opublikowanym tuż po opuszczeniu Azji przez prezydenta USA.

Wyspy Diaoyu, znane w Japonii jako Senkakus, to grupa niezamieszkanych wysp na Morzu Wschodniochińskim. Są one przedmiotem sporu między dwoma krajami.

Jaki cel mają Chiny? Ekspert tłumaczy

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2jt5jt
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2jt5jt
Więcej tematów