Trwa ładowanie...
d14uu1f

Były szef CBA o materiale "Superwizjera": "Agent Tomek brzmi wiarygodnie"

Według byłego szefa CBA Pawła Wojtunika, wypowiedzi Agenta Tomka w sprawie politycznych nacisków ws. willi Kwaśniewskich są spójne i brzmią wiarygodnie. - Miałem okazję zapoznać się z aktami tej operacji. Została prowadzona z rażącymi błędami. Nowymi zeznaniami Tomasza Kaczmarka powinna zająć się prokuratura - mówi Wirtualnej Polsce Paweł Wojtunik.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zdaniem Pawła Wojtunika, prokuratura po informacjach Agenta Tomka powinna wszcząć na nowo śledztwo
Zdaniem Pawła Wojtunika, prokuratura po informacjach Agenta Tomka powinna wszcząć na nowo śledztwo (East News, Fot: Rafal Oleksiewicz/REPORTER)
d14uu1f

Przypomnijmy, w wyemitowanym w sobotę reportażu "Superwizjera TVN", były agent CBA Tomasz Kaczmarek ujawnił, że jego działania w sprawie willi Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich były efektem nacisków ze strony ówczesnych szefów Biura: Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Z jego zeznań wynika, że gdy szukał dowodów na rzekome łamanie prawa przez byłą parę prezydencką, jego szefowie z CBA naciskali na niego, by "podkoloryzował" swoje notatki operacyjne. - Kamiński i Wąsik mówili mi, że jest tak "grubo", że nie powinienem mieć żadnych wątpliwości - mówił Agent Tomek.

d14uu1f

W grudniu ubiegłego roku, podczas konfrontacji z jedną z osób, wobec której prowadzono operację CBA, Kaczmarek zmienił swoje zeznania w prokuraturze. "Odnosząc się do swoich zeznań chcę wskazać, że są one wynikiem rozkazów i poleceń, jakie dostałem od Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Miałem wytworzyć przeświadczenie, że dom w Kazimierzu Dolnym należy do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. Ja osobiście takiego przeświadczenia nigdy nie powiązałem" - mówił Agent Tomek w prokuraturze.

Zobacz też: Senator PO o atakach na Grodzkiego: to jak sowiecka propaganda

Zdaniem byłego szefa CBA Pawła Wojtunika, zeznania Tomasza Kaczmarka powinny być podstawą do wszczęcia śledztwa ws. przekroczenia uprawnień przez ówczesne kierownictwo Biura. - W 2016 roku prokuratura sprawę umorzyła. Po zeznaniach Tomasza Kaczmarka, który ujawnił nowe okoliczności, postępowanie powinno zostać podjęte na nowo. Albo powinno się wszcząć nowe śledztwo. Agent Tomek przyznał się w "Superwizjerze”, że kłamał w poprzednich zeznaniach - mówi Wirtualnej Polsce Paweł Wojtunik.

d14uu1f

Bez nadzoru, ale z politycznym zabarwieniem

- Po tym, co ujawnił Kaczmarek, Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik powinni pójść od razu na urlop. Są różne metody, żeby sprawdzić wiarygodność agenta Tomka: badania wariografem czy konfrontacja z obecnym kierownictwem CBA. Ale można to zrobić jedynie w ramach śledztwa. Gdyby w USA, były agent FBI poszedł do mediów i powiedział, że był namawiany przez szefostwo służby, do prowadzenia akcji przeciwko byłemu prezydentowi, szef FBI od razu podałby się do dymisji - dodaje Wojtunik.

Przypomnijmy, że w 2010 r. to właśnie Wojtunik, jako ówczesny szef CBA złożył doniesienie o podejrzeniu nadużycia władzy i nielegalności działań operacyjnych CBA w związku z zakupem willi w Kazimierzu. Jego zdaniem, Kamiński zaczął tajną operację, choć nie miał "wiarygodnych informacji o przestępstwie", a "kontrolowany zakup" willi przez agentów CBA był przeprowadzony bez podstaw prawnych.

d14uu1f

- To co mówi Agent Tomek w sprawie willi Kwaśniewskich brzmi wiarygodnie i spójnie. Nikt oprócz Kamińskiego i Wąsika nie nadzorował jego pracy. Wyglądało to tak, jakby dostawał polecenia od przełożonych, realizował je i sporządzał notatki - twierdzi Wojtunik.

- Jak jest wiarygodność Kaczmarka? Moim zdaniem duża. Odkąd go znam, wykonywał polecenia przełożonych. Kazali mu jeździć za Beatą Sawicką, to jeździł. Kazali mu robić willę w Kazimierzu, to poczuł się jak prawdziwy agent, który przeprowadza bardzo ważną operację. Pamiętam, jeszcze za czasów pracy w CBŚ, że chciał się bardzo przypodobać i miał dużą potrzebę akceptacji. I jak został dopuszczony do wąskiego kręgu zaufanych osób, to czuł się doceniony i posłusznie wykonywał polecenia. To nie jest patologiczny kłamca. Jak dostawał szansę, umiał ją wykorzystać. Kiedy Mariusz Kamiński odchodził w 2010 roku ze stanowiska szefa CBA, prosił mnie "żeby chronić agenta Tomka” - ujawnia Paweł Wojtunik.

CBA: słowa Agenta Tomka nieprzypadkowe

Inaczej uważa obecne kierownictwo CBA, które informacje Kaczmarka uważa za niewiarygodne. I przypomina, że pod koniec ubiegłego roku usłyszał prokuratorskie zarzuty m.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i prania brudnych pieniędzy w związku z działalnością stowarzyszenia "Helper".

d14uu1f

"Agent Tomek przez lata publicznie tłumaczył, że wie do kogo należała willa Kwaśniewskich, brylował w mediach opowiadając o szczegółach akcji. Kiedy usłyszał zarzuty dotyczące oszustw finansowych, nagle przypomniał sobie o naciskach M. Kamińskiego i Macieja Wąsika" - napisał na Twitterze rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Według Pawła Wojtunika, zmiana zeznań Agenta Tomka nie jest przypadkowa. Co jednak nie przekreśla wagi jego słów.

- To co powiedział w „Superwizjerze” niewątpliwie wynika z zemsty i próby odwetu. Ale zarzuty w sprawie stowarzyszenia, nie powinny rzutować na jego wiarygodność odnośnie willi Kwaśniewskich. W mojej pracy w CBŚ było mnóstwo osób z cięższymi zarzutami, wśród nich gangsterzy, którzy stawali się świadkami koronnymi. I to dzięki nim udawało się rozbić mafię. Oczywiście, że będzie robił z siebie teraz robił ofiarę. Ale jeżeli jego motywacją jest zemsta, to dla mnie jest bardziej wiarygodny, aniżeli miałby się nagle nawrócić - kończy Wojtunik.

d14uu1f

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Podziel się opinią

Share

d14uu1f

d14uu1f
d14uu1f
Bądź na bieżąco:
Więcej tematów