Bush nie zadbał o autobusy?
Demokraci oskarżyli prezydenta George W. Busha i jego republikańskich zwolenników w Kongresie, że nie zajął się zapewnieniem ochrony masowej
komunikacji lądowej w USA przed atakami terrorystycznymi "takimi,
jak w Londynie".
16.07.2005 11:30
Twierdzą oni, iż rząd, który po 11 września 2001 r. wydatkował dużo energii i pieniędzy na zapewnienie bezpieczeństwa komunikacji lotniczej, uczynił stosunkowo niewiele aby zapobiec atakom terrorystycznym na autobusy i pociągi.
Minęły cztery lata, rząd federalny wydał 9 dolarów na bezpieczeństwo każdego pasażera samolotu, ale tylko 1 centa aby chronić pasażera pociągów i autobusów - oświadczył członek Izby Reprezentantów, Robert Menendez z New Jersey.
Prezydent nie chce uznać tego faktu, ale naraża nieuchronnie na niebezpieczeństwo życie Amerykanów - dodał Menendez.
W tym tygodniu Senat amerykański, zdominowany przez republikanów uchwalił wydatkowanie 31 miliardów dolarów na udoskonalenia systemów bezpieczeństwa na lotniskach i na granicach kraju.