Żenujący "żart" Budy. "Obrzydlistwo", "poziom pijanego wuja"

Burza po słowach Waldemara Budy
Burza po słowach Waldemara Budy
Źródło zdjęć: © East News | REPORTER, Tomasz Jastrzebowski
oprac. AZY

15.05.2024 06:34, aktual.: 15.05.2024 07:50

Waldemar Buda próbował w Polsat News zażartować z Krzysztofa Śmiszka i pytał, czy Robert Biedroń to jego "mąż czy żona". Sytuacja spotkała się z oburzeniem wielu komentatorów. "Przejaw strasznego chamstwa i prostactwa" - napisał poseł Lewicy Tomasz Trela. "Poziom pijanego wuja na weselu" - napisała blogerka Kataryna.

W programie "Debata Dnia" w Polsat News poseł PiS Waldemar Buda zdecydował się na niesmaczny żart. - Pan Śmiszek wie, co mówi, bo jego mąż czy żona, pan Biedroń, głosował za paktem migracyjnym - powiedział.

- Wie pan co, jest pan po prostu kretynem, homofobem i nie powinien pan występować w przestrzeni publicznej - odpowiedział mu Krzysztof Śmiszek, prywatnie od lat związany z liderem Nowej Lewicy Robertem Biedroniem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Później Buda powiedział, że jeżeli poseł Lewicy "się tego wstydzi", to on nie ma żadnego problemu z przeprosinami. Zirytowany Śmiszek stwierdził ostro, że "nie wstydzi się". - Przepraszam, jeżeli dla pana to słowo jest problemem - zakończył dyskusję członek PiS.

Sprawa wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych.

"Brak dosłownie słów na zachowanie Waldemara Budy, kretynizm do kwadratu, obrzydlistwo" - napisała wiceminister kultury Joanna Scheuring-Wielgus.

"To co powiedział właśnie Waldemar Buda do ministra Krzysztofa Śmiszka w Polsat News jest przejawem strasznego chamstwa i prostactwa. Dziadostwo" - napisał poseł Lewicy Tomasz Trela.

"Czekam niezmiennie na dzień, w którym politycy zaczną dyskutować o sprawach, bez uwag i przytyków osobistych. Dziś padły przeprosiny z obu stron, najpierw Waldemara Budy, potem, na koniec 'Debaty Dnia' - Krzysztofa Śmiszka. A ja będę reagować zawsze, gdy zajdzie potrzeba" - napisała dziennikarka Polsat News Agnieszka Gozdyra.

"Obrzydliwa homofobia Waldemara Budy z PiS. Szczuciem na ludzi chce wejść do PE. Hipokryzja w prawicowym środowisku nie przeszkadza, tam też pada pytanie: mąż czy żona? Politycy sobie z tym poradzą, ale nie wszyscy młodzi ludzie, którzy po prostu kochają" - napisał dziennikarz Wirtualnej Polski Patryk Michalski.

"Ja naprawdę sądziłam, że człowiek w wieku zaledwie 42 lat to nawet nie umie już powiedzieć nic tak głupiego, jak pan poseł Buda. A jednak umie" - napisała dziennikarka "Newsweeka" Dominika Długosz.

"Poziom pijanego wuja na weselu. Choć niewykluczone, że i tam by nie pasował" - napisała blogerka Kataryna.

"Kochani. Dzięki za morze słów wsparcia. Choć jest 2024 r. to czasami czujemy się z tym obrzydliwym językiem jak w latach 90-tych. No cóż. Zmiana nigdy nie przychodziła łatwo. Ale damy radę! Love is love" - napisał wiceminister Krzysztof Śmiszek.

Czytaj więcej:

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (1642)
Zobacz także