Trwa ładowanie...
d38knwi
Biden uderzył w Putina. Płk Faliński mówi, w co gra Rosja

Biden uderzył w Putina. Płk Faliński mówi, w co gra Rosja

Rośnie napięcie na linii Waszyngton-Moskwa. Ma to m.in. związek z gromadzeniem się rosyjskich wojsk przy wschodniej granicy z Ukrainą. Stany Zjednoczone w odpowiedzi na budzącą obawy rosyjską aktywność militarną oraz zarzucaną ingerencję w wybory w USA wydaliły ze swojego terytorium aż 10 rosyjskich dyplomatów. Gość Patrycjusza Wyżgi w programie "Newsroom WP" płk Marcin Faliński na pytanie, czy tego typu reakcja Joe Bidena może przynieść oczekiwane rezultaty i zatrzyma dalsze działania Rosji zauważa, że Moskwa ma nadal mocne karty po swojej stronie - To na pewno jest gra Rosjan i w tle jest przede wszystkim zaopatrzenie w wodę i prąd Półwyspu Krymskiego, ale również to, co nas dotyczy już bezpośrednio czyli Nord Stream 2. To są na pewno takie elementy, którymi Rosjanie będą rozgrywać nas i Unię Europejską. Niestety, my będziemy tylko takim nieco niemym świadkiem, ponieważ jak wiemy, tutaj "pierwsze skrzypce" będą grały Stany Zjednoczone, Włochy, Niemcy i Francja. – stwierdził płk Faliński.

To nie są tylko relacje Warszawy zRozwiń

Transkrypcja:

To nie są tylko relacje Warszawy z Moskwą, panie Marcinie, ale także Waszyngtonu z Moskwą, bo jak czytam Stany Zjednoczone nakładają sankcje na Rosję. No właśnie, to już jest bardzo konkretny ruch. I wydalają z kolei 10 rosyjskich dyplomatów. Te sankcje to jest odpowiedź oczywiście, jak przekonują Amerykanie, na agresywne działania Moskwy w tym okupacji Krymu, no i właśnie, to ciekawe, we wcześniejszą ingerencję w wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Czekaliśmy na taką właśnie reakcje? Myślę o tym... No tak, ale Stany Zjednoczone to jest inna skala, to w ogóle nie mamy co porównywać takiej sytuacji. To są bardzo szerokie. Wydalenie dyplomatów, zwłaszcza dziesięciu - ciekawe jest czy to są dyplomaci, którzy ostatnio przyjechali, czy jednak załapali się w większości na kadencję Donalda Trumpa w Waszyngtonie. W związku to są Stany Zjednoczone, to jest inna skala, to nie ma co porównywać w ogóle sytuacji. Mówię, to jest jeden z elementów. My mamy tutaj sytuację, że zakaz zakupu obligacji, to są finansowe różne retorsje, to są zakazy wjazdu. Umówimy się, Stany Zjednoczone są zdecydowanie atrakcyjniejszym miejscem do podróżowania dla biznesmenów, oligarchów rosyjskich niż Polska. Myśli pan, że jest szansa, żeby Waszyngton wybrał takie rozwiązanie i takie kroki podjął, by przekonać Moskwę do tego, żeby się przynajmniej ustabilizowała sytuacja na wschodzie Ukrainy, bo zdaje się, że też to mają na myśli urzędnicy w Waszyngtonie, by trochę Putina na wschodzie Ukrainy zatrzymać. Czy to zadziała, mówiąc krótko? To na pewno jest gra Rosjan i w tle jest przede wszystkim zaopatrzenie w wodę, w wodę i prąd. Półwyspu Krymskiego. Tak, Półwyspu Krymskiego. Ale również to co nas dotyczy bezpośrednio, czyli Nord Stream 2. I to są takie elementy, którym na pewno Rosjanie będą rozgrywać nas i Unię Europejską. Niestety my będziemy tylko takim nieco niemym świadkiem, ponieważ, jak wiemy, tutaj pierwsze skrzypce będą grały Stany Zjednoczone, Włochy, Niemcy, Francja.
d38knwi
d38knwi
Więcej tematów