Trwa ładowanie...
d1wkgag
Białoruś. Aleksander Kwaśniewski o zbliżającym się końcu reżimu

Białoruś. Aleksander Kwaśniewski o zbliżającym się końcu reżimu

- Jeżeli utrzyma się determinacja ludzi, a demonstracje i strajki nie będą wygasały, to jest to już równia pochyła - powiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były prezydent Aleksander Kwaśniewski, pytany o to, czy zbliża się koniec reżimu Aleksandra Łukaszenki i Białoruś czeka przewrót. - Pytanie jest o spoistość władzy, na ile ludzie wokół Łukaszenki będą chcieli iść na zwarcie. Oraz o zachowanie wojska, bo to młodzi ludzie - mówił gość Marka Kacprzaka, przypominając, że dezintegracja obozu władzy już się rozpoczęła, bo z funkcji zrezygnowało kilku białoruskich ambasadorów. - Nie mam wątpliwości, że to już zbliżanie się do końca - stwierdził Aleksander Kwaśniewski. - Czeka nas jeszcze huśtawka nastrojów - dodał. Były prezydent powiedział również, że trzeba pamiętać o Rosji, która zrobi wszystko, aby nie dopuścić do dojścia do władzy na Białorusi polityków o poglądach prozachodnich.

A pan zdaniem już nie ma o co walcRozwiń

Transkrypcja:

A pan zdaniem już nie ma o co walczyć? Że to już jest powolny koniec Łukaszenki? Czy szykuje się przewrót na Białorusi? Jeżeli utrzyma się determinacja ludzi - tego społeczeństwa, które się obudziło. Jeżeli będą te demonstracje nie wygasały, ale będą tak liczne, jak chociażby wczorajsza. Jeżeli do tego będziemy mieli demonstracje w innych miastach Białorusi, strajki, to ja myślę, że to już jest równia pochyła. Pytanie jest o spoistość władzy. Na ile ludzie wokół Łukaszenki chcą iść na zwarcie, a na ile będą jednak przekonywać Łukaszenko, żeby rozmawiać, a jeżeli nie przekonają, to przechodzić na drugą stronę. Ten proces już się zaczął. Wiemy, że kilka ambasadorów zrezygnowało ze swoich stanowisk, więc ta dezintegracja obozu władzy ma miejsce. Jest pytanie o zachowanie wojska. Myślę, że ono ze względu choćby na skład pokoleniowy, no to są ludzie młodzi, więc im bliżej jest do tych ich rówieśników, protestujących na ulicach, niż do Łukaszenki. No, ale są w wojsku, więc ich obowiązują rozkazy. Na pewno ciągle Łukaszenko może liczyć na sporą lojalność ze strony KGB i MON-u, więc sytuacja będzie rozwijała się. Jak dynamicznie? Zobaczymy. Natomiast, że to już jest zbliżanie się do finału ja nie mam wątpliwości. Tym bardziej, że ten bardziej istotny czynnik na Białorusi czyli Rosja byłaby zainteresowana odejściem Łukaszenki pod warunkiem, że zamieniłby go człowiek, który jednak prezentowałby taką pro rosyjską orientację. Oni zrobią wszystko, żeby władza na Białorusi nie przeszła w ręce polityków, którzy wyznają pro zachodnie poglądy. Więc czeka nas jeszcze bardzo wiele wydarzeń i huśtawka nastrojów. Kluczem jest moim zdaniem determinacja ludzi. Jeżeli to młode pokolenie, które jak mówię - obudziło się, które chce mówić swoim głosem, będzie twarde, no to musi zakończyć się jakimś przesileniem.
d1wkgag
d1wkgag
Więcej tematów