Trwa ładowanie...
d3vdew1
białogard

Białogard. 5-latek utonął w studzience. Są zarzuty

39-letnia urzędniczka Ewelina S. usłyszała zarzuty ws. 5-latka, który 2 lata temu utonął w niezabezpieczonej studzience kanalizacyjne w Białogardzie (woj. zachodniopomorskie). Kobieta nie przyznała się do winy. Grozi jej 5 lat więzienia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Do tragedii w Białogardzie doszło w czerwcu 2017 r.
Do tragedii w Białogardzie doszło w czerwcu 2017 r. (PAP, Fot: Lech Muszyński)
d3vdew1

Ewelina S. to naczelniczka wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej Urzędu Miasta w Białogardzie. Postawione jej zarzuty dotyczą niedopełnienia obowiązków i spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrożenia życia.

Według śledczych, podejrzana od 1 czerwca 2011 r. do 21 czerwca 2017 r. nie dopełniała ciążących na niej obowiązków wynikających z regulaminu urzędu miasta w zakresie prawidłowej realizacji zadań wydziału, do których należał m.in. "nadzór nad utrzymaniem i kontrolą stanu technicznego odcinka kanalizacji deszczowej przy ul. Zielonej w Białogardzie".

W postawieniu zarzutów podejrzanej pomogła opinia biegłego z zakresu budownictwa. - Biegły w swej opinii mówi, że jeżeli zdecydowano się na to, że stary odcinek kanalizacji, po wybudowaniu nowego, nie został zasypany, nie zostały odpowiednio te studzienki wyłączone z użytkowania, to należy to traktować jako nadal czynny obiekt budowlany (…) i podlegający rygorom prawa budowlanego. A to mówi, że w obiektach budowlanych należy dokonywać okresowych przeglądów i należy ewentualnie dbać o ich stan techniczny - wyjaśnił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski.

d3vdew1

Zobacz także: Wpadka Dulkiewicz. Kamiński o reakcji wicerzecznika PiS: to haniebne

Przesłuchana w charakterze podejrzanej Ewelina S. nie przyznała się do popełniania zarzucanego jej czynu. - Potwierdziła, że w tym okresie była naczelnikiem wydziału, ale podała jednocześnie, że ten wydział został utworzony poprzez rozdzielenie poprzednio istniejącego większego wydziału i że w czasie, gdy ona była naczelnikiem, do jej wydziału nie przekazano w całości dokumentacji dotyczącej kanalizacji deszczowej na tym terenie. Stwierdziła, że jej wydział zlecał takie bieżące naprawy kanalizacji deszczowej spółce komunalnej - Zakładowi Gospodarki Komunalnej - przekazał Gąsiorowski.

Kobieta nie zgodziła się z wnioskami z opinii biegłego. Podczas składania zeznań mówiła, że "nie miała możliwości zorientowania się, jak ta kanalizacja deszczowa działa, jaki jest jej status". Powołała się na to, że budowę nowego odcinka kanalizacji realizował zupełnie inny wydział, inny wydział odebrał roboty, a ona miała mieć ewentualnie dokumentację na ten temat, której ostatecznie w całości jej nie przekazano.

d3vdew1

Tragedia w Białogardzie

5-letni Szymon z Białogardu (woj. zachodniopomorskie) utonął 21 czerwca 2017 r. w niezabezpieczonej pokrywą studzience kanalizacyjnej, znajdującej się na terenie miejskim około 20 m od placu zabaw, na którym bawił się z innymi dziećmi. Chłopiec był obserwowany z okna rodzinnego domu przez ojca. Nagle zobaczył, że wszyscy zaczęli uciekać, a wśród dzieci brakuje jego syna.

Rozpoczęły się poszukiwania Szymka. Pan Krzysztof odnalazł but chłopca przy niezabezpieczonej studzience kanalizacyjnej. Mężczyzna wszedł do studzienki, by uratować syna. Udało mu się go odłowić, jednak pomimo reanimacji, 5-latek zmarł. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było utonięcie.

Rodzice oskarżeni

Prokuratura Rejonowa w Białogardzie niemal równolegle wszczęła dwa odrębne śledztwa w tej sprawie. Jedno dotyczyło rodziców chłopca, a drugie ustalenia osoby bądź osób odpowiedzialnych za niezabezpieczenie studzienek kanalizacyjnych, w tym tej, do której wpadło dziecko.

d3vdew1

Jeszcze w ubiegłym roku rodzice 5-letniego Szymona zostali oskarżeni przez prokuraturę o nieumyślne spowodowanie śmierci syna. Oboje nie przyznali się zarzucanego czynu. W styczniu 2019 r. sąd uniewinnił matkę chłopca, a wobec ojca warunkowo umorzył postępowanie na rok, zmieniając przy tym kwalifikację zarzucanego mu czynu na bezpośrednie narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia.

Ewelinie S. grozi 5 lat więzienia. Nie zastosowano wobec niej środków zapobiegawczych.

Źródło: polsatnews.pl, WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3vdew1

Podziel się opinią

Share
d3vdew1
d3vdew1
Więcej tematów