Awantura na Bulwarach Wiślanych. "To nie Ukraińcy"

Policja wydała oświadczenie ws. awantury, która miała miejsca na Bulwarach Wiślanych w Warszawie. W sieci można zobaczyć nagranie z tego wydarzenia. Winnymi rzekomo mieli być obywatele Ukrainy. Teraz mundurowi zaprzeczają. Jest specjalne oświadczenie.

Wielka awantura nad Wisłą. Policja wydała oświadczenieWielka awantura nad Wisłą. Policja wydała oświadczenie
Źródło zdjęć: © East News | ZOFIA BAZAK
Sylwia Bagińska

Policja warszawska opublikowała w mediach społecznościowych stanowisko dotyczące zdarzenia na Bulwarach Wiślanych, które miało miejsce w nocy czwartku na piatek.

Na początku policjanci potwierdzili, że taka interwencja miała miejsce. "Kilka minut po telefonicznym zgłoszeniu dotyczącym agresywnej grupy mężczyzn na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci" - czytamy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz też: Gorzkie słowa gen. Packa ws. Ukrainy. "Mocno na wyrost"

Wielka awantura nad Wisłą. Policja wydała oświadczenie

Policjanci wskazali, że łącznie wylegitymowano 13 mężczyzn - byli to obywatele Gruzji. To ich wskazano jako agresorów. Wśród tej grupy nie było żadnej osoby z narodowością ukraińską.

W komunikacie czytamy, że na miejscu pojawiła się także karetka, ale nikt nie potrzebował pomocy. Nikt też nie złożył zawiadomienia dotyczącego popełnienia przestępstwa.

"W związku z filmem, który pojawił się w mediach społecznościowych, obrazującym, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu, czynności w tej sprawie prowadzi Komenda Rejonowa Policji Warszawa Śródmieście. Do chwili obecnej nikt nie złożył zawiadomienia w tej sprawie" - dodali policjanci.

Serwis polsatnews.pl przekazał, że po pojawieniu się wideo w sieci zaczęły pojawiać się doniesienia, że rzekomo Ukraińcy mieli zmuszać Polaków, aby ci krzyczeli "Slava Ukrainie". Gdy ci tego nie zrobili, mieli zostać pobici.

Oświadczenie władz

Po oświadczeniu policji swój komentarz w tej sprawie opublikował również pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej Stanisław Żaryn, który podkreślił, że sprawa nie dotyczy Ukraińców tylko Gruzinów.

"Sprawa jest wykorzystywana do operacji destabilizowania syt. wewnętrznej w Polsce i podburzania Polaków. To sposób działania, który koresponduje z operacjami Rosji przeciwko RP" - napisał.

Przeczytaj też:

Źródło: KSP, Twitter, polsatnews.pl

Wybrane dla Ciebie
Jasna deklaracja Wenezueli. Chce współpracy z Unią Europejską
Jasna deklaracja Wenezueli. Chce współpracy z Unią Europejską
Były doradca Trumpa ostrzega Danię. "Tylko zaostrzy sytuację"
Były doradca Trumpa ostrzega Danię. "Tylko zaostrzy sytuację"
Spór o przyjęcie 12-latki po zatruciu czadem. Szpital się broni
Spór o przyjęcie 12-latki po zatruciu czadem. Szpital się broni
Poranek Wirtualnej Polski. Michał Dworczyk gościem programu
Poranek Wirtualnej Polski. Michał Dworczyk gościem programu
Zgłosiła molestowanie przez policjanta. Oto finał sprawy
Zgłosiła molestowanie przez policjanta. Oto finał sprawy
Ziobro z azylem. Polityk PiS: cała sprawa obciąża partię
Ziobro z azylem. Polityk PiS: cała sprawa obciąża partię
Wkrótce pierwsze wypłaty z programu SAFE. Polska pominięta
Wkrótce pierwsze wypłaty z programu SAFE. Polska pominięta
Nocny atak Rosjan. Dron uderzył w sanatorium dla dzieci
Nocny atak Rosjan. Dron uderzył w sanatorium dla dzieci
Zima nie odpuszcza. Chociaż odwilż wkracza do Polski
Zima nie odpuszcza. Chociaż odwilż wkracza do Polski
Unieważnione wybory w Polsce 2050. "Smutny koniec"
Unieważnione wybory w Polsce 2050. "Smutny koniec"
Działo się w nocy. Trump uderza w partnerów Iranu
Działo się w nocy. Trump uderza w partnerów Iranu
Trump blefuje ws. Grenlandii? Szef MSZ Niemiec: nie widzę przesłanek
Trump blefuje ws. Grenlandii? Szef MSZ Niemiec: nie widzę przesłanek