Dziecko zostawiło też szczegółowy testament, pozostawiając babci trzy czwarte zaoszczędzonego kieszonkowego, zaś resztę - mamie. Ponadto mała samobójczyni poprosiła, żeby nie grzebać jej zwłok, lecz spalić je w krematorium. List pożegnalny dziecko zakończyło życzeniami długiego życia i szczęścia dla rodziców.
W pamiętniku małej Tiny, która miała opinię bardzo dobrej uczennicy - bez względu na otrzymaną ostatnio niską ocenę z matematyki - znalazł się wpis, mogący świadczyć o problemach w szkole. "Szkoła jest do d..." - napisała dziewczynka.
Starsza siostra samobójczyni powiedziała, że na kilka dni przed śmiercią Tina pytała ją, w którą część ciała należy strzelać, żeby nastąpiła śmierć.(ck)