Julia Irwin twierdzi, że nie po raz pierwszy Downer w ten sposób wyrażał swoje zainteresowanie jej osobą. To już przestało być śmieszne - powiedziała Irwin. Jako kobieta czułam się poniżona i zbierało mi się na mdłości.
Downer jednak wszystkiemu zaprzecza. Gesty sugerujące seks? Nonsens - odpowiedział na zarzuty posłanki. Pani Irwin chyba zbytnio sobie schlebia.
Skargą posłanki zajął się Neil Andrew, pełniący funkcję australijskiego odpowiednika marszałka sejmu. (ajg)