ycipk-25554z

Audyt w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej. Połowa pracowników to rodzina

Magdalena Sroka była szefową Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej przez dwa lata. Z audytu, który zlecił resort kultury wynika, że za czasów jej rządów w instytucji tej szerzył się nepotyzm, a umowy zawierano ustnie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Polski Instytut Sztuki Filmowej to instytucja odpowiedzialna za rozwój polskiej kinematografii oraz za promocję polskiej twórczości filmowej za granicą
Polski Instytut Sztuki Filmowej to instytucja odpowiedzialna za rozwój polskiej kinematografii oraz za promocję polskiej twórczości filmowej za granicą (Materiały prasowe)
ycipk-25554z

PISF jest finansowany z budżetu i podlega resortowi kultury. Rocznie dysponuje kwotą ok. 200 mln zł, którą powinien wydawać na produkcję filmów. Z raportu, do którego dotarł "Fakt" wynika, że w latach 2016-2017 sporo pieniędzy wypłynęło jednak do osób bliskich dyrektor Sroce.

Z raportu kontrolerów wynika, że połowę pracowników PISF łączyły relacje rodzinne. Największy nepotyzm - jak wynika z publikacji "Faktu" - panował w księgowości. Ówczesna główna księgowa zatrudniła na etaty aż pięciu członków swojej rodziny.

ycipk-25554z

W PISF wymyślano też nowe stanowiska, np. "designer pieczątek" lub "samodzielny manager".

Z audytu wynika również, że dochodziło tam do wielu finansowych nadużyć. Pracownikom przyznawano comiesięczne premie i dodatki funkcyjne, czasem za wykonywanie pracy, która pokrywała się z zakresem obowiązków. W październiku 2016 r. prawie 2/3 pracowników otrzymało nagrody powyżej 10 tysięcy złotych.

Kontrolerzy odkryli też setki niezarejestrowanych, zawieranych ustnie umów cywilnoprawnych. Ustnie zawierano nawet niektóre kontrakty i wręczano nagrody pieniężne. Z ustaleń "Faktu" wynika, że do PISF wciąż zgłaszają się osoby i instytucje, które domagają się obiecanych przez poprzednie kierownictwo pieniędzy.

ycipk-25554z

- Przychodzą ludzie i żądają a to milion złotych na film, a to nagrody wręczonej tylko słownie na jakimś konkursie. Był przypadek umowy ustnej na 100 tysięcy euro - opowiada "Faktowi" człowiek związany z PISF.

Źródło: "Fakt"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-25554z

ycipk-25554z
ycipk-25554z