Trwa ładowanie...
d3rdltm
Alarm w Białym Domu. Ewakuowano część personelu Baracka Obamy
x-news/TVN 24Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Alarm w Białym Domu. Ewakuowano część personelu Baracka Obamy

Agenci Secret Service ewakuowali w piątek wieczorem czasu miejscowego część personelu Białego Domu, po tym jak zauważono intruza na terenie kompleksu. Prezydenta USA nie było w tym czasie w Białym Domu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d3rdltm

Tuż przed ogłoszeniem alarmu Barack Obama odleciał śmigłowcem do Camp David, swej rezydencji w stanie Maryland.

Z relacji świadków wynika, że intruz przeskoczył przez ogrodzenie Białego Domu i ruszył w kierunku budynku. Został obezwładniony przez agentów ochrony zaraz po przekroczeniu progu prezydenckiej siedziby, a następnie przewieziony do szpitala po tym, jak zaczął skarżyć się na bóle w klatce piersiowej - donosi BBC News.

d3rdltm

Jak podaje agencja Associated Press mężczyzna był nieuzbrojony. Po przeprowadzonej przez Secret Service identyfikacji okazało się, że to Omar J. Gonzalez, 42-letni mieszkaniec Teksasu. Motywy jego postępowania są niejasne.

Nie jest to bynajmniej pierwszy tego typu incydent w Waszyngtonie. 12 września media informowały o mężczyźnie, który przeskoczył płot Białego Domu - w stroju pokemona. Szybko jednak zajęły się nim służby.

AP zwraca uwagę, że prawie zawsze intruzi są zatrzymywani przez agentów tuż po przeskoczeniu ogrodzenia, tymczasem Gonzalezowi jakimś cudem udało się dotrzeć do samego Białego Domu. Rodzi to pytania o skuteczność funkcjonariuszy Secret Service, i to w czasie, gdy w ostatnich latach służba ta nie miała najlepszej prasy, po ujawnieniu wielu nieprawidłowości, nadużyć i skandali obyczajowych. Ostatni incydent może być kolejnym ciosem w reputację elitarnej formacji i podejmowane przez nią próby odbudowy publicznego zaufania.

d3rdltm

Podziel się opinią

Share

d3rdltm

d3rdltm
Więcej tematów