Trwa ładowanie...
d3mpcn5

Afera "Tęczowy Music Box". "Krzysztof Sadowski zgwałcił moją dziewczynę, gdy miała 11 lat"

Kolejne osoby ujawniają, że znany muzyk jazzowy Krzysztof Sadowski miał molestować dziewczynki. – Moja dziewczyna miała 11 lat, gdy zgwałcił ją po raz pierwszy. Robił jej nagie zdjęcia w swoim mieszkaniu – mówi nam były uczeń artysty. Osoby ze środowiska muzycznego przyznają, że słyszały plotki o skłonnościach Sadowskiego od lat.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Uczestniczki programu "Tęczowy Music Box" twierdzą, że były molestowane.
Uczestniczki programu "Tęczowy Music Box" twierdzą, że były molestowane. (Youtube.com)
d3mpcn5

Dotarliśmy do muzyka jazzowego, który był uczniem Krzysztofa Sadowskiego. Bywał też w jego domu. – Chodziłem na jego zajęcia. Mieliśmy po kilkanaście lat. Już wtedy w gronie uczniów mówiło się, że Sadowski krzywdzi dziewczyny. Jedna wybiegła z płaczem z pokoju, gdzie z nim była. Mówił jej o seksie – mówi nasz rozmówca.

Po latach jego dziewczyna wyznała mu, że była jedną z ofiar Krzysztofa Sadowskiego. – Wyznała mi, że miała wtedy 11 lat. Jechała z nim pociągiem i w nocy ją zgwałcił. Zabierał ją też do mieszkania w sąsiedztwie Sejmu i tam gwałcił. Robił jej także nagie zdjęcia. Dopiero po pewnym czasie, gdy była starsza, zdołała się od niego uwolnić. Było jej bardzo ciężko, bliskim wyznała prawdę dopiero po latach – mówi muzyk.

Osoby ze środowiska jazzowego nie chcą wypowiadać się pod nazwiskiem w sprawie Krzysztofa Sadowskiego. – Od kilku dni wrze. Co mogę powiedzieć? Plotki były od dawna, ale kto brał to na poważnie, skoro chodziło o tak znaną postać, zasłużoną. Na całym świecie w otoczeniu szkół muzycznych znane są przypadki pedofilii. Czy u nas też? Sąd zdecyduje, ale plotki krążyły i krążą. Ciężko mi uwierzyć, że nagle tyle kobiet mówi o gwałtach, bo liczą na pieniądze – mówi nam osoba wysoko postawiona w środowisku muzyków jazzowych, która zna Krzysztofa Sadowskiego od lat.

d3mpcn5

Zobacz także: Zdanowska odchodzi ze sztabu PO. Joanna Mucha spróbuje ją zatrzymać

W podobnym tonie wypowiada się muzyk jazzowy związany z Polskim Stowarzyszeniem Jazzowym, którym kierował Krzysztof Sadowski. – Informacje o młodych dziewczynach docierały co jakiś czas. Nigdy nic takiego jednak nie zauważyłem, więc nie dawałem temu wiary. Z drugiej strony, Krzysztof dużo czasu spędzał z dziećmi, uczył je, robił programy. Jego widok z nimi był naturalny. Może to osłabiło naszą czujność – mówi rozmówca, który prosi o anonimowość.

Oficjalnie nikt nie chce się wypowiedzieć na temat oskarżeń pod adresem Krzysztofa Sadowskiego. O rozmowę na jego temat poprosiliśmy m.in. Aleksandra Pałaca, który był redaktorem programu "Tęczowy Music Box". Opublikował jednak na swoim profilu na Facebooku oświadczenie na ten temat.

d3mpcn5

"No i zaczęło się – 'Tęczowy Music Box' na dywanik... (…). Nigdy nie miałem nic wspólnego z sytuacjami opisanymi w artykule ani nie miałem żadnej wiedzy, ani cienia podejrzeń, że mogły mieć one miejsce w trakcie realizacji programu, prób czy koncertów" – napisał.

Jak ustaliła Wirtualna Polska, prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie zgwałcenia dwóch osób poniżej 15. roku życia. Zawiadomienie w sprawie Krzysztofa Sadowskiego złożyły dwie kobiety. Wyjaśnienia składała m.in. była żona Sadowskiego Liliana Urbańska.

Dziennikarz śledczy Mariusz Zielke ujawnił na Facebooku, że Krzysztof Sadowski miał molestować dziewczynki. "Niestety, z ogromną przykrością informuję, że nie ma już żadnych wątpliwości. Krzysztof Sadowski, wielka postać polskiego jazzu, wieloletni prezes Polskiego Towarzystwa Jazzowego, współtwórca Tęczowego Music Box, działacz Jazz Jamboree i innych programów, nauczyciel setek, a może i tysięcy dzieci, był pedofilem. Ta sprawa będzie bardzo bolesna dla całego środowiska, które w dużej części wiedziało i kryło pedofilię" - napisał Zielke.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3mpcn5

Podziel się opinią

Share

d3mpcn5

d3mpcn5
Więcej tematów