Archiwum prywatne

Sylwester Ruszkiewicz, 23 maja 2019 11:56

Afera śmieciowa na Dolnym Śląsku. Finansowe kary i śledztwo prokuratury

Tweetnij Komentuj

Potwierdziły się ustalenia Wirtualnej Polski w sprawie gigantycznego składowiska śmieci na Dolnym Śląsku. Wojewódzkie służby właśnie zakończyły kontrolę legalności wysypiska, która wykryła liczne nieprawidłowości i ma zakończyć się karą pieniężną. Z naszych informacji wynika, że w sprawie obiektu toczy się jeszcze jedno "zaawansowane śledztwo”.

Chodzi o potężne składowisko śmieci położone we wsi Rudna Wielka oddalonej o 70 km od Wrocławia, które budzi protesty mieszkańców. Właściciel obiektu, firma Chemeko-System, od kilku lat zabiega o powiększenie obiektu o działkę, która w 2015 r. została w kontrowersyjnych okolicznościach odrolniona i dziś jest przedmiotem zaawansowanego śledztwa prokuratorskiego. Zbadanie historii zlecił już minister środowiska.

Grupa mieszkańców interweniuje

Z kolei okoliczni mieszkańcy narzekają w skargach kierowanych m.in. do ministra sprawiedliwości i Rzecznika Praw Obywatelskich na plagę szczurów i ptactwa roznoszącego zarazki, skażenie wód gruntowych, smród i zanieczyszczenie powietrza metalami ciężkimi.

Jakiś czas temu Wirtualna Polska ujawniła, że ze składowiskiem powiązani są kontrolujący je urzędnicy: w Chemeko pracują teść i szwagierka burmistrza miejscowej gminy, w spółce do niedawna zatrudniony był także syn Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska .

Zobacz także: Biedroń ostro o fundamentalizmie Radia Maryja

Pokaż...

Z naszych informacji wynika, że dolnośląski WIOŚ właśnie zakończył kontrolę składowiska w Rudnej Wielkiej, o którą wystąpili do niego mieszkańcy.

Co wykazała kontrola?

"Kontrola wykazała nieprawidłowości w zakresie eksploatacji składowiska. W trakcie kontroli za stwierdzone wykroczenia nałożono siedem mandatów karnych na łączną kwotę 3,1 tys. zł. Kontrolowany podmiot odmówił podpisania protokołu (…). Planowane jest podjęcie działań adekwatnych do stwierdzonych naruszeń, w tym: wydanie zarządzeń pokontrolnych, skierowanie wystąpień do właściwych organów oraz wszczęcie postępowania w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej” – czytamy w piśmie od Inspektora, które kilka dni temu dostali mieszkańcy Rudnej.

Jak rozumieć zapowiedź "skierowania wystąpień do właściwych organów”? WIOŚ prawdopodobnie będzie chciał przekazać wnioski z kontroli śledczym.

Byłoby to tym bardziej uzasadnione, że – jak ustaliła Wirtualna Polska – w Prokuraturze Rejonowej w Głogowie toczy się kolejne śledztwo dotyczące dolnośląskiego wysypiska. Tym razem w sprawie składowania odpadów wbrew przepisom.

- Śledztwo jest na etapie zaawansowanym. Prokurator oczekuje obecnie na wyniki kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, która przeprowadzona została równolegle z czynnością procesową oględzin śledczych na miejscu zdarzenia. W najbliższym toku śledztwa prokurator podejmie decyzję w zakresie powołania do opiniowania w niniejszej sprawie biegłego z zakresu ochrony środowiska. Po uzyskaniu powyższych dowodów prokurator dokona prawno-karnej oceny zachowania osób objętych tym śledztwem - informuje Wirtualną Polskę Lidia Tkaczyszyn, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Prezes liczy na szybkie rostrzygnięcia

O komentarz do ustaleń Dolnośląskiego Inspektora Ochrony Środowiska i prokuratorskiego śledztwa poprosiliśmy zarząd firmy.

- W odniesieniu do wyników kontroli WIOŚ wywodzimy, iż nie stwierdzono deponowania odpadów powyżej rzędnej składowania.Nie stwierdzono również deponowania odpadów na zrekultywowanych kwaterach oraz potwierdzono prawidłowy stan techniczny zbiorników na odcieki. Prowadzony regularnie monitoring sładowiska odpadów nie wykazał negatywnego wpływu na środowisko - informuje WP prezes spółki Roman Jagiełło.

- Nie ustrzegliśmy się natomiast mniejszych uchybień i w trakcie kontroli wskazano na incydentalne przypadki w zakresie eksploatacji składowiska. Zostały one przed zakończeniem kontroli usunięte - dodaje Roman Jagiełło.

We wcześniejszym liście do redakcji, prezes firmy Roman Jagiełło zapewniał, że wszystko odbywa się z procedurami.

- Chemeko - System prowadzi w Rudnej Wielkiej nie tyle co wyspisko śmieci, co Regionalną Instalację Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK). Świadczy ona usługi nie tylko dla Chemeko - System, ale dla wielu gmin obsługiwanych przez firmy zajmujące się w tym regionie odbieraniem odpadów komunalnych. Działa według znacznie ostrzejszych rygorów prawa niż wysypisko śmieci - zapewnia nas prezes firmy Roman Jagiełło.

- Zapewniam, że wybudowany przez nas RIPOK w Rudnej Wielkiej, co potwierdziło wiele badań i kontroli, spełnia wszystkie wyśrubowane kryteria nałożone na tego rodzaju instytucje przez polskiego ustawodawcę - dodaje prezes Roman Jagiełło. Jak dodaje, "wierzy, że w tej sprawie szybko zapadną rozstrzygnięcia odpowiednich organów państwa".

Według informacji z Prokuratury Rejonowej w Głogowie, śledztwo w tej sprawie ma zakończyć się 9 lipca. Z kolei drugie prokuratorskie postępowanie w Legnicy zostało przedłużone do 16 sierpnia. O końcowych decyzjach Prokuratury będziemy informować na bieżąco.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Komentuj artykuł

Wybrane dla Ciebie

Zamknij artykuł i przejdź na WP.pl
Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje Politykę prywatności .