Aborygeni - australijski problem

Na początku maja w Australii pojawił się raport o nadużyciach seksualnych w odległych obozach Aborygenów. To, co się w nim pojawiło jest niewiarygodne, ale dzieje się naprawdę. Ofiarą przestępstw seksualnych padały kilkuletnie dzieci, podano nawet przypadek 7-miesięcznego niemowlaka.

Ofiary i świadkowie nie zgłaszają w większości przestępstw, przede wszystkim w obawie przed reakcją społeczności, w której żyją. Dramatyczna sytuacja w obozach Aborygenów wynika głównie z kultury rdzennej ludności, w której mężczyźni nie mają nawyku poszanowania prawa i nie są karani.

Raport po raz kolejny nagłośnił problem Aborygenów i zwrócił uwagę świata na nieudolność australijskiego rządu w radzeniu sobie z nim.

W społecznościach Aborygenów powszechna jest przemoc, alkohol, narkotyki i poważne przestępstwa. Wszystko to wynika jednak z braku możliwości rozwoju, zależności od pomocy społecznej, bezrobocia i braku dostępu do opieki medycznej.

Błędne koło ubóstwa Aborygenów wiąże się z prawem funkcjonującym aż do 1972 roku, choć w różnym stopniu, w zależności od regionu. Akt Ochrony Aborygenów z 1897 roku stanowił, że pieniądze, które zarabiała ludność, były przejmowane przez państwo. Większość była lokowana w specjalnych funduszach, Aborygenom dawano jedynie niewielkie „kieszonkowe”. Po latach, nikt nie mógł pozwolić sobie na emeryturę. W stanie Queensland, gdzie wprowadzono prawo, żyje dziś ponad 16,000 osób, których ono objęło.

Kilka lat temu Aborygeni zaczęli walkę o odzyskanie zarobionych pieniędzy. Doszło wówczas do ostrego konfliktu z władzami, które co prawda zaproponowały im pieniądze, ale według rdzennej ludności – niewystarczające.

Średnia życia mężczyzn wśród ludności rdzennej jest krótsza o 21 lat od średniej życia reszty populacji. Kobiety narażone są na przemoc 50 razy częściej. Bezrobocie przekracza 20% a w australijskich więzieniach przeważają Aborygeni. W ostatnich latach wzrastać zaczęła liczba ludności rdzennej na uczelniach wyższych, zmniejszyła się też śmiertelność z powodu uleczalnych chorób. Wciąż jednak sytuacja jest poważna i stanowi dowód na niezaradność australijskiego rządu.

Aborygeni zarzucają australijskiemu rządowi brak zainteresowania ich problemami, nieodpowiedni dostęp do opieki medycznej i edukacji. Dyskryminacja w traktowaniu prowadzi do wielu problemów. Aborygeni chcą decydować o swoich sprawach – dziś czują, że inni robią to za nich. Z kolei australijski rząd zarzuca im bierność i postrzega głównie jako główne źródło przestępczości.

Do tego dochodzi jeszcze brak porozumienia wśród samych Aborygenów. Z jednej strony, działają w Australii stowarzyszenia, które uważają postęp za możliwy jedynie przy znacznej pomocy rządu. Z drugiej, są też takie, które nie chcą rządowego wsparcia i uważają, że społeczność Aborygenów ma wystarczające środki do działania.

Ostatnie lata to jednak czas współpracy. Choć zdarzały się wybuchy frustracji – na przykład zamieszki w Redfern w 2004 roku – to uwagę skupia się bardziej na wdrażaniu wspólnych projektów. „National Indigenous Times” – dziennik Aborygenów – podaje, że po siedmioletniej walce udało się odzyskać grupie Aborygenów ich ziemie zagarnięte kilkadziesiąt lat temu przez państwo.

Australia ma z pewnością problem i od wielu lat widać, że nie do końca potrafi sobie z nim poradzić. Jego rozwiązanie zależy zarówno od konsekwentnej polityki rządu jak i od woli Aborygenów, by zmienić ich życie. Choć pojawiają się pozytywne wiadomości, to ostatni raport z pewnością osłabia ich wydźwięk.

Natalia Mielech

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Nadchodzi wyczekiwany przełom w pogodzie. Aura spłata jednak figla
Nadchodzi wyczekiwany przełom w pogodzie. Aura spłata jednak figla
Wraca sprawy Izabeli z Pszczyny. Lekarze liczą na apelację
Wraca sprawy Izabeli z Pszczyny. Lekarze liczą na apelację
Rocznica ataku na Ukrainę. Estonia zdecydowała ws. Rosji
Rocznica ataku na Ukrainę. Estonia zdecydowała ws. Rosji
Ogień pojawił się w bloku w środku nocy. Są ofiary
Ogień pojawił się w bloku w środku nocy. Są ofiary
Natychmiastowe deportacje. Niemal stu cudzoziemców z nakazem wyjazdu
Natychmiastowe deportacje. Niemal stu cudzoziemców z nakazem wyjazdu
Nepotyzm w AfD. Wiceszef partii przyznaje: "Przypadków jest więcej"
Nepotyzm w AfD. Wiceszef partii przyznaje: "Przypadków jest więcej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu jest Joanna Kluzik-Rostkowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu jest Joanna Kluzik-Rostkowska
Odwołane loty, tysiące odbiorców bez prądu. Żywioł paraliżuje USA
Odwołane loty, tysiące odbiorców bez prądu. Żywioł paraliżuje USA
Polacy za członkostwem Ukrainy w UE? Tak, ale pod pewnymi warunkami
Polacy za członkostwem Ukrainy w UE? Tak, ale pod pewnymi warunkami
El Mencho nie żyje. Ale to nie koniec. Reszta bossów wciąż na wolności
El Mencho nie żyje. Ale to nie koniec. Reszta bossów wciąż na wolności
Rozłam w Polsce 2050. Nieoficjalnie: Centrum planuje kolejny ruch
Rozłam w Polsce 2050. Nieoficjalnie: Centrum planuje kolejny ruch
Działo się w nocy. USA blokują oddanie wysp. Baza do ataku na Iran?
Działo się w nocy. USA blokują oddanie wysp. Baza do ataku na Iran?