Trwa ładowanie...
d1jbs1r

Zniknęło 19 głosów w komisji wyborczej w Kawęczynie? Piotr Zygarski złożył protest: Nie odpuszczę

Piotr Zygarski kandydował do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej w Chełmie. W środę złożył protest wyborczy w Sądzie Najwyższym oraz zawiadomienie do prokuratury. Twierdzi, że z protokołu komisji wyborczej zniknęło 19 głosów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Piotr Zygarski zrobił sobie zdjęcie przy urnie wyborczej
Piotr Zygarski zrobił sobie zdjęcie przy urnie wyborczej (Archiwum prywatne)
d1jbs1r

Piotr Zygarski jest prawnikiem i mieszka w Warszawie. Startował w okręgu nr 7 (Chełm), bo w Kawęczynku na Lubelszczyźnie Fundacja Honor Pomagania Dzieciom, której jest prezesem, prowadzi ośrodek dla niepełnosprawnych dzieci. - Od trzech lat bywam tam bardzo często, dlatego zdecydowałem się startować z tego okręgu - mówi Wirtualnej Polsce Zygarski.

W dniu wyborów kandydat wybrał się razem z całą rodziną autokarem do Kawęczyna, gdzie mieli głosować w wiejskim domu kultury. Postanowili połączyć obywatelski obowiązek z grzybobraniem w okolicy. Mieli ze sobą zaświadczenia o możliwości głosowania poza miejscem zamieszkania.

W lokalu wyborczym głos oddało 17 dorosłych osób i dwóch przyjaciół, mieszkających w tamtych rejonach. Razem 19 osób. Wszyscy głosowali na Piotra Zygarskiego.

d1jbs1r

- Jestem tego pewien, bo robiliśmy sobie zdjęcia z kartami do głosowania przy urnie wyborczej. Widać na nich, na kogo został oddany głos - mówi nam prawnik.

W protokole: zero głosów

- Po wyborach okazało się, że otrzymałem 254 głosy i nie zdobyłem mandatu posła. Z głupia frant postanowiłem jednak sprawdzić, ile osób zagłosowało na mnie w lokalu w Kawęczynie. Jakież było moje zdumienie, kiedy zobaczyłem, że w protokole jest liczba "zero" przy moim nazwisku - relacjonuje Zygarski.

Może kandydat i jego rodzina oddali nieważne głosy? To nie wyjaśnia jednak sprawy, bo w tej komisji oddano tylko siedem nieważnych głosów.

d1jbs1r

W środę Zygarski złożył w trybie wyborczym skargę do Sądu Najwyższego. Domaga się unieważnienia głosowania w tych komisjach, gdzie można było go poprzeć. Złożył też w Prokuraturze Rejonowej w Zamościu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez członków komisji w Kawęczynie.

Wygrał z prezydentem Warszawy

Twierdzi, że nie odpuści.

d1jbs1r

- Ktoś pozbawił mnie prawa do głosowania, nie tylko zabrał mi głosy, ale też złamał mój dowód osobisty. Wiem, że przegram w Sądzie Najwyższym i już szykuję się do procesu w Trybunale Sprawiedliwości w Luksemburgu. Nie odpuszczę - zapowiada prawnik. - Nie chodzi o moje głosy, to kwestia zasad. Mogę przegrać, ale muszę wiedzieć jaki wynik dostałem - dodaje.

Nie będzie to pierwszy proces Piotra Zygarskiego. Dziesięć lat temu prawnik wygrał proces z Lechem Kaczyńskim Sprawa dotyczyła okresu, kiedy był wiceburmistrzem gminy Wawer i razem z burmistrzem Dariuszem Godlewskim zarzucili ówczesnemu prezydentowi Warszawy mobbing i dyskryminację. Wygrali sprawę, a sąd zasądził im spore odszkodowania (100 i 120 tys. zł).

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1jbs1r

Podziel się opinią

Share

d1jbs1r

d1jbs1r
Więcej tematów