Zmarła Olga Krzyżanowska. Miała 88 lat

Nie żyje profesor Olga Krzyżanowska. W czasie II wojny światowej była harcerką Szarych Szeregów. Odznaczona Krzyżem Walecznych. Działaczka "Solidarności". Lekarka oraz polityk.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nie żyje Olga Krzyżanowska
Nie żyje Olga Krzyżanowska (PAP)
WP

Olga Krzyżanowska urodziła się 10 września 1929 roku. Była córką podpułkownika Aleksandra "Wilka" Krzyżanowskiego, który był dowódcą Armii Krajowej na Wileńszczyźnie. Podczas II wojny światowej Krzyżanowska była harcerką Szarych Szeregów, została również odznaczona Krzyżem Walecznych.

Całe życie zawodowe była związała z Pomorzem. Była absolwentką Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Gdańsku, w latach 80. wstąpiła do Solidarności. Olga Krzyżanowska była członkiem Krajowej Komisji Koordynacyjnej Służby Zdrowia.

Podczas strajku sierpniowego pracowała jako lekarka w przystoczniowej przychodni. - W trakcie strajku nie było według mnie podziału na kobiety i mężczyzn. To byli po prostu Polacy, którzy walczyli o wolny kraj, wspólnie - tłumaczyła Krzyżanowska.

WP

Od 1989 do 2001 sprawowała mandat posłanki na Sejm z ramienia Komitetu Obywatelskiego, Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Była wicemarszałkiem Sejmu X i II kadencji.

"Wielka strata"

O śmierci Olgi Krzyżanowskiej poinformował prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. "Będzie nam Jej brakowało!" - czytamy w internetowym wpisie.

WP

Głos zabrała również Hanna Gronkiewicz-Waltz. "Olga Krzyżanowska całkowicie poświęciła się walce o Polskę wolną i demokratyczną. Dawała temu dowód i w czasie wojny, i w PRL, i po przełomie roku 1989. Od Szarych Szeregów, przez Solidarność, aż po demokratyczny parlament czy Kongres Kobiet" - napisała prezydent Warszawy.

"Była ostoją wysokiej kultury, rozsądku, rozwagi, szacunku do innych ludzi. Wielka strata" - wspomina Krzyżanowską polityk Marcin Święcicki.

"Do samego końca inspirowała i mobilizowała wielu ludzi, w tym mnie. Będzie jej bardzo brakować" - napisał na Twitterze Radomir Szumełda przewodniczący pomorskiego KOD.

Śmierć działaczki "Solidarności" skomentował również Lech Wałęsa. "To było serce wspaniałej kobiety, które leczyło z konfliktów i problemów w tamtych trudnych czasach 'Solidarności'" - napisał w sieci Wałęsa.

WP

Zobacz także: Czy cieszy nas wojna czy pokój?

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP