Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
francja
23-04-2008 (22:05)

Zginął legendarny boss korsykańskiej mafii

Richard Casanova, ojciec chrzestny korsykańskiej mafii i przypuszczalny inicjator napadu stulecia na szwajcarski bank w Genewie, został zastrzelony na Korsyce przez nieznanych sprawców - podała prokuratura w Ajaccio.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zginął legendarny boss korsykańskiej mafii
(AFP)
WP

Do zabójstwa doszło koło południa przed garażem w korsykańskiej osadzie Porto Vecchio. Zraniony kilkakrotnie z broni automatycznej, 49-letni Casanova zginął wkrótce po przybyciu pomocy medycznej.

Według pierwszych ustaleń śledztwa sprawcami morderstwa są dwaj motocykliści, którym udało się uciec z miejsca zdarzenia.

Casanova był uważany za szefa korsykańskiego gangu "Morska Bryza" i za "mózg" napadu na bank UBS w Genewie, którego pięciu sprawców zrabowało w 1990 roku równowartość ponad 20 mln euro. Pieniędzy tych dotąd nie odnaleziono.

WP

Policji nie udało się schwytać Casanovy przez ponad 15 lat - aż do aresztowania w 2006 roku. Kilka miesięcy później wypuszczono go jednak na wolność za kaucją 150 tysięcy euro.

Proces czterech domniemanych wspólników korsykańskiego ojca chrzestnego zakończył się w 2004 roku ich uniewinnieniem z braku dowodów. W najbliższym czasie miał się zacząć proces samego Casanovy, który w momencie sądzenia jego kompanów przebywał na wolności.

Szymon Łucyk

Polub WP Wiadomości
WP
WP