Za (polskim) chlebem

Badania Kinoulty Research przeprowadzone wśród Polaków w Irlandii wskazują na duże ich zaufanie do polskich produktów.

Ponad 22 % ich konsumpcji to polskie marki. Nasi imigranci na „wyspie Esmeraldy” to obecnie 8 % aktywnych zawodowo osób. Spotkanie potrzeb irlandzkiej gospodarki i polskiego potencjału rynku pracy wskazują, że obecna liczba Polaków w Irlandii szacowana na 100 -200 tys. osób, może wzrosnąć nawet kilkukrotnie w ciągu najbliższych kilku lat. To bardzo perspektywiczny rynek dla polskich producentów i usługodawców.

„Potrzeba polskości” jest wzmacniana przez fakt, ze rosnąca społeczność dobrze sytuowanych średnio- i długookresowych pracowników, którzy mają rozsądne zarobki, mieszkanie, itp. zaczyna tęsknić za polskimi produktami i usługami, a nie wszystko jest dostępne w Irlandii. Ta potrzeba tworzy „polską niszę” szczególnie atrakcyjną dla dostawców artykułów spożywczych.

Roman Baszun dyrektor działu Trade z Kinoulty Research, który przeprowadzał badania, uważa, że „Zarówno Irlandia jak i Polska przeszły w ostatnich latach znaczącą zmianę jeśli chodzi o strukturę sprzedaży. Na obu rynkach można zaobserwować koncentrację sprzedaży, umiędzynarodowienie rynku, wzrost popularności marek własnych.”. Nic dziwnego więc, że prawie 70 % Polaków robi zakupy spożywcze w dużych sklepach i hipermarketach. Jednocześnie, zarówno Polacy jak i Irlandczycy są nadal częstymi klientami małych sklepów, gdzie sprzedaż odbywa się „zza lady”. W ten sposób dokonuje zakupów 1/3 badanych osób.

Jeśli chodzi o wybór miejsca zakupów, niektóre sklepy mają uprzywilejowaną pozycję, gdyż oddziały ich sieci są obecne zarówno w Polsce jak i w Irlandii. Dobrym przykładem jest np. Tesco, kojarzone z Polski z niskimi cenami. Do najczęściej wybieranych należą również Lidl, Dunnes stores czy Aldi. Polacy są lojalni – aż 70 % z nich kupuje w tym samym sklepie, który wybrali na początku swojego pobytu.

Cena produktu jest dla Polaków przebywających za granicą podobnie ważnym kryterium zakupu jak i w Polsce. Aż 62 % deklaruje ceny jako główny powód wyboru miejsca realizacji zakupów spożywczych. Dla 21 % jest to lokalizacja, dla 12 % oferta produktowa, a 6 % wybiera swój sklep ze względu na dostępność polskich produktów. Dokonując wyboru większość Polaków (56 %) słucha rekomendacji współziomków, znacząca grupa (44 %) sama sprawdza ich atrakcyjność, a 12 % słucha rad znajomych Irlandczyków.

W Irlandii pojawił się już marketing skierowany specjalnie do naszych rodaków. Zaledwie 1/3 nigdy nie spotkała się z tego typu komunikacją. Reszta zauważa ją często (33%) lub sporadycznie (37%). Dla większości Polaków działania komunikacyjne i marketingowe skierowane wyłącznie do nich są skuteczne. 20% uważa je za bardzo zachęcające, a 54 % za zachęcające. Trzy czwarte Polaków twierdzi, iż skuteczna komunikacja marketingowa powinna być w języku polskim. „W Irlandii jest przestrzeń na taką komunikacją” – twierdzi Roman Baszun z Kinoulty Research. Powstające błyskawicznie polskie media przyciągają już 61 % Polaków. Z tej możliwości korzystają obecnie przeważnie linie lotnicze, biura podróży i operatorzy linii komórkowych. „Polskie sklepy” stosują strategię marketingową typu „pull” - stosując reklamy wewnątrz sklepów, POSy czy wydzielając polskie sekcje produktów na półkach. Tylko niewielu przedsiębiorców decyduje się na tworzenie palcówek, które sprzedawałyby wyłącznie lub większość produktów polskich, a
Polacy ich poszukują. O poziomie zainteresowania świadczy fakt, że aż 52 % z nich kupuje polskie w innym sklepie niż ten, w którym robią codzienne zakupy spożywcze. Oznacza to małe nasycenie rynku. Roman Baszun uważa, że „Pamiętając o licznej i rosnącej liczbie Polaków w Irlandii z pewnością jest to bardzo pozytywna wiadomość dla polskich producentów i usługodawców, którzy powinni dostrzec „polską niszę” na irlandzkim rynku. Jak intratny to rynek świadczy gotowość Polaków do zakupu mimo, że polskie produkty wcale nie należą do najtańszych w Irlandii.”

Zależnie od kategorii produktowej, udział polskich marek i produktów w konsumpcji waha się od 16% do 27%. Najwyższy udział polskie produkty mają w takich kategoriach jak: wędliny, nabiał, piwo oraz warzywa i owoce konserwowane. Mimo rosnącej szybko dostępności polskich produktów spożywczych, 40% respondentów twierdzi, iż wciąż są takie rodzaje produktów, których nie mogli lub trudno było kupić w Irlandii. Największej grupie Polaków brakuje dostępu do polskiego pieczywa (54%), wędlin (43%) i nabiału (30%). Niewielu Polaków wskazuje konkretne marki, które rekomendowaliby do sprzedaży w Irlandii - myślą raczej kategoriami produktów, a nie konkretnymi markami. Jednak niektórzy spontanicznie wymieniają ulubionych producentów. Największą popularnością cieszą się wedlowskie czekolady (9%), majonez z Winiar (4%), kiełbasa krakowska (4%), produkty z Hortexu (3%), wędliny z Sokołowa i Morlin oraz piwo Lech (po 3%).

Polacy mają małą świadomość tego co może ich czekać w Irlandii. Nie znają cen ani specyfiki handlu artykułami spożywczymi. Aż 54 % osób zdobywa potrzebna wiedzę na miejscu, tylko 2 % przyznaje się do dobrej wiedzy, a 8 % do w miarę dobrej. Roman Baszun z Kinoulty Research uważa, że „Perspektywiczny rynek irlandzki to duża szansa dla polskich producentów i irlandzkich usługodawców. Powinni oni mieć świadomość odrębności polskiej grupy odbiorców. Przygotowując starannie skierowane do nich strategie marketingowe i sprzedażowe mogą liczyć na duże zaufanie i lojalność w stosunku do polskich marek.”

Agencja badań marketingowych Kinoulty Research zrealizowała badania w grudniu 2006 roku. Przeprowadzono w sumie 414 wywiadów: ankiety bezpośrednie oraz internetowe zarówno wśród Polaków przebywających w Irlandii jak i tych, którzy wrócili po pobycie i pracy w tym kraju.

Próba:Polacy w Irlandii: 205 wywiadów (161 wywiady osobiste i 44 ankiety internetowe)Polacy, którzy wrócili z Irlandii: 209 wywiadówDodatkowo przeprowadzono dwie grupy dyskusyjne (focus groups) z Polakami, którzy pracowali w Irlandii oraz 8 wywiadów z kierownikami sklepów spożywczych w Irlandii.

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód