Wybita szyba w domu Michała Tuska. Prokuratura podjęła decyzję

Zarzut uszkodzenia mienia oraz narażenia na bezpośrednie zagrożenie życia usłyszał dzisiaj w gdańskiej prokuraturze Adam Z., drugi z podejrzanych w głośnej sprawie wybicia szyby w domu Michała Tuska. Grozi za to do 5 lat więzienia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Po ujawnieniu sprawy, Michał Tusk nie komentował jej i nie zabrał głosu
Po ujawnieniu sprawy, Michał Tusk nie komentował jej i nie zabrał głosu (PAP, Fot: Marcin Obara)
WP

- W środę w prokuraturze rejonowej Gdańsk – Wrzeszcz odbyły się czynności z udziałem dwóch podejrzanych Tomasza K. i Adama Z. Prokurator po przeanalizowaniu zgromadzonego materiału postanowił postawić zarzuty temu drugiemu. Adam Z. nie przyznał się do winy. Z kolei Tomasz K., który usłyszał zarzuty w styczniu konsekwentnie podtrzymuje swoją wersję wydarzeń – informuje nas Grażyna Wawryniuk, rzecznik prokuratury okręgowej w Gdańsku. I jak dodaje, dochodzenie które miało zakończyć się do 30 czerwca, zostanie przedłużone Obu podejrzanym grozi do 5 lat więzienia.

Przypomnijmy, do zdarzenia doszło 3 września ub.r. przy jednej z ulic w Gdańsku - Wrzeszczu. Incydent zarejestrował monitoring. Na nagraniu widać dwóch idących chodnikiem mężczyzn.W pewnym momencie mężczyźni zatrzymują się, a jeden z nich z rozmachem rzuca trzymanym w dłoni przedmiotem, po czym obaj odchodzą.

Zobacz także: Tomasz Komenda o uniewinnieniu. "Będziemy żądać 10 mln zł odszkodowania

WP

Po nagłośnieniu sprawy przez mecenasa Romana Giertycha, reprezentującego syna Donalda Tuska, policja udostępniła film pokazujący zajście. Niedługo później na posterunek policji zgłosił się jeden z podejrzanych – Tomasz K. Potwierdził, że to on rzucił kamieniem. Mężczyzna potwierdził, że przyczynił się do uszkodzenia mienia, zeznał jednak, że jego zamiarem nie było zrobienie komukolwiek krzywdy. Wyjaśniał, że nie rzucił kamieniem, a jedynie "odrzucił go". Zeznał także, iż nie miał świadomości, że kamień trafił akurat w szybę mieszkania syna byłego premiera. Twierdził, że dowiedział się tego z mediów.

Z kolei drugi podejrzany Adam Z.., który początkowo występował jako świadek, zeznał, że 3 września spędzał czas z kolegą - podejrzanym, wypili wówczas po kilka piw. I nie widział momentu, gdy jego znajomy rzucił kamieniem.

Jak powiedziała nam dzisiaj prokurator Grażyna Wawryniuk, szkoda spodowana rzuconym kamieniem została wyceniona na 1390 złotych. Początkowo mówiło się o kwocie 540 złotych. W chwili zdarzenia, Michała Tuska i jego bliskich nie było w domu.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP