Wpuszczeni w ogórki

Ponad 100 rolników z całego województwa
miało nadzieję, że zarobi na sprzedaży warzyw. Tymczasem niektórzy
nie tylko nie zarobili ani złotówki, a wręcz muszą jeszcze do
interesu dopłacić. Bezsilni ludzie proszą o pomoc prokuraturę,
policję a nawet konsula niemieckiego - pisze "Słowo Polskie -
Gazeta Wrocławska".

Rolnicy z okolic Strzegomia, Piławy Dolnej, Oleśnicy, Zgorzelca, zakontraktowali w firmie, skupującej warzywa pod Strzegomiem, dostawę ogórków, marchwi, pora, dyni. Skupywało je przedstawicielstwo firmy Linde Handels GmbH z siedzibą w Siegersleben koło Magdeburga. Jej tutejszy przedstawiciel, Josef Schauer, mieszkający w Granicy, oferował dobre warunki finansowe, dawał materiały siewne, agrowłókninę, węże do nawadniania. Ludzie mieli dostać przy odstawieniu warzyw 60% należności, a później, jesienią, resztę, czyli 40% ale z tej kwoty miały być potrącenia za pobrane materiały - podaje dziennik.

Podpisałem umowę na dostawę 280 ton ogórków w 4 różnych sortach - mówi Kazimierz Kopeć z Granicy. A kiedy zacząłem przywozić do skupu, okazało się, że są dzielone na 13 sortów. Od razu byliśmy stratni, bo taka klasyfikacja była z niekorzyścią dla nas, najwięcej ogórków było w najniższych klasach - dodaje. Za odstawione warzywa rolnicy nie otrzymywali faktur czy nawet pokwitowań, tylko podpisywali harmonogramy zdania zakontraktowanych warzyw. Mimo, że wielokrotnie prosili o druki finansowe, niezbędne do rozliczenia choćby w urzędzie skarbowym, że nie dostali ich do dziś. Kiedy przyszło do rozliczeń pobranych materiałów, rolnicy przeżyli kolejny szok. Gumowe węże, nasiona i włókniny kosztowały ich co najmniej dwa razy więcej - informuje "Słowo Polskie - Gazeta Wrocławska".

Na zebraniu organizacyjnym pan Schauer przedstawiał nam kalkulację kosztów, np. na 1 hektar ogórka za czarną folię miało wyjść 500 zł, za agrowłókninę 3300 zł, nasiona 2000 zł a węże nawadniające 1500 zł - wylicza pan Kazimierz. Tymczasem kiedy przyszło do rozliczenia, okazało się, że folia kosztowała 1032 zł, agrowłóknina 4257, nasiona 4270 a węże 3440 zł - pisze gazeta.

Koniec końców rolnikowi z Granicy, który zakontraktował 280 ton, a oddał 130 (resztę zaatakowała zaraza), wyszło, że nie tylko nic nie zarobił, ale musi jeszcze zapłacić firmie Linde 8 tysięcy euro. Bo tak wyszło z końcowego rozrachunku. Ogórki były tanie, materiały drogie. Zdaniem odbiorcy rozliczenie było jak najbardziej prawidłowe - czytamy w dzienniku. (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Bogucki po śmierci Łukasza Litewki. "Wielka sympatia pana prezydenta"
Bogucki po śmierci Łukasza Litewki. "Wielka sympatia pana prezydenta"
Tusk nie kryje obaw. Wskazał największy problem Europy
Tusk nie kryje obaw. Wskazał największy problem Europy
Zacznie się o 10. Nowe informacje z prokuratury ws. śmierci posła
Zacznie się o 10. Nowe informacje z prokuratury ws. śmierci posła
Internauci spekulują ws. śmierci Litewki. Policja wystosowała apel
Internauci spekulują ws. śmierci Litewki. Policja wystosowała apel
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż